#435122
autor: Lady Li » wtorek 12 gru 2017, 00:50
Maja pisze: poniedziałek 11 gru 2017, 19:43
@Lady Li dziękuję za wyłuszczenie mi swoich racji , podobne mamy charaktery a ja jak wiesz jestem na forum niecały rok chyba i poznaję ludzi. Bo dobrze jest wiedzieć gdzie się pisze i z kim , nieraz chce się pogadać a z ludźmi o podobnym usposobieniu i charakterze przyjemniej się gada. Mnie podoba się Twój charakter jak Cię to nie urazi to jesteś Baba z jajami

a więc z charakterem

i w kaszę nie dasz sobie napluć i o to w życiu chodzi.
To prawda co napisałaś, i nie - nie razi mnie nic, zresztą ja nigdy się nie obrażam, bo lubię wyjaśniać sprawy do końca, czyli wiedzieć na czym stoję. I ten Ktoś by również znał moje stanowisko.

Dlatego też od razu pospieszyłam z wyjaśnieniem, dlaczego w TYM dziale każdy post jest pod moderacją i że to nie wina Janusza..

Moja, ale jednocześnie nie ma brzydkich postów..

No jakoś to trzeba było tutaj unormować.
A mój charakter? Jest trudny, ale dlatego że mam własny Kodeks, zasady którymi się kieruję. Zawsze stanę za osobą pokrzywdzoną lub za zwierzęciem. Jestem prostolinijna, bezkompromisowa, a to się niestety większości ludzi nie podoba i tutaj naprawdę bardzo się ograniczam, by walić ludziom co rzeczywiście o nich myślę, bo się obrażają... I robię to już raczej w wysublimowany raczej sposób. Zresztą ostatnio sama się lekko zezłościłaś, a ja gryzłam w język, że znów za ostro poszłam..
Co do pomocy tutaj... Majeczko, czyta nas kilkaset osób jednocześnie, co prawda niektóre Działy mamy pozamykane na zewnątrz, bo nie wszyscy muszą wszystko wiedzieć, a że żyjemy sobie tutaj jak rodzina, to i niektóre sprawy pozostają w naszym tylko gronie. Reklamy, czy chęci pomocowe tutaj nic nie dają tak naprawdę... Zauważ, że sama nic nie zamieszczam, bo wiem że nie ma sensu. A może jednak? Nie wiem, pomagajcie - serce mi się wtedy raduje.

Ja jednak zawsze dostrzegałam ludzi i zwierzęta wokół siebie, nie gdzieś tam w Necie wysyłając parę groszy.. I spokój..
Zauważmy babcię za ścianą lub w sąsiednim domu, która nie ma zupy lub siły by wyprać sobie pościel. Zauważmy głodnego psa przy budzie o którym właściciele zapomnieli.. To tak niewiele kosztuje, mniej niż wysłanie paru groszy gdzieś tam, choć oczywiście tego nie neguję..
Ja jednak nie wysyłam, mój Mąż też nie, a to jest Anioł nie człowiek - naprawdę! Zawsze każdemu pomocny, do tego stopnia, że moja sąsiadka mająca ponad 80 lat zarzekała mi się, że gdyby była 50 lat młodsza, to... by mi Go odbiła... Prawda, że słodkie?
Ale woził Ją wszędzie, nawet po sąsiednich miastach pomagając jednoczesnie w załatwianiu różnych spraw i z samochodu biorąc pod rękę, by babina umiała się dostać do urzędu.
Oczywiście dawała Mu pieniądze, ale nigdy nie przyjął, a gdy się wycwaniła i na tylnym siedzeniu zostawiała jakieś paczki z kawami i bombonierkami, to się wściekł i leciał do jej domu z szantażem, że jeszcze raz taki numer, to Jej nic więcej nie pomoże!

