Warszawiacy śpiewają...

Różne wątki historyczne
Awatar użytkownika
kana
STAŁY BYWALEC
STAŁY BYWALEC
Reakcje:
Posty: 4520
Rejestracja: czwartek 08 mar 2018, 07:17
Płeć: kobieta
Jestem: kobieta

Warszawiacy śpiewają...

#744587

Nieprzeczytany post autor: kana »

Jak co roku z okazji Powstania Warszawskiego, odbyło się wspólne śpiewanie piosenek z tamtego okresu.
Zawsze ogarnia mnie wtedy wzruszenie, któremu nie mogę się oprzeć.
To były okrutne, ciężkie czasy a poświęcenie tych młodych godne jest najwyższego szacunku.

Jak co roku, pokazali śpiewającego Dudę. Zawsze mnie intrygowało to, czy faktycznie on jest na tym placu, czy po prostu wmontowali go w tłum, co przy współczesnej technice jest całkiem możliwe.

boldusia40
KOMENTATOR
KOMENTATOR
Reakcje:
Posty: 2004
Rejestracja: środa 30 mar 2016, 14:23
Płeć: kobieta

Re: Warszawiacy śpiewają...

#744593

Nieprzeczytany post autor: boldusia40 »

Myślę, że nie.
Tradycja śpiewania jest piękna, bo trzeba pamiętać o Bohaterach.
Wczoraj słyszałam przemówienie pani Wandy Traczyk- Stawskiej. Cmentarz Powstańców Warszawskich.
To co mówiła o godności, o Powstańcach, o Ludziach, o Izbie pamięci, Cmentarzu, wolności.
To mówiła do wszystkich, prezydenci Polski i Warszawy też byli.
Mamy takich- jak Ona, i to jest piękne.
Misericordias Domini in aeternum cantabo.

Awatar użytkownika
zerocin
STAŁY BYWALEC
STAŁY BYWALEC
Reakcje:
Posty: 2546
Rejestracja: piątek 11 mar 2016, 18:33
Płeć: nieokreślona

Re: Warszawiacy śpiewają...

#744599

Nieprzeczytany post autor: zerocin »

Nie o "bohaterach" należy pamiętać. Należy pamiętać o Ofiarach.

Ci "bohaterzy" przeprowadzili akcję wojskową, której nie da się określić inaczej niż mianem całkowitego dyletanctwa. W pierwszych dniach Niemcy wcale nie byli w dobrej sytuacji - uwikłani w walki pod Radzyminem i Wołominem nie mogli lekko i szybko przerzucić do Warszawy wojsk z frontu (dlatego ściągnęli szumowiny Dirlewangera i Kamińskiego). W samym mieście do walki mogli w zasadzie rzucić tylko siły policyjne. Nawet liczebnie byli słabsi od powstańców, choć rzecz jasna byli zdecydowanie lepiej uzbrojeni.

Tym niemniej Komorowski i jego ludzie w ogóle nie potrafili tego wykorzystać. Przede wszystkim należało wybrać mniejszą ilość celów do opanowania, skoncentrować się na tych strategicznych - mam tu na myśli przede wszystkim mosty. Po co było na przykład wzniecać walki na Woli, odciętej od reszty miasta ruinami getta? Owszem, w wolskich zakładach montowano broń, ale nie na tak ogromną skalę, by maszyn nie można było wcześniej przerzucić po cichu w bezpieczniejsze miejsca. Później dowództwo oczywiście nie miało żadnych możliwości udzielenia wsparcia walczącym na Woli i wszyscy wiemy, jak to się skończyło.

A jaki pierwszy ruch zrobili Niemcy? Natychmiast wzmocnili posterunki na mostach.

Inny paradoks - wśród oddziałów AK był jeden, można tak powiedzieć, "elitarny". To było około trzystu ludzi, względnie dobrze uzbrojonych i wyszkolonych, niektórzy brali udział jeszcze w kampanii wrześniowej. Zamiast ruszyć do walki o cele strategiczne musieli bronić sztabu Komorowskiego na Dzielnej, któremu już 2 sierpnia zaczęło grozić okrążenie (podkreślam - mowa jest o pierwszych dniach walk).

Niewykorzystywanie radia. Komorowski świetnie używał go do komunikacji z Londynem, ale nikt nie wpadł na pomysł wykorzystania go do kontaktów z walczącymi oddziałami, co pozwoliłoby koordynować działania, a być może także podciągać bliżej miasta oddziały leśne, które również mogłyby walczących wspomagać.

Tego typu błędów popełniono stanowczo zbyt dużo i nie da się prosto powiedzieć, że nie udało się, bo Stalin nie pomógł. Oczywiście jego postawa też miała znaczenie, ale popatrzmy najpierw na własne błędy i przestańmy wreszcie gadać o jakichś "bohaterach". To była tylko bohaterszczyzna.
"...nic nie wiem...znaczy nie czytałem, bo tv nie oglądam..."
Z forum.

boldusia40
KOMENTATOR
KOMENTATOR
Reakcje:
Posty: 2004
Rejestracja: środa 30 mar 2016, 14:23
Płeć: kobieta

Re: Warszawiacy śpiewają...

#744626

Nieprzeczytany post autor: boldusia40 »

boldusia40 pisze: niedziela 02 sie 2020, 06:48 Myślę, że nie.
Tradycja śpiewania jest piękna, bo trzeba pamiętać o Bohaterach.
Wczoraj słyszałam przemówienie pani Wandy Traczyk- Stawskiej. Cmentarz Powstańców Warszawskich.
To co mówiła o godności, o Powstańcach, o Ludziach, o Izbie pamięci, Cmentarzu, wolności.
To mówiła do wszystkich, prezydenci Polski i Warszawy też byli.
Mamy takich- jak Ona, i to jest piękne.







A i jeszcze dodam.
Panie, które tłumaczyły na język migowy piosenki powstańcze. Super i brawo.
Level master, world championship!
Ostatnio zmieniony niedziela 02 sie 2020, 19:32 przez boldusia40, łącznie zmieniany 1 raz.
Misericordias Domini in aeternum cantabo.

Awatar użytkownika
krat1
STAŁY BYWALEC
STAŁY BYWALEC
Reakcje:
Posty: 8407
Rejestracja: niedziela 09 kwie 2017, 17:26
Płeć: mężczyzna
Jestem: człowiekiem
Znak zodiaku: Skorpion

Re: Warszawiacy śpiewają...

#744629

Nieprzeczytany post autor: krat1 »

zerocin pisze: niedziela 02 sie 2020, 09:08 Nie o "bohaterach" należy pamiętać. Należy pamiętać o Ofiarach.

Ci "bohaterzy" przeprowadzili akcję wojskową, której nie da się określić inaczej niż mianem całkowitego dyletanctwa. [...]
Kilkadziesiąt lat PO, to każda bitwa jest do wygrania przez obydwie strony.
Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie.
+ Carlos Ruiz Zafón – Cień wiatru

Awatar użytkownika
bestia
STAŁY BYWALEC
STAŁY BYWALEC
Reakcje:
Posty: 3026
Rejestracja: sobota 11 maja 2019, 22:50
Płeć: emeryt
Jestem: bestią w ludzkiej skórze

Re: Warszawiacy śpiewają...

#744635

Nieprzeczytany post autor: bestia »

co roku 1.08 ten sam temat: powstanie warszawskie. Ja powiem tyle: pamiętajmy o tych co zginęli. Ja straciłem pradziadka. 7.08.

Awatar użytkownika
zerocin
STAŁY BYWALEC
STAŁY BYWALEC
Reakcje:
Posty: 2546
Rejestracja: piątek 11 mar 2016, 18:33
Płeć: nieokreślona

Re: Warszawiacy śpiewają...

#744640

Nieprzeczytany post autor: zerocin »

krat1 pisze: niedziela 02 sie 2020, 19:44Kilkadziesiąt lat PO, to każda bitwa jest do wygrania przez obydwie strony.
Zgoda.

Tyle tylko, że każda operacja wojskowa powinna być wcześniej zaplanowana. W przypadku "Burzy" plan zakładał, że walk o miasta miało w ogóle nie być. Jeszcze w drugiej połowie lipca 1944 r. z Warszawy wywożono broń - której potem tak brakowało. Można powiedzieć, że decyzję o rozpoczęciu walk w stolicy podjęto ad hoc.

Ale nawet w takiej sytuacji można było osiągnąć więcej.
"...nic nie wiem...znaczy nie czytałem, bo tv nie oglądam..."
Z forum.

Awatar użytkownika
krat1
STAŁY BYWALEC
STAŁY BYWALEC
Reakcje:
Posty: 8407
Rejestracja: niedziela 09 kwie 2017, 17:26
Płeć: mężczyzna
Jestem: człowiekiem
Znak zodiaku: Skorpion

Re: Warszawiacy śpiewają...

#744641

Nieprzeczytany post autor: krat1 »

zerocin pisze: niedziela 02 sie 2020, 20:44
krat1 pisze: niedziela 02 sie 2020, 19:44Kilkadziesiąt lat PO, to każda bitwa jest do wygrania przez obydwie strony.
Zgoda.

Tyle tylko, że każda operacja wojskowa powinna być wcześniej zaplanowana. W przypadku "Burzy" plan zakładał, że walk o miasta miało w ogóle nie być. [...]
A doszło do walki o miasto tylko dlatego, że weszła geopolityka. Ja napisałem, że każda bitwa nawet ta pod Grunwaldem jest do wygrania gdy zasiądą nad mapami generałowie co mieli w uczelni wałkowane ich przebieg, rozkład sił itd... Nawiasem biorąc gdyby nie śmierć Ugadeja w 1241, to bitwy o Wiedeń Sobieskiego by mogło nie być. I wygrywaj tu nieodbytą bitwę. :-)
Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie.
+ Carlos Ruiz Zafón – Cień wiatru

Awatar użytkownika
zerocin
STAŁY BYWALEC
STAŁY BYWALEC
Reakcje:
Posty: 2546
Rejestracja: piątek 11 mar 2016, 18:33
Płeć: nieokreślona

Re: Warszawiacy śpiewają...

#744642

Nieprzeczytany post autor: zerocin »

Akurat pola pod Grunwaldem stały się miejscem bitwy przez przypadek...
"...nic nie wiem...znaczy nie czytałem, bo tv nie oglądam..."
Z forum.

Awatar użytkownika
krat1
STAŁY BYWALEC
STAŁY BYWALEC
Reakcje:
Posty: 8407
Rejestracja: niedziela 09 kwie 2017, 17:26
Płeć: mężczyzna
Jestem: człowiekiem
Znak zodiaku: Skorpion

Re: Warszawiacy śpiewają...

#744644

Nieprzeczytany post autor: krat1 »

zerocin pisze: niedziela 02 sie 2020, 21:03 Akurat pola pod Grunwaldem stały się miejscem bitwy przez przypadek...
Podobnie jak data śmierci Ugadeja... przypadek. Przypadki rządzą historią bardziej niż się wydaje. Po fakcie czyli po przegraniu bitwy gdy się zna wszystkie okoliczności, "wygranie" jej to drobiazg.
Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie.
+ Carlos Ruiz Zafón – Cień wiatru

ODPOWIEDZ

Wróć do „HISTORIA”