#590087
autor: Ciekawy » sobota 10 lis 2018, 20:32
W serialach kryminalnych, każdy aktor, który wciela się w rolę policjanta, ma jakieś tam konsultacje z komendą policji, żeby wiedział, jak ma zagrać rolę policjanta.
Przeważnie jest tak, że stroje i mundury są wypożyczane od prawdziwej policji na potrzeby takich seriali.
Broń na planie jest "atrapą" lub są to jakieś "straszaki", które wystrzeliwują, a na ekranie wygląda to, jakby strzelali naprawdę.
Często, KOMENDA STOŁECZNA POLICJI użycza miejsca do realizowania seriali kryminalnych, jak w przypadku "Pitbulla", "Kryminalnych" ( serial z Zakościelnym ) i innych seriali.
W serialu "Ślad" fikcją jest to, że nie ma czegoś takiego, jak "Centralny Wydział Śledczy" we Wrocławiu.
Jest to wymyślony wydział na potrzeby serialu.
Jest: Centralne Biuro Śledcze Policji.
Fikcją w tego typu serialach jest również to, że tam, policjanci dość szybko rozwiązują sprawy kryminalne i mają bardzo szybko podejrzanych i winnych, co w rzeczywistości nie jest zawsze lub często możliwe do wykrycia.
Dlatego, jak realizują każdy taki serial w telewizji, to tam, gliniarze uchodzą za nie wiadomo jakich "bohaterów", którzy są w stanie każdą sprawę wykryć i od razu mieć winnych.
Tak nie ma w rzeczywistości, bo to byłoby za piękne i za łatwe. Tak naprawdę, realni policjanci nie znajdują wielu przestępców przestępstw, ale i, w niektórych przypadkach, sprawców zabójstw, bo jest to trudne.
Wiele spraw było i jest umarzanych z powodu nie wykrycia sprawców lub z braku dowodów.
Dość często się zdarzało i zdarza, że wiele KOMEND policji nie odnosi "sukcesów" w wykrywaniu sprawców przestępstw i sprawy są zamykane, choć nadal są w AKTACH.
Tak, jak powiedział Sławomir Opala ( a zapamiętałem jego słowa w wywiadzie ), że każda sprawa kryminalna, nawet nie wykryta, a sprawca nie namierzony, pozostaje w aktach sprawy u prokuratora i nie jest zapominana.
Z czasem do takich spraw wracają policjanci z tzw. "Archiwum X", którzy jeszcze raz analizują akta, szczegół po szczególe sprawdzają, co przeoczyli policjanci i prokuratura, zamykając takie sprawy.
Sławomir Opala w stopniu: komisarza, to był naprawdę, prawdziwy glina z charakterem, który nadawał się do takiej roboty.
Wiedział, gdzie pójść, by zdobyć INFO w sprawach zabójstw, a zdarzało się w jego przypadku, że miał takich "informatorów" w środowisku przestępczym, że on już wiedział o jakimś zabójstwie w Warszawie, czy w okolicach, a DYŻURNY komendy jeszcze nawet nie miał takiej informacji.
Ten glina miał dość wysoką wykrywalność, a to jest zaleta u oficera policji.
Bo liczą się informacje, sprawdzone w sprawach kryminalnych, dzięki którym zatrzymuje się sprawców zabójstw i innych przestępców.
Komisarz Opala znał różne ŚRODOWISKA w Warszawie, gdzie lepiej było nie wchodzić, ale musiał to robić, bo taką miał robotę.
Gościa bardzo szanuję, nawet po jego śmierci i nawet bandyci mieli do niego jakiś szacunek, bo na to zasługiwał.
Prawdziwy GLINA, szczególnie w takim wydziale, to taki, który zawsze jest czujny, na każdym kroku, który potrafi przewidywać sytuację i nie da się oszukać bandytom.
To jest: inteligencja policjanta, a Opala taki był.
