W imię Boga, tylko jakiego?

Odpowiedz


To pytanie jest elementem zabezpieczającym przed automatycznym zamieszczaniem postów.
Emotikony
:buhaha: :polewka: :DD :D :glaski: :zlosliwiec: :ok: :oklaski: :dobani: ;P :wpieniony: :smutny: :mur: :puknijsie: :niewiem: :nununu: :grozi: ;) :szok: :dziekujaca: :flircik: :macha2: :wariat: :hello: :macha: :zacieram: :kwiaty: :kwiat2: :roza: :kwiat1: :glaska: :tuli: :zaloty: :wstyd1: :zawstydzona: :buziak: :calusek: :kawa: :'( :?: :zly: :serce: :kocham: :zmeczony: :mniam: :mysle: :orany: :fiu: :palka: :lanie: :zabawa: :pijemy: :szampan: :ksiadz: :) :plant: :slonko: :-) :roll: :ronsia: :klaniamsie: :pluje: :supero: :5: :barman: :melonik: :zla: :okulary2: :pa: :podskakuje: :wlosy: :kawisia: :pychota: :sadzone: :bluzga: :faceplam:
Wyświetl więcej emotikon

BBCode włączony
[Img] włączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: W imię Boga, tylko jakiego?

Re: W imię Boga, tylko jakiego?

#581987

autor: krat1 » czwartek 25 paź 2018, 18:00

imn[a]min pisze: czwartek 25 paź 2018, 00:43 Przecież owa zasada - "będziesz nienawidzić zła" - jest tym samym co "kochaj bliźniego jak siebie samego".
Zasada, będziesz nienawidzić czegoś w połączeniu z zasadą kochaj bliźniego swego daje paradoks. Czy mam kochać bliźniego nawet wtedy gdy jest zły. Z pierwszego wychodzi że mam nienawidzić, z drugiego że kochać jak samego siebie.

Re: W imię Boga, tylko jakiego?

#581497

autor: imn[a]min » czwartek 25 paź 2018, 00:43

duch pisze: środa 24 paź 2018, 21:42
gugu77 pisze: środa 24 paź 2018, 14:29

Nie ma?
A "kochaj bliźniego jak siebie samego"?
Dobre! No ale to etyka Jezusa i Pawła. Dekalog jest starszy.

Wielu Żydów uważa że ta zasada etyczna to największa różnica pomiędzy chrześcijaństwem a judaizmem, który to mówi: będziesz nienawidzić zła.

Ja nie podzielam tego poglądu, ale to nieważne co ja uważam.
Przecież owa zasada - "będziesz nienawidzić zła" - jest tym samym co "kochaj bliźniego jak siebie samego".
Skoro złem w dekalogu są takie uczynki jak: zabójstwa, cudzołóstwo, kradzież, oszczerstwo, chciwe pożądanie - to przecież, gdy miłuję swego bliźniego, nie uczynię mu nic z tych rzeczy które wymieniłem.

Nawet Pan Jezus wykazał w swych wypowiedziach, iż cały kodeks Prawa Mojżeszowego (w tym i dekalogu), oraz innych ksiąg hebrajskich , dany Izraelowi, opierał się na dwóch podstawowych przykazaniach:
1) O miłowaniu Boga całym sercem i umysłem, całą duszą i siłą, (obejmowało pierwsze 5 przykazań dekalogu)
2) oraz o miłowaniu bliźniego jak samego siebie (obejmowało następne 5 przykazań dekalogu)

Wynika to wyraźnie z Ewangelii Mateusza 22:34-40.

"Gdy faryzeusze się dowiedzieli, że Jezus zamknął saduceuszom usta, przyszli do niego całą grupą. Jeden z nich, znawca Prawa, wystawił go na próbę pytaniem: „Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest najważniejsze?”. Jezus odparł: „‚Masz kochać Jehowę, swojego Boga, całym sercem, całą duszą i całym umysłem’. To jest pierwsze i najważniejsze przykazanie. Drugie, podobne do niego, brzmi: ‚Masz kochać swojego bliźniego jak samego siebie’. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i pisma proroków”."
(Ewangelia Mateusza 22:34-40)

A Paweł napisał, że miłość jest „wypełnieniem prawa” jakie otrzymał naród Żydowski od samego Boga.

"Nikomu nie bądźcie nic dłużni oprócz wzajemnej miłości. Każdy, kto kocha bliźniego, wypełnił prawo. Bo kodeks prawny: „Nie wolno ci cudzołożyć”, „Nie wolno ci mordować”, „Nie wolno ci kraść”, „Nie wolno ci pożądać” — i każde inne przykazanie — streszcza się w słowach: „Masz kochać swojego bliźniego jak samego siebie”. Miłość nie wyrządza bliźniemu zła. Właśnie dlatego miłość jest wypełnieniem prawa."
(List do Rzymian 13:8-10)

Dlatego Pan Jezus powiedział do swych uczniów: „Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będzie wśród was miłość” (E. Jana 13:35). ...

