#109166
autor: Dier » sobota 31 paź 2015, 00:25
Car Wołodia po prostu potrafił strategicznie dostrzec trendy, które dopiero się rozwijają. xD
Ale trolling to jest tylko chwilowy trend, zresztą bardzo utopijny, powoli już przejada się i przechodzi do historii.
Ja mam na myśli coś znacznie bardziej wyrafinowanego i działającego w wiekszej skali.
Łatwość i skuteczność wszelkich działań internetowych wynika z tego, że internet niedawno powstał, w związku z tym wciąż szybko ewoluuje kulturowo. To jest niemal jak Dziki Zachód czasów współczesnych. Dodatkowo Internet podobnie jak Dziki Zachód przyciąga wciąż rosnące rzesze ludzi. To idealna pożywka dla wszelkiego rodzaju komercyjnego przekazu informacji, bo internet jest właśnie przekazem informacji sam w sobie.
Zarabiam na tym sporo, ale to jest kropla w porównaniu do fortuny, którą mógłbym zarobić a która przechodzi mi koło nosa. Dzieje się tak dlatego, że ja mam tylko dwie ręce i moja doba ma tylko 24 godziny. Nie mogę zrobić więcej, niż mogę, mimo że możliwości są ogromne. W porównaniu z rynkiem konwencjonalnym to prawdziwa kopalnia złota. Sam sobie nie poradzę na tak ogromnym obszarze, dlatego szukam ludzi. Śledzę nowości i staram się podłapywać najgenialniejsze i najmodniejsze trendy internetowe. A takim marzeniem moim jest wręcz zacząć je tworzyć. Dyktatorzy trendów i designerzy w świecie konwencjonalnym zarabiają miliony. W świecie online to mogą być miliardy. ^ ^
Oczywiście nie mogę zdradzić żadnych szczegółów dotyczących projektów w które jestem zaangażowany albo w które mam zamiar się zaangażować. Takie rzeczy mogę omówić tylko bezpośrednio z wybranymi osobami. Doświadczenia życiowe nauczyły mnie dużej ostrożności jeśli chodzi o biznes i staram się działać tak, żeby nie dać się nikomu na niczym wykręcić. ^ ^
Posiadanie stałej ekipy jest bardzo fajne, mam kilka takich osób i choćby na tej podstawie mogę powiedzieć, że skuteczność działań ekipy rośnie proporcjonalnie wraz z jej zgraniem wewnętrznym i rośnie w skali niemal wykładniczej wraz z wzrostem jej liczebności. Dlatego im więcej ludzi, tym lepiej. Gdziekolwiek jestem i widzę że są fajni i zdolni ludzie, tam rzucam swój tekst, bo być może uda się z kimś nawiązać współpracę. Nie mam przy tym żadnych preferencji, nie stawiam żadnych limitów jeśli chodzi o poglądy. Jedyny limit to umiejętność wyrażania ich w atrakcyjny sposób. ^ ^
Car Wołodia po prostu potrafił strategicznie dostrzec trendy, które dopiero się rozwijają. xD
Ale trolling to jest tylko chwilowy trend, zresztą bardzo utopijny, powoli już przejada się i przechodzi do historii.
Ja mam na myśli coś znacznie bardziej wyrafinowanego i działającego w wiekszej skali.
Łatwość i skuteczność wszelkich działań internetowych wynika z tego, że internet niedawno powstał, w związku z tym wciąż szybko ewoluuje kulturowo. To jest niemal jak Dziki Zachód czasów współczesnych. Dodatkowo Internet podobnie jak Dziki Zachód przyciąga wciąż rosnące rzesze ludzi. To idealna pożywka dla wszelkiego rodzaju komercyjnego przekazu informacji, bo internet jest właśnie przekazem informacji sam w sobie.
Zarabiam na tym sporo, ale to jest kropla w porównaniu do fortuny, którą mógłbym zarobić a która przechodzi mi koło nosa. Dzieje się tak dlatego, że ja mam tylko dwie ręce i moja doba ma tylko 24 godziny. Nie mogę zrobić więcej, niż mogę, mimo że możliwości są ogromne. W porównaniu z rynkiem konwencjonalnym to prawdziwa kopalnia złota. Sam sobie nie poradzę na tak ogromnym obszarze, dlatego szukam ludzi. Śledzę nowości i staram się podłapywać najgenialniejsze i najmodniejsze trendy internetowe. A takim marzeniem moim jest wręcz zacząć je tworzyć. Dyktatorzy trendów i designerzy w świecie konwencjonalnym zarabiają miliony. W świecie online to mogą być miliardy. ^ ^
Oczywiście nie mogę zdradzić żadnych szczegółów dotyczących projektów w które jestem zaangażowany albo w które mam zamiar się zaangażować. Takie rzeczy mogę omówić tylko bezpośrednio z wybranymi osobami. Doświadczenia życiowe nauczyły mnie dużej ostrożności jeśli chodzi o biznes i staram się działać tak, żeby nie dać się nikomu na niczym wykręcić. ^ ^
Posiadanie stałej ekipy jest bardzo fajne, mam kilka takich osób i choćby na tej podstawie mogę powiedzieć, że skuteczność działań ekipy rośnie proporcjonalnie wraz z jej zgraniem wewnętrznym i rośnie w skali niemal wykładniczej wraz z wzrostem jej liczebności. Dlatego im więcej ludzi, tym lepiej. Gdziekolwiek jestem i widzę że są fajni i zdolni ludzie, tam rzucam swój tekst, bo być może uda się z kimś nawiązać współpracę. Nie mam przy tym żadnych preferencji, nie stawiam żadnych limitów jeśli chodzi o poglądy. Jedyny limit to umiejętność wyrażania ich w atrakcyjny sposób. ^ ^