Oto co znalazłam w Internecie: Postanowiła więc podobną akcję przeprowadzić na Forum
KATHARSIS
"Nie wiem co wydarzyło się w temacie w którym prosiłem o wsparcie. W tym czasie nie było mnie na Forum. Jaka była przyczyna usunięcia tego tematu? Czy ktoś zgłosił do usunięcia? Jak uzasadnił swoje zgłoszenie?
Czy tego rodzaju temat mógł naruszać Regulamin oraz ogólne zasady relacji międzyludzkich?
To nie była akcja zbiórki pieniędzy. Takie akcje powinny uzyskać pozwolenie i zgodę różnych urzędów.
To była prośba o wsparcie duchowe chorego cierpiącego w samotności człowieka. O zwykły ludzki gest. O symboliczny Świąteczny podarek w postaci pudełeczka pasków do mierzenia cukrzycy za około 4 złotych. Albo maskotkę za 5 złotych i 99 groszy. Albo o kartkę Świąteczną ze znaczkiem to też około 5 złotych. Albo 10 złotych na lepszą wędlinę na Świątecznym stole.
Czy taki gest może naruszać surowe przepisy fiskalne? Tego nie wiem. Nie wiem też czy w ogóle dzisiaj można wykonywać gesty przyjaźni, zrozumienia, wspierania się a nawet miłości.
Wiem natomiast że odbywają się oficjalnie różnego rodzaju akcje serca. To są na przykład piesze pielgrzymki podczas których pielgrzymi otrzymują w darze od ludzi chleb i mleko. Ale też noclegi. Ludzie w ten właśnie sposób wspierają się.
Wśród uczestników pielgrzymek są ludzie chorzy. Są inwalidzi. Im pomagamy, wspieramy duchowo ale też gorącą herbatą z termosu i kanapką z masłem i szynką.
Moja prośba o wsparcie była właśnie takim samym gestem jakim obdarzają się pielgrzymi.
Komu to przeszkadzało? Kto nienawidzi takich gestów i zwalcza? Czy są jakieś limity ograniczające ludzką życzliwość? Komu zależy abyśmy się nienawidzili i rzucali do oczu.
Pragnę mocno podkreślić, że w usuniętym temacie nie wskazałem o którego Użytkownika chodzi. Zaproponowałem kontakt prywatny. Tak więc moje wystąpienie kierowane było do ścisłego grona forumowych przyjaciół i wieloletnich znajomych. Ja indywidualnie Ich nie naciskałem. Niczego nie żądałem. Kto chciał mógł się zgłosić.
Niestety. Temat został usunięty i ja definitywnie wycofałem się z tej inicjatywy. Takie akcje na globalną skalę w którą wchodzą ogromne miliony prowadzą ci którzy posiedli wyłączność. Oni nie lubią podwórkowej konkurencji. Oni dbają o to aby ani jedna złotówka nie zmarnowała się. :lol:
Gratuluję więc zwycięstwa. Jako pokonany składam wyrazy uznania i nie mam powodów aby się gniewać.
Swoje wystąpienie uzasadniłem. Oczekuję uzasadnienia zwycięzcy. Ale zwycięzcy nikt nie sądzi."
Oto co znalazłam w Internecie: Postanowiła więc podobną akcję przeprowadzić na Forum
[braz3d] KATHARSIS[/braz3d]
:dziekujaca:
"Nie wiem co wydarzyło się w temacie w którym prosiłem o wsparcie. W tym czasie nie było mnie na Forum. Jaka była przyczyna usunięcia tego tematu? Czy ktoś zgłosił do usunięcia? Jak uzasadnił swoje zgłoszenie?
Czy tego rodzaju temat mógł naruszać Regulamin oraz ogólne zasady relacji międzyludzkich?
To nie była akcja zbiórki pieniędzy. Takie akcje powinny uzyskać pozwolenie i zgodę różnych urzędów.
To była prośba o wsparcie duchowe chorego cierpiącego w samotności człowieka. O zwykły ludzki gest. O symboliczny Świąteczny podarek w postaci pudełeczka pasków do mierzenia cukrzycy za około 4 złotych. Albo maskotkę za 5 złotych i 99 groszy. Albo o kartkę Świąteczną ze znaczkiem to też około 5 złotych. Albo 10 złotych na lepszą wędlinę na Świątecznym stole.
Czy taki gest może naruszać surowe przepisy fiskalne? Tego nie wiem. Nie wiem też czy w ogóle dzisiaj można wykonywać gesty przyjaźni, zrozumienia, wspierania się a nawet miłości.
Wiem natomiast że odbywają się oficjalnie różnego rodzaju akcje serca. To są na przykład piesze pielgrzymki podczas których pielgrzymi otrzymują w darze od ludzi chleb i mleko. Ale też noclegi. Ludzie w ten właśnie sposób wspierają się.
Wśród uczestników pielgrzymek są ludzie chorzy. Są inwalidzi. Im pomagamy, wspieramy duchowo ale też gorącą herbatą z termosu i kanapką z masłem i szynką.
Moja prośba o wsparcie była właśnie takim samym gestem jakim obdarzają się pielgrzymi.
Komu to przeszkadzało? Kto nienawidzi takich gestów i zwalcza? Czy są jakieś limity ograniczające ludzką życzliwość? Komu zależy abyśmy się nienawidzili i rzucali do oczu.
Pragnę mocno podkreślić, że w usuniętym temacie nie wskazałem o którego Użytkownika chodzi. Zaproponowałem kontakt prywatny. Tak więc moje wystąpienie kierowane było do ścisłego grona forumowych przyjaciół i wieloletnich znajomych. Ja indywidualnie Ich nie naciskałem. Niczego nie żądałem. Kto chciał mógł się zgłosić.
Niestety. Temat został usunięty i ja definitywnie wycofałem się z tej inicjatywy. Takie akcje na globalną skalę w którą wchodzą ogromne miliony prowadzą ci którzy posiedli wyłączność. Oni nie lubią podwórkowej konkurencji. Oni dbają o to aby ani jedna złotówka nie zmarnowała się. :lol:
Gratuluję więc zwycięstwa. Jako pokonany składam wyrazy uznania i nie mam powodów aby się gniewać.
Swoje wystąpienie uzasadniłem. Oczekuję uzasadnienia zwycięzcy. Ale zwycięzcy nikt nie sądzi."