#436193
autor: imn[a]min » czwartek 14 gru 2017, 02:02
Ja tę noc z 12 na 13 grudnia pamiętam bardzo dobrze, a to z powodu powrotu z wizyty u ciotki w innym mieście oddalonym o ok. 130 km. Jak wracaliśmy to mijaliśmy kolumny wojska, ale ojciec myślał że to na poligon jadą. Nikt nas nie zatrzymywał. Dojechaliśmy do domu przed 22:00.
Rano około 8:30 obudziło nas walenie do drzwi, a to była zapłakana starsza sąsiadka, która krzyczała że wojna w Polsce wybuchła.
Pamiętam też czołgi i ciężarówki wojska jadące do głównych zakładów pracy w moim regionie - kopalni i huty.
Szkoły zamknięto na 2 tygodnie i mieliśmy frajdę. Pamiętam te ogromne zaspy śniegu, koksowniki na ulicach i przerażenie w oczach starszych ludzi.
Pamiętam jak robiłem iglo ze śniegu (ale się nawycinałem tych kostek, że ho ho!), albo budowało się ufortyfikowane 2 fortecy a potem wojny na śnieżki! Miałem wtedy 10 lat.
Ja tę noc z 12 na 13 grudnia pamiętam bardzo dobrze, a to z powodu powrotu z wizyty u ciotki w innym mieście oddalonym o ok. 130 km. Jak wracaliśmy to mijaliśmy kolumny wojska, ale ojciec myślał że to na poligon jadą. Nikt nas nie zatrzymywał. Dojechaliśmy do domu przed 22:00.
Rano około 8:30 obudziło nas walenie do drzwi, a to była zapłakana starsza sąsiadka, która krzyczała że wojna w Polsce wybuchła.
Pamiętam też czołgi i ciężarówki wojska jadące do głównych zakładów pracy w moim regionie - kopalni i huty.
Szkoły zamknięto na 2 tygodnie i mieliśmy frajdę. Pamiętam te ogromne zaspy śniegu, koksowniki na ulicach i przerażenie w oczach starszych ludzi.
Pamiętam jak robiłem iglo ze śniegu (ale się nawycinałem tych kostek, że ho ho!), albo budowało się ufortyfikowane 2 fortecy a potem wojny na śnieżki! Miałem wtedy 10 lat.