Tym się charakteryzuje "prawdziwy pies".
W serialach kryminalnych, każdy aktor, który wciela się w rolę policjanta, ma jakieś tam konsultacje z komendą policji, żeby wiedział, jak ma zagrać rolę policjanta.
Przeważnie jest tak, że stroje i mundury są wypożyczane od prawdziwej policji na potrzeby takich seriali.
Broń na planie jest "atrapą" lub są to jakieś "straszaki", które wystrzeliwują, a na ekranie wygląda to, jakby strzelali naprawdę.
Często, KOMENDA STOŁECZNA POLICJI użycza miejsca do realizowania seriali kryminalnych, jak w przypadku "Pitbulla", "Kryminalnych" ( serial z Zakościelnym ) i innych seriali.
W serialu "Ślad" fikcją jest to, że nie ma czegoś takiego, jak "Centralny Wydział Śledczy" we Wrocławiu.
Jest to wymyślony wydział na potrzeby serialu.
Jest: Centralne Biuro Śledcze Policji.
Fikcją w tego typu serialach jest również to, że tam, policjanci dość szybko rozwiązują sprawy kryminalne i mają bardzo szybko podejrzanych i winnych, co w rzeczywistości nie jest zawsze lub często możliwe do wykrycia.
Dlatego, jak realizują każdy taki serial w telewizji, to tam, gliniarze uchodzą za nie wiadomo jakich "bohaterów", którzy są w stanie każdą sprawę wykryć i od razu mieć winnych.
Tak nie ma w rzeczywistości, bo to byłoby za piękne i za łatwe. Tak naprawdę, realni policjanci nie znajdują wielu przestępców przestępstw, ale i, w niektórych przypadkach, sprawców zabójstw, bo jest to trudne.
Wiele spraw było i jest umarzanych z powodu nie wykrycia sprawców lub z braku dowodów.
Dość często się zdarzało i zdarza, że wiele KOMEND policji nie odnosi "sukcesów" w wykrywaniu sprawców przestępstw i sprawy są zamykane, choć nadal są w AKTACH.
Tak, jak powiedział Sławomir Opala ( a zapamiętałem jego słowa w wywiadzie ), że każda sprawa kryminalna, nawet nie wykryta, a sprawca nie namierzony, pozostaje w aktach sprawy u prokuratora i nie jest zapominana.
Z czasem do takich spraw wracają policjanci z tzw. "Archiwum X", którzy jeszcze raz analizują akta, szczegół po szczególe sprawdzają, co przeoczyli policjanci i prokuratura, zamykając takie sprawy.
Sławomir Opala w stopniu: komisarza, to był naprawdę, prawdziwy glina z charakterem, który nadawał się do takiej roboty.
Wiedział, gdzie pójść, by zdobyć INFO w sprawach zabójstw, a zdarzało się w jego przypadku, że miał takich "informatorów" w środowisku przestępczym, że on już wiedział o jakimś zabójstwie w Warszawie, czy w okolicach, a DYŻURNY komendy jeszcze nawet nie miał takiej informacji.
Ten glina miał dość wysoką wykrywalność, a to jest zaleta u oficera policji.
Bo liczą się informacje, sprawdzone w sprawach kryminalnych, dzięki którym zatrzymuje się sprawców zabójstw i innych przestępców.
Komisarz Opala znał różne ŚRODOWISKA w Warszawie, gdzie lepiej było nie wchodzić, ale musiał to robić, bo taką miał robotę.
Gościa bardzo szanuję, nawet po jego śmierci i nawet bandyci mieli do niego jakiś szacunek, bo na to zasługiwał.
Prawdziwy GLINA, szczególnie w takim wydziale, to taki, który zawsze jest czujny, na każdym kroku, który potrafi przewidywać sytuację i nie da się oszukać bandytom.
To jest: inteligencja policjanta, a Opala taki był.
Tym się charakteryzuje "prawdziwy pies".