Ona nie miała pieniędzy - ot, tyle co na opłaty i skromne życie..
To tylko jeden mały przykład. Pomagajmy ludziom wokół nas, po prostu. Tym bardziej że idą teraz Święta - może ktoś będzie potrzebował pomocy przy zakupach? Albo przy sprzątaniu? Tak niewiele potrzeba, by dostać się do Nieba...
[quote=Maja post_id=434984 time=1513017837 user_id=579]
@Lady Li dziękuję za wyłuszczenie mi swoich racji , podobne mamy charaktery a ja jak wiesz jestem na forum niecały rok chyba i poznaję ludzi. Bo dobrze jest wiedzieć gdzie się pisze i z kim , nieraz chce się pogadać a z ludźmi o podobnym usposobieniu i charakterze przyjemniej się gada. Mnie podoba się Twój charakter jak Cię to nie urazi to jesteś Baba z jajami :okok: a więc z charakterem :okok: i w kaszę nie dasz sobie napluć i o to w życiu chodzi.
[/quote]
To prawda co napisałaś, i nie - nie razi mnie nic, zresztą ja nigdy się nie obrażam, bo lubię wyjaśniać sprawy do końca, czyli wiedzieć na czym stoję. I ten Ktoś by również znał moje stanowisko. :ok: Dlatego też od razu pospieszyłam z wyjaśnieniem, dlaczego w TYM dziale każdy post jest pod moderacją i że to nie wina Janusza.. ;) Moja, ale jednocześnie nie ma brzydkich postów.. ;) No jakoś to trzeba było tutaj unormować. :niewiem:
A mój charakter? Jest trudny, ale dlatego że mam własny Kodeks, zasady którymi się kieruję. Zawsze stanę za osobą pokrzywdzoną lub za zwierzęciem. Jestem prostolinijna, bezkompromisowa, a to się niestety większości ludzi nie podoba i tutaj naprawdę bardzo się ograniczam, by walić ludziom co rzeczywiście o nich myślę, bo się obrażają... I robię to już raczej w wysublimowany raczej sposób. Zresztą ostatnio sama się lekko zezłościłaś, a ja gryzłam w język, że znów za ostro poszłam.. :puknijsie:
Co do pomocy tutaj... Majeczko, czyta nas kilkaset osób jednocześnie, co prawda niektóre Działy mamy pozamykane na zewnątrz, bo nie wszyscy muszą wszystko wiedzieć, a że żyjemy sobie tutaj jak rodzina, to i niektóre sprawy pozostają w naszym tylko gronie. Reklamy, czy chęci pomocowe tutaj nic nie dają tak naprawdę... Zauważ, że sama nic nie zamieszczam, bo wiem że nie ma sensu. A może jednak? Nie wiem, pomagajcie - serce mi się wtedy raduje. :serce: Ja jednak zawsze dostrzegałam ludzi i zwierzęta wokół siebie, nie gdzieś tam w Necie wysyłając parę groszy.. I spokój.. :nununu:
Zauważmy babcię za ścianą lub w sąsiednim domu, która nie ma zupy lub siły by wyprać sobie pościel. Zauważmy głodnego psa przy budzie o którym właściciele zapomnieli.. To tak niewiele kosztuje, mniej niż wysłanie paru groszy gdzieś tam, choć oczywiście tego nie neguję.. :dziekujaca:
Ja jednak nie wysyłam, mój Mąż też nie, a to jest Anioł nie człowiek - naprawdę! Zawsze każdemu pomocny, do tego stopnia, że moja sąsiadka mająca ponad 80 lat zarzekała mi się, że gdyby była 50 lat młodsza, to... by mi Go odbiła... Prawda, że słodkie? :DD
Ale woził Ją wszędzie, nawet po sąsiednich miastach pomagając jednoczesnie w załatwianiu różnych spraw i z samochodu biorąc pod rękę, by babina umiała się dostać do urzędu.
Oczywiście dawała Mu pieniądze, ale nigdy nie przyjął, a gdy się wycwaniła i na tylnym siedzeniu zostawiała jakieś paczki z kawami i bombonierkami, to się wściekł i leciał do jej domu z szantażem, że jeszcze raz taki numer, to Jej nic więcej nie pomoże! :wpieniony: Ona nie miała pieniędzy - ot, tyle co na opłaty i skromne życie..
To tylko jeden mały przykład. Pomagajmy ludziom wokół nas, po prostu. Tym bardziej że idą teraz Święta - może ktoś będzie potrzebował pomocy przy zakupach? Albo przy sprzątaniu? Tak niewiele potrzeba, by dostać się do Nieba...