"Daję wam nowe przykazanie, żebyście się nawzajem kochali. Jak ja kocham was, tak wy kochajcie jedni drugich. Po miłości widocznej wśród was wszyscy rozpoznają, że jesteście moimi uczniami”.
(Ewangelia Jana 13:34-35)

Re: W imię Boga, tylko jakiego?

#581428

autor: duch » środa 24 paź 2018, 21:43

krat1 pisze: środa 24 paź 2018, 19:22
duch pisze: wtorek 23 paź 2018, 21:06

No pewnie, bo koń jaki jest każdy widzi i świat zawsze tak wyglądał, jak z twojego okna, prawda?

Ale nieważne, cześć.
Muszę przyznać, że teraz to już sam nie wiem o co Tobie chodzi. Mówisz o miłości czyli wg ciebie czymś rozumowym, a jednocześnie będącym "wynalazkiem" świata Zachodu. To na jaką stronę Ty masz okna?
Na południowy-zachód, jeśli to do czegoś potrzebne.

Re: W imię Boga, tylko jakiego?

#581427

autor: duch » środa 24 paź 2018, 21:42

gugu77 pisze: środa 24 paź 2018, 14:29
duch pisze: wtorek 23 paź 2018, 18:31 W Dekalogu nie ma nic o miłości.

(...)
Nie ma?
A "kochaj bliźniego jak siebie samego"?
Dobre! No ale to etyka Jezusa i Pawła. Dekalog jest starszy.

Wielu Żydów uważa że ta zasada etyczna to największa różnica pomiędzy chrześcijaństwem a judaizmem, który to mówi: będziesz nienawidzić zła.

Ja nie podzielam tego poglądu, ale to nieważne co ja uważam.

Re: W imię Boga, tylko jakiego?

#581359

autor: krat1 » środa 24 paź 2018, 19:22

duch pisze: wtorek 23 paź 2018, 21:06
krat1 pisze: wtorek 23 paź 2018, 20:58
Koncept pod nazwą miłość? Będzie ciekawe dowiedzieć się co takiego skłoniło jaskiniowca do ryms wyms. Tak na rozum. :-)
No pewnie, bo koń jaki jest każdy widzi i świat zawsze tak wyglądał, jak z twojego okna, prawda?

Ale nieważne, cześć.
Muszę przyznać, że teraz to już sam nie wiem o co Tobie chodzi. Mówisz o miłości czyli wg ciebie czymś rozumowym, a jednocześnie będącym "wynalazkiem" świata Zachodu. To na jaką stronę Ty masz okna?

Re: W imię Boga, tylko jakiego?

#581255

autor: kaRika » środa 24 paź 2018, 16:58

awareness pisze: wtorek 23 paź 2018, 12:45 Irlandia, która trwała wieki w chrześcijaństwie, katolicyźmie głosząc słowo Boże, w surowym i religijnym wychowywaniu dzieci stosującym kary cielesne i nie tylko dzisiaj ta religia stała się w tym kraju rzeczywistością zgodną z przesłaniem z biblii iż prawda cię wyzwoli. Opowiadają byłe dzieci oddane kurateli "świętych" nawiedzonych katów i psychopatów

https://wiadomosci.wp.pl/kosciol-z-piek ... 877413505a
POlski kościól ma się bardzo dobrze i będzie maił się lepiej. Chyba " kościół " ateistów

Re: W imię Boga, tylko jakiego?

#581144

autor: gugu77 » środa 24 paź 2018, 14:29

duch pisze: wtorek 23 paź 2018, 18:31 W Dekalogu nie ma nic o miłości.

Ale historycznie miłość jest wynikiem intelektu, tj. ukształtowania się cywilizacji Zachodu, w której główną rolę grała seksualna rewolucja zapoczątkowana przez judaizm i kontynuowana przez chrześcijan. Jest miłość elementem tej układanki, w której to związek mężczyzny i kobiety został wyniesiony na piedestał. Cywilizacje, które tego nie dokonały, zostały zepchnięte na margines na dwa tysiąclecia.

Funkcje miłości wyliczył już Freud, nie mam ochoty streszczać podstaw czy tworzyć encyklopedycznej definicji, która i tak nikomu nic nie powie.

Na pocieszenie mogę tylko dodać, że dziadek Freud uczciwie przyznał, że w miłości jest coś, czego do końca nie może uchwycić, coś niezrozumiałego, niepoliczalnego, wymykającego się wszelkim definicjom. Mi co prawda wszystko wydaje się jasne, ale z Freudem dyskutować nie mam zamiaru.
Nie ma?
A "kochaj bliźniego jak siebie samego"?

Re: W imię Boga, tylko jakiego?

#580800

autor: Belial » wtorek 23 paź 2018, 23:17

Napisałem że Lilianna nie miała z tym nic wspólnego.

Re: W imię Boga, tylko jakiego?

#580799

autor: duch » wtorek 23 paź 2018, 23:13

I że same tu homofoby.

To nie wiem czy słusznie, ale mam nadzieję.

Re: W imię Boga, tylko jakiego?

#580798

autor: duch » wtorek 23 paź 2018, 23:13

I że Lilianna homofob.

Na górę