#504654
autor: Dier » poniedziałek 21 maja 2018, 00:12
gość pisze: niedziela 20 maja 2018, 09:51
Chodzi o spadek.
Moja mama zmarła gdy byłam mała. Zostałam sama na utrzymaniu ojca, byliśmy ubodzy. Gdy miałam 19 lat, zmarła moja jedyna babcia, po której był podział majątku rolnego. Do spadku zostałam powołana ja ( po manie) syn babci i jego siostra. Na sprawie sądowej okazało sie, ze nie otrzymam części przysługującego po mamie majątku, bo
obowiązywały wtedy jeszcze krzywdzące przepisy i osoba, która nie ma wykształcenia rolniczego, nic nie otrzyma. Gdyby złożono sprawę o miesiąc później, wtedy już bym mogła, ale rodzina wykorzystała ten przepis i złożyła wcześniej, aby podzielić sie beze mnie. O zachowek sie nie ubiegałam, bo i tak by mi nie oddali. Po latach zmarł owy wujek i teraz dziedziczę po połowie ja i jego siostra. Ona chce, abym w połowie sfinansowała pomnik. Ponieważ sama nie chce wykładać całych pieniedzy ze spadku, jednakże za czas przeszły jestem troszeczkę rozżalona, tym jak wtedy mnie potraktowali. Co o tym myślicie?
Zacznijmy od tego, że to jest kompletna bzdura.

[quote=gość post_id=504159 time=1526802688]
Chodzi o spadek.
Moja mama zmarła gdy byłam mała. Zostałam sama na utrzymaniu ojca, byliśmy ubodzy. Gdy miałam 19 lat, zmarła moja jedyna babcia, po której był podział majątku rolnego. Do spadku zostałam powołana ja ( po manie) syn babci i jego siostra. Na sprawie sądowej okazało sie, ze nie otrzymam części przysługującego po mamie majątku, bo [b][u][size=150]obowiązywały wtedy jeszcze krzywdzące przepisy i osoba, która nie ma wykształcenia rolniczego, nic nie otrzyma[/size][/u][/b]. Gdyby złożono sprawę o miesiąc później, wtedy już bym mogła, ale rodzina wykorzystała ten przepis i złożyła wcześniej, aby podzielić sie beze mnie. O zachowek sie nie ubiegałam, bo i tak by mi nie oddali. Po latach zmarł owy wujek i teraz dziedziczę po połowie ja i jego siostra. Ona chce, abym w połowie sfinansowała pomnik. Ponieważ sama nie chce wykładać całych pieniedzy ze spadku, jednakże za czas przeszły jestem troszeczkę rozżalona, tym jak wtedy mnie potraktowali. Co o tym myślicie?
[/quote]
Zacznijmy od tego, że to jest kompletna bzdura. :D