#733806
autor: Ciekawy » piątek 13 mar 2020, 09:02
Właśnie o to też chodzi.
Słusznie, martin to zauważył.
Jeżeli chodzi o prawdziwą prace policji, to od lat tak się dzieje, że zatrzymywani byli całkiem niewinni ludzie, gdzie padło na nich podejrzenie, że to oni byli winni przestępstw.
No i sądy, na podstawie tego, co przekazała prokuratura, skazywały niewinnych na długoletnie wyroki.
Jest wielu takich, którzy, od lat siedzą niewinnie w zakładach karnych, bo błędy popełnili niektórzy policjanci i prokuratorzy, ale i sędziowie, którzy w ogóle nie powinni skazywać, jeżeli nie było pełnych dowodów winy i było to na korzyść oskarżonych.
Ale wiemy, jak w Polsce skazywały i skazują niektóre sądy?
To nie całkiem jest na temat.
Są niestety policjanci, którzy nieudolnie prowadzą śledztwa, jak i prokuratorzy.
I tacy nie powinni pracować w takich zawodach.
Ale, krótko wrócę tylko do tych "niewinnych".
To, że niektórzy zostali przez sądy skazani niewinnie i niesprawiedliwie, to jest jedna sprawa.
Druga sprawa jest taka, że aby ich wypuścić z zakładów karnych, to sądy znowu musiałyby to udowodnić, że są rzeczywiście niewinni, a to nie jest takie proste.
Co z tego, że te osoby same wiedzą, że siedzą niewinnie? Ale sądy, które ich skazały nie dają im wiary. Podobnie i prokuratury.
Te instytucje są przekonane, że ci ludzie są winni jakichś przestępstw.
Tacy ludzie nawet nie mają się, jak bronić w całej tej "machinie" sądów. Tym bardziej jeżeli wyroki zapadły już prawomocne, od których nie ma odwołania.
Tylko w małej części udaje się udowodnić, że jakieś osoby zostały skazane niewinnie i to przemawia na ich korzyść.
Ale to wszystko od sądów zależy.
Ludzie, którzy zostali niewinnie skazani muszą polegać tylko na sądach.
A teraz do głównego tematu.
Od spraw niewyjaśnionych są najlepsze i specjalne wydziały w Polsce, tzw. ARCHIWUM X.
Są to jedni z najlepszych policjantów ( często z normalnych, kryminalnych wydziałów, którzy potem przechodzą do tych komórek ).
I oni się zajmują wszystkimi, niewykrytymi zabójstwami i innymi, poważnymi przestępstwami sprzed lat.
I odnoszą naprawdę duże sukcesy w swojej pracy, bo potrafili, po najdrobniejszym szczególe dojść do prawdy.
Oni bardzo dokładnie, w przeciwieństwie do normalnych wydziałów w policji, badają każdy ślad, każdy szczegół.
To też wymaga czasu, zanim wykryją winnych przestępstw.
Ale mają na swoim koncie sukcesy. Był też taki serial kryminalny o pracy ARCHIWUM X w telewizji.
Jedyny serial kryminalny, który nie bardzo mi się podoba, to "Komisarz Alex".
Jest nadawany w telewizji.
Nie podoba mi się ten serial. Poza tym oglądam prawie każdy, kryminalny serial, polski.
Był też ( jedyny, realistyczny serial kryminalny w telewizji ) "Pitbull".
Serial, który niemal w całości był oparty na prawdziwych wydarzeniach z Warszawy i okolic. I w tym serialu, twórcy starali się ukazać prawdziwą prace policji, głównie z warszawskiego wydziału zabójstw, KOMENDY STOŁECZNEJ.
Serial zresztą był oparty na historii prawdziwego oficera policji, ze stołecznego WYDZIAŁU ZABÓJSTW ( obecnie wydział ten jest już połączony z innym wydziałem ), który był uważany, w latach 90-tych i na początku lat 2000 za jednego z najlepszych, operacyjnych oficerów z tego wydziału.
Jego wykrywalność zabójstw ( bo tylko zabójstwami się zajmował ) była dość wysoka, czego mu zazdrościli koledzy z wydziału i policjanci z innych wydziałów.
Wiedział, gdzie pójść, do jakich środowisk w całej Warszawie, żeby zdobyć informacje.
On był skuteczny w wykrywaniu zabójstw, dlatego stał się "obiektem" dla twórców serialu kryminalnego.
Stał się inspiracją dla serialu.
Żeby pracować w takim wydziale, to trzeba być naprawdę dobrym, trzeba umieć rozmawiać, szukać różnych "chwytów" na bandziorów, żeby dojść do prawdy.
Tutaj liczy się też inteligencja i czujność. Policjant musi być czujny, na każdym kroku.
Właśnie o to też chodzi.
Słusznie, martin to zauważył.
Jeżeli chodzi o prawdziwą prace policji, to od lat tak się dzieje, że zatrzymywani byli całkiem niewinni ludzie, gdzie padło na nich podejrzenie, że to oni byli winni przestępstw.
No i sądy, na podstawie tego, co przekazała prokuratura, skazywały niewinnych na długoletnie wyroki.
Jest wielu takich, którzy, od lat siedzą niewinnie w zakładach karnych, bo błędy popełnili niektórzy policjanci i prokuratorzy, ale i sędziowie, którzy w ogóle nie powinni skazywać, jeżeli nie było pełnych dowodów winy i było to na korzyść oskarżonych.
Ale wiemy, jak w Polsce skazywały i skazują niektóre sądy?
To nie całkiem jest na temat.
Są niestety policjanci, którzy nieudolnie prowadzą śledztwa, jak i prokuratorzy.
I tacy nie powinni pracować w takich zawodach.
Ale, krótko wrócę tylko do tych "niewinnych".
To, że niektórzy zostali przez sądy skazani niewinnie i niesprawiedliwie, to jest jedna sprawa.
Druga sprawa jest taka, że aby ich wypuścić z zakładów karnych, to sądy znowu musiałyby to udowodnić, że są rzeczywiście niewinni, a to nie jest takie proste.
Co z tego, że te osoby same wiedzą, że siedzą niewinnie? Ale sądy, które ich skazały nie dają im wiary. Podobnie i prokuratury.
Te instytucje są przekonane, że ci ludzie są winni jakichś przestępstw.
Tacy ludzie nawet nie mają się, jak bronić w całej tej "machinie" sądów. Tym bardziej jeżeli wyroki zapadły już prawomocne, od których nie ma odwołania.
Tylko w małej części udaje się udowodnić, że jakieś osoby zostały skazane niewinnie i to przemawia na ich korzyść.
Ale to wszystko od sądów zależy.
Ludzie, którzy zostali niewinnie skazani muszą polegać tylko na sądach.
A teraz do głównego tematu.
Od spraw niewyjaśnionych są najlepsze i specjalne wydziały w Polsce, tzw. ARCHIWUM X.
Są to jedni z najlepszych policjantów ( często z normalnych, kryminalnych wydziałów, którzy potem przechodzą do tych komórek ).
I oni się zajmują wszystkimi, niewykrytymi zabójstwami i innymi, poważnymi przestępstwami sprzed lat.
I odnoszą naprawdę duże sukcesy w swojej pracy, bo potrafili, po najdrobniejszym szczególe dojść do prawdy.
Oni bardzo dokładnie, w przeciwieństwie do normalnych wydziałów w policji, badają każdy ślad, każdy szczegół.
To też wymaga czasu, zanim wykryją winnych przestępstw.
Ale mają na swoim koncie sukcesy. Był też taki serial kryminalny o pracy ARCHIWUM X w telewizji.
Jedyny serial kryminalny, który nie bardzo mi się podoba, to "Komisarz Alex".
Jest nadawany w telewizji.
Nie podoba mi się ten serial. Poza tym oglądam prawie każdy, kryminalny serial, polski.
Był też ( jedyny, realistyczny serial kryminalny w telewizji ) "Pitbull".
Serial, który niemal w całości był oparty na prawdziwych wydarzeniach z Warszawy i okolic. I w tym serialu, twórcy starali się ukazać prawdziwą prace policji, głównie z warszawskiego wydziału zabójstw, KOMENDY STOŁECZNEJ.
Serial zresztą był oparty na historii prawdziwego oficera policji, ze stołecznego WYDZIAŁU ZABÓJSTW ( obecnie wydział ten jest już połączony z innym wydziałem ), który był uważany, w latach 90-tych i na początku lat 2000 za jednego z najlepszych, operacyjnych oficerów z tego wydziału.
Jego wykrywalność zabójstw ( bo tylko zabójstwami się zajmował ) była dość wysoka, czego mu zazdrościli koledzy z wydziału i policjanci z innych wydziałów.
Wiedział, gdzie pójść, do jakich środowisk w całej Warszawie, żeby zdobyć informacje.
On był skuteczny w wykrywaniu zabójstw, dlatego stał się "obiektem" dla twórców serialu kryminalnego.
Stał się inspiracją dla serialu.
Żeby pracować w takim wydziale, to trzeba być naprawdę dobrym, trzeba umieć rozmawiać, szukać różnych "chwytów" na bandziorów, żeby dojść do prawdy.
Tutaj liczy się też inteligencja i czujność. Policjant musi być czujny, na każdym kroku.