Zdjęcie z dr Goebbelsem. Za kilka lat w swoim dzienniku nazwie Warszawę brudnym miastem.
Polska niepodległa, Polska romantyczna
- Eryk
- KOMENTATOR

- Reakcje:
- Posty: 991
- Rejestracja: środa 06 sty 2016, 15:15
- Lokalizacja: Poznań
- Płeć: mężczyzna
- Znak zodiaku:

Re: Polska niepodległa, Polska romantyczna.
- poldas
- ZBANOWANY

- Reakcje:
- Posty: 7252
- Rejestracja: piątek 01 wrz 2017, 17:23
- Płeć: Koleś
- Jestem: heteroseksualny
Re: Polska niepodległa, Polska romantyczna.
Coś tam wiem;Mamba pisze: wtorek 05 gru 2017, 22:02Została rozwiązana i nie wiem do czego zmierzasz w swoich słowach ??Ty pewnie sam tego nie wieszpoldas pisze: wtorek 05 gru 2017, 21:11 Co to ma być?
Józek dostał w Warszawie władzę na tacy od Rady Regencyjnej.
Wystarczyło jeszcze przekonać Daszyńskiego i odrodzona Polska była gotowa.![]()
W nocy z 6 na 7 listopada 1918 r. powstał historycznie pierwszy Tymczasowy Rząd Republiki Polskiej w Lublinie z Ignacym Daszyńskim na czele. Był to rząd lewicowy, socjalistyczny, a w jego skład weszli też ludzie związani z Piłsudskim jak Wacław Sieroszewski, Edward Rydz-Śmigły. Przybyły do Warszawy, gdzie właśnie ujawniła się POW, która wspólnie z dowborczykami i młodzieżą akademicką przystąpiła do rozbrajania Niemców, Piłsudski chciał początkowo jechać do Lublina i włączyć się w prace tamtejszego rządu, ale przekonany przez ks. Lubomirskiego, że rząd należy tworzyć w Warszawie, wysłał telegram do Daszyńskiego i Rydza-Śmigłego z wezwaniem do stawienia się w stolicy.
11 listopada Rada Regencyjna przekazała Piłsudskiemu naczelne dowództwo nad siłami zbrojnymi, a 14 listopada przejął on władzę cywilną. Rada Regencyjna uległa rozwiązaniu. 18 listopada powołany został rząd Jędrzeja Moraczewskiego.
Dwa dni wcześniej - 16 listopada - Piłsudski wystosował depeszę do państw Ententy, w której informował o powstaniu niepodległego państwa polskiego obejmującego wszystkie wyzwolone ziemie Polski. Polska zaistniała na arenie międzynarodowej.
"W lipcu 1917 r. nastąpiło aresztowanie Piłsudskiego, a w lipcu 1918 r. napisał on do mnie list, wykradziony mi zresztą później. Piłsudski w liście tym domagał się sądu nad nim, by wyjaśniono, za co jest aresztowany. Nie potrzebuję pana zapewniać, iż interweniowaliśmy bezustannie u władz niemieckich o zwolnienie Piłsudskiego, niestety, bezowocnie. Niemcy go uważali za swego niebezpiecznego wroga."
Jest to ciekawa uwaga o tyle, że sam Józef Piłsudski był przez niektórych (tego nie pomnę) uważany za niemieckiego, austriackiego i japońskiego agenta.
Ciąg dalszy powyższych wspomnień;
"10 listopada otrzymaliśmy wiadomość od Niemców, że Piłsudski nazajutrz przyjedzie do Warszawy. Rankiem 10 listopada pojechałem na kolej. Przybył tam również Adam Koc, stojący na czele POW, który też się jakoś o terminie przyjazdu komendanta dowiedział i karetę dla marszałka przygotował.
