Taaa...Yeti pisze: niedziela 20 sie 2017, 12:05Patrząc na naszą historię, to niewielu było polityków i przywódców, którzy nad swoje osobiste korzyści stawiali dobro ogółu narodu.Ziu pisze: niedziela 20 sie 2017, 11:39
Heh...
Nie kto inny jak Józek P. 2 maja 1933r poprzez posla Wysockiego przekazał Hitlerowi ultimatum : " Albo Niemcy wyrzekną się żądań rewizji granicy z Polską, albo wojna".
Co do tej propozycji Francuzom złożonej, czytałem kiedyś... jednak oficjalnie śladów zachowało sie niewiele.
Co do waleczności polskiego żołnierza to większość znanych "wodzów" miało jak najlepszą opinię, zastrzeżenia mieli jednak do kadry dowódczej, że nie umieli tego wykorzystać w działaniach taktycznych i strategicznych...
Takie uznanie wyraził Napoleon Bonaparte, ówczesny car Rosji Aleksander, w dowód uznania waleczności polaków twardo obstawał w czasie Kongresu Wiedeńskiego na utworzenie Królestwa Polskiego, nawet stratedzy niemieccy z czasów ostatniej wojny światowej wyrażali swoje uznanie stwierdzeniem "gdyby mieli pod swoją komendą polaków to cały świat byłby ich...
Henio niejaki Sienkiewicz napisał był w "Potopie" :
Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna, za które ciągną Szwedzi, Chmielnicki, Hiperborejczykowie, Tatarzy, elektor i kto żyw naokoło. A my z księciem wojewodą powiedzieliśmy sobie, że z tego sukna musi się i nam tyle zostać w ręku, aby na płaszcz wystarczyło; dlatego nie tylko nie przeszkadzamy ciągnąć, ale i sami ciągniemy.
Coś się zmieniło od tego czasu?


