13 grudnia 1981

Odpowiedz


To pytanie jest elementem zabezpieczającym przed automatycznym zamieszczaniem postów.
Emotikony
:buhaha: :polewka: :DD :D :glaski: :zlosliwiec: :ok: :oklaski: :dobani: ;P :wpieniony: :smutny: :mur: :puknijsie: :niewiem: :nununu: :grozi: ;) :szok: :dziekujaca: :flircik: :macha2: :wariat: :hello: :macha: :zacieram: :kwiaty: :kwiat2: :roza: :kwiat1: :glaska: :tuli: :zaloty: :wstyd1: :zawstydzona: :buziak: :calusek: :kawa: :'( :?: :zly: :serce: :kocham: :zmeczony: :mniam: :mysle: :orany: :fiu: :palka: :lanie: :zabawa: :pijemy: :szampan: :ksiadz: :) :plant: :slonko: :-) :roll: :ronsia: :klaniamsie: :pluje: :supero: :5: :barman: :melonik: :zla: :okulary2: :pa: :podskakuje: :wlosy: :kawisia: :pychota: :sadzone: :bluzga: :faceplam:
Wyświetl więcej emotikon

BBCode włączony
[Img] włączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: 13 grudnia 1981

Re: 13 grudnia 1981

#436208

autor: gugu77 » czwartek 14 gru 2017, 08:51

Pare dni pozniej.....
Wracalismy z qmplem z ochlaju.
Po 22.
Godzina milicyjna.
Gorzala tyrpala nami okropnie.
Szerokim halsem szlismy szosa przez las.
I tak szczesliwie halsowalismy, ze jak nadjezdzala suka
ladowalismy ryjem w sniegu w tzw.przykopie.
Eeeeeeeech,wspomnienia......

Re: 13 grudnia 1981

#436193

autor: imn[a]min » czwartek 14 gru 2017, 02:02

Ja tę noc z 12 na 13 grudnia pamiętam bardzo dobrze, a to z powodu powrotu z wizyty u ciotki w innym mieście oddalonym o ok. 130 km. Jak wracaliśmy to mijaliśmy kolumny wojska, ale ojciec myślał że to na poligon jadą. Nikt nas nie zatrzymywał. Dojechaliśmy do domu przed 22:00.
Rano około 8:30 obudziło nas walenie do drzwi, a to była zapłakana starsza sąsiadka, która krzyczała że wojna w Polsce wybuchła.
Pamiętam też czołgi i ciężarówki wojska jadące do głównych zakładów pracy w moim regionie - kopalni i huty.
Szkoły zamknięto na 2 tygodnie i mieliśmy frajdę. Pamiętam te ogromne zaspy śniegu, koksowniki na ulicach i przerażenie w oczach starszych ludzi.
Pamiętam jak robiłem iglo ze śniegu (ale się nawycinałem tych kostek, że ho ho!), albo budowało się ufortyfikowane 2 fortecy a potem wojny na śnieżki! Miałem wtedy 10 lat.

Re: 13 grudnia 1981

#436012

autor: krat1 » środa 13 gru 2017, 19:30

Lady Li pisze: środa 13 gru 2017, 13:58 Pamiętacie?
Jak wspominacie tamten okres?
13 grudnia był mróz. Wracaliśmy z kościoła i czołgi jechały przez miasteczko. Trasa na Gdańsk. Koksowniki i zziębnięci żołnierze przy wylocie z miasta gdzie się uczyłem. Wolna Europa zagłuszana jak diabli.

Re: 13 grudnia 1981

#435979

autor: Dorcik » środa 13 gru 2017, 18:49

Pamietam ..
Mała byłam ,ale pamietam -straszny mróz , duzo sniegu ,Jaruzelski w TV
Moja mamę zapłakana ,z 4 dzieci i brak taty ,wrócił do domu dopiero po paru dniach .
Nie rzoumiałam tego ,byłam mała ,ale nie kojarzy mi się ta data dobrze :(

Re: 13 grudnia 1981

#435954

autor: poldas » środa 13 gru 2017, 18:22

Patrząc na te wydarzenia pod kątem technicznym, to te czołgi były niepotrzebne.
Przesadzono.
W każdym razie, nie znam przypadku, aby z T-54, czy też T-55 w cokolwiek wystrzelono.

Re: 13 grudnia 1981

#435947

autor: Ktosia70 » środa 13 gru 2017, 18:13

Pamiętacie. Czołgi w Al. Jerozolimskich i na Marszałkowskiej, potworne zimno, kolejki na zewnątrz po wszystko, co przywieźli i sprzedawali prosto z ciężarówek. I strach.

Re: 13 grudnia 1981

#435791

autor: poldas » środa 13 gru 2017, 14:17

Teleranka nie było i sąsiad umarł.
Dużo śniegu.
Rodzice zagonili mnie do odśnieżania.

Żeby jakąś to tragedią było, to nie.
Nie mam takiego odczucia.

Pamiętam wspomnienia mojej babci, która za okupacji raz w życiu zobaczyła Niemca uzbrojonego.
Cukierki jej dał.
Jak przyszła banda "Sępa" (Stanisław Wątróbski) z Batalionów Chłopskich, to rekwirowali jedzenie, guzik w zamian dając.

13 grudnia 1981

#435778

autor: Lady Li » środa 13 gru 2017, 13:58

Pamiętacie?
Jak wspominacie tamten okres?

Na górę