[…] Rewolucja już była zaczęta, wiadomość o abdykacji cesarza już do Warszawy dotarła, na dworcu panował jednak jeszcze porządek. Gdy Piłsudski wyszedł z wagonu z Sosnkowskim, podszedł do niego pierwszy Koc i coś mu zaraportował. Z kolei ja przywitałem się z marszałkiem i zaprosiłem go do siebie na herbatę. Wobec tego wsiadł do mej maszyny i pojechaliśmy na Frascati. Tam przedstawiłem Piłsudskiemu stan rzeczy, wyraziłem przekonanie, że powinien prędzej czy później objąć władzę w Warszawie. Piłsudski na to mi odpowiedział: >>Ja muszę pojechać do Lublina<< (7 listopada powstał rząd lubelski). Chciał nawet tam zaraz jechać, ja mu to odradzałem, tłumaczyłem, że jest to rząd jednostronny, partyjny. >>Jest to rząd mój, rząd moich przyjaciół<< - odpowiadał na to Piłsudski.
Na szczęście przewidując ten bieg wypadków, rano tego samego dnia wysłałem telegram do Koła Polskiego w Berlinie i do Komisji Likwidacyjnej w Krakowie wzywając przedstawicieli do Warszawy w celu utworzenia rządu narodowego i złożenia w jego ręce władzy przez Radę Regencyjną; uczyniłem to wprawdzie bez porozumienia z kolegami z Rady Regencyjnej, ale w przekonaniu, że oni to zaakceptują. Ten argument podziałał nieco na Piłsudskiego, dalej jednak na mój zarzut, iż rząd lubelski nie jest rządem ogólnonarodowym, ale partyjnym, odpowiadał; >>Tak, ale jest on na wolnej ziemi<<. - >>Panie Komendancie, mam przekonanie, że tu lada dzień ziemia będzie wolna<< – dowodziłem. >>No, ja zobaczę<< - mówił komendant.
Jakoż, gdy w parę godzin później odwoziłem komendanta na ulicę Moniuszki nr 2, na ulicy już zauważyliśmy pierwsze oznaki rewolucji: żołnierze niemieccy rozbrajali oficerów, przechodnie krzyczeli >>Niech żyje Polska<<. To najwięcej trafiło Piłsudskiemu do przekonania, tak że powiedział: >>Może być, że ja już nie pojadę do Lublina, ale tu Daszyńskiego sprowadzę<<. – I został.
- Teraz z kolei przez najbliższe trzy dni odbywało się przekazywanie władzy przez Radę Regencyjną Piłsudskiemu – ciągnie dalej ks. Zdzisław Lubomirski. – Konferowaliśmy nie na Zamku, ale w mieszkaniu regenta Ostrowskiego (który był chory), w pałacu Krasińskich przy Krakowskim Przedmieściu, tam gdzie dziś mieszka minister Beck. Trudno nam było zdecydować się na formę przelania władzy. Piłsudski śpieszył się i groził: >>No, jak nie wiecie, jak to zrobić, to ja pojadę do Wilna<<.
Wreszcie 14 listopada podpisaliśmy dokument. Z początku mieliśmy przekazać Piłsudskiemu tylko władzę wojskową, potem jednak przekazaliśmy mu całą władzę z zastrzeżeniem utworzenia rządu narodowego, w ręce którego władzę złoży. Nazajutrz, 15 listopada, Piłsudski powołał rząd ludowo-robotniczy Daszyńskiego, którego potem wobec silnej opozycji zastąpił Moraczewski. W związku z czym udałem się zaraz do Piłsudskiego, który mieszkał wówczas u Świrskiego na ul. Mokotowskiej i tam doszło między nami do b. ostrej wymiany zdań w sprawie utworzenia rządu Daszyńskiego. Rozstaliśmy się bardzo chłodno. Pod wieczór zjawił się u mnie Świrski – ciągnie książę – i w imieniu Piłsudskiego, mówiąc, że Piłsudski przyjedzie. Naturalnie, że jak najuprzejmiej wyraziłem zgodę. Gdy w niedługim czasie Piłsudski przyjechał, na powitanie oświadczył: >>Ja się uniosłem<<. >>Panie komendancie, ja już o tym nie myślę<< - odpowiedziałem. Wypiliśmy herbatę, rozmawialiśmy, Piłsudski przesiedział u mnie z półtorej godziny”."
Źródło - Wywiad z księciem Zdzisławem Lubomirskim – „Bunt Młodych” nr 11, 25 czerwca 1936 r.
Życie toczy się dalej.
- PittsburghPhil
- ZBANOWANY

- Reakcje:
- Posty: 2261
- Rejestracja: czwartek 10 mar 2016, 12:49
- Płeć: facet
- Znak zodiaku:

Re: Polska niepodległa, Polska romantyczna.
Bohater tematu jest postacią tak charyzmatyczną jak kontrowersyjną. Ma swoje niewątpliwe zasługi ale i popełnione draństwa. Czy sprawy do dziś tajemnicą owiane. ( generał Zagórski... )
No i jego rola po roku 1922... już niestety gasnąca gwiazda marszałka.
Byl niewątpliwie utalentowanym wodzem ( pomimo faktu że autorem planu z /cudu nad Wisłą/ był gen Rozwadowski, jednak sukces przypisano marszałkowi... ot on plan gen. Rozwadowskiego zaakceptował i jako wódz, zebrał laury zwycięstwa. Podobnie było by, lecz z odwrotnym skutkiem, w wypadku klęski.
Temat arcyciekawy, godny interesującej debaty.
Ale nie powinien być wklejkami 1:1 profanowany.
Te świadczą raczej o niewiedzy i co gorsza ... o lenistwie, by te wiedzę posiąść i jako tako samemu do tematu się odnieść.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany, na silach się czuje... szkoda takiego tematu by przysypaly go pytania o obiady czy przepisy na naleśniki z marmuru.
Cała reszta jest skopiowana z internetu. (nawet ta część znajdująca się tuż pod powiększonymi słowami.
Czyli twoja myśl zawarta w wypowiedzi ... to są te trzy znamienite słowa.
No i jego rola po roku 1922... już niestety gasnąca gwiazda marszałka.
Byl niewątpliwie utalentowanym wodzem ( pomimo faktu że autorem planu z /cudu nad Wisłą/ był gen Rozwadowski, jednak sukces przypisano marszałkowi... ot on plan gen. Rozwadowskiego zaakceptował i jako wódz, zebrał laury zwycięstwa. Podobnie było by, lecz z odwrotnym skutkiem, w wypadku klęski.
Temat arcyciekawy, godny interesującej debaty.
Ale nie powinien być wklejkami 1:1 profanowany.
Te świadczą raczej o niewiedzy i co gorsza ... o lenistwie, by te wiedzę posiąść i jako tako samemu do tematu się odnieść.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany, na silach się czuje... szkoda takiego tematu by przysypaly go pytania o obiady czy przepisy na naleśniki z marmuru.
Poldas, twojego autorstwa są tylko te trzy słowa które powiększyłem i kolorku im dodałem.poldas pisze: środa 06 gru 2017, 10:06Coś tam wiem;Mamba pisze: wtorek 05 gru 2017, 22:02
Została rozwiązana i nie wiem do czego zmierzasz w swoich słowach ??Ty pewnie sam tego nie wiesz![]()
W nocy z 6 na 7 listopada 1918 r. powstał historycznie pierwszy Tymczasowy Rząd Republiki Polskiej w Lublinie z Ignacym Daszyńskim na czele. Był to rząd lewicowy, socjalistyczny, a w jego skład weszli też ludzie związani z Piłsudskim jak Wacław Sieroszewski, Edward Rydz-Śmigły. Przybyły do Warszawy, gdzie właśnie ujawniła się POW, która wspólnie z dowborczykami i młodzieżą akademicką przystąpiła do rozbrajania Niemców, Piłsudski chciał początkowo jechać do Lublina i włączyć się w prace tamtejszego rządu, ale przekonany przez ks. Lubomirskiego, że rząd należy tworzyć w Warszawie, wysłał telegram do Daszyńskiego i Rydza-Śmigłego z wezwaniem do stawienia się w stolicy.
11 listopada Rada Regencyjna przekazała Piłsudskiemu naczelne dowództwo nad siłami zbrojnymi, a 14 listopada przejął on władzę cywilną. Rada Regencyjna uległa rozwiązaniu. 18 listopada powołany został rząd Jędrzeja Moraczewskiego.
Dwa dni wcześniej - 16 listopada - Piłsudski wystosował depeszę do państw Ententy, w której informował o powstaniu niepodległego państwa polskiego obejmującego wszystkie wyzwolone ziemie Polski. Polska zaistniała na arenie międzynarodowej.
"W lipcu 1917 r. nastąpiło aresztowanie Piłsudskiego, a w lipcu 1918 r. napisał on do mnie list, wykradziony mi zresztą później. Piłsudski w liście tym domagał się sądu nad nim, by wyjaśniono, za co jest aresztowany. Nie potrzebuję pana zapewniać, iż interweniowaliśmy bezustannie u władz niemieckich o zwolnienie Piłsudskiego, niestety, bezowocnie. Niemcy go uważali za swego niebezpiecznego wroga."
Jest to ciekawa uwaga o tyle, że sam Józef Piłsudski był przez niektórych (tego nie pomnę) uważany za niemieckiego, austriackiego i japońskiego agenta.
Ciąg dalszy powyższych wspomnień;
"10 listopada otrzymaliśmy wiadomość od Niemców, że Piłsudski nazajutrz przyjedzie do Warszawy. Rankiem 10 listopada pojechałem na kolej. Przybył tam również Adam Koc, stojący na czele POW, który też się jakoś o terminie przyjazdu komendanta dowiedział i karetę dla marszałka przygotował.
[…] Rewolucja już była zaczęta, wiadomość o abdykacji cesarza już do Warszawy dotarła, na dworcu panował jednak jeszcze porządek. Gdy Piłsudski wyszedł z wagonu z Sosnkowskim, podszedł do niego pierwszy Koc i coś mu zaraportował. Z kolei ja przywitałem się z marszałkiem i zaprosiłem go do siebie na herbatę. Wobec tego wsiadł do mej maszyny i pojechaliśmy na Frascati. Tam przedstawiłem Piłsudskiemu stan rzeczy, wyraziłem przekonanie, że powinien prędzej czy później objąć władzę w Warszawie. Piłsudski na to mi odpowiedział: >>Ja muszę pojechać do Lublina<< (7 listopada powstał rząd lubelski). Chciał nawet tam zaraz jechać, ja mu to odradzałem, tłumaczyłem, że jest to rząd jednostronny, partyjny. >>Jest to rząd mój, rząd moich przyjaciół<< - odpowiadał na to Piłsudski.
Na szczęście przewidując ten bieg wypadków, rano tego samego dnia wysłałem telegram do Koła Polskiego w Berlinie i do Komisji Likwidacyjnej w Krakowie wzywając przedstawicieli do Warszawy w celu utworzenia rządu narodowego i złożenia w jego ręce władzy przez Radę Regencyjną; uczyniłem to wprawdzie bez porozumienia z kolegami z Rady Regencyjnej, ale w przekonaniu, że oni to zaakceptują. Ten argument podziałał nieco na Piłsudskiego, dalej jednak na mój zarzut, iż rząd lubelski nie jest rządem ogólnonarodowym, ale partyjnym, odpowiadał; >>Tak, ale jest on na wolnej ziemi<<. - >>Panie Komendancie, mam przekonanie, że tu lada dzień ziemia będzie wolna<< – dowodziłem. >>No, ja zobaczę<< - mówił komendant.
Jakoż, gdy w parę godzin później odwoziłem komendanta na ulicę Moniuszki nr 2, na ulicy już zauważyliśmy pierwsze oznaki rewolucji: żołnierze niemieccy rozbrajali oficerów, przechodnie krzyczeli >>Niech żyje Polska<<. To najwięcej trafiło Piłsudskiemu do przekonania, tak że powiedział: >>Może być, że ja już nie pojadę do Lublina, ale tu Daszyńskiego sprowadzę<<. – I został.
- Teraz z kolei przez najbliższe trzy dni odbywało się przekazywanie władzy przez Radę Regencyjną Piłsudskiemu – ciągnie dalej ks. Zdzisław Lubomirski. – Konferowaliśmy nie na Zamku, ale w mieszkaniu regenta Ostrowskiego (który był chory), w pałacu Krasińskich przy Krakowskim Przedmieściu, tam gdzie dziś mieszka minister Beck. Trudno nam było zdecydować się na formę przelania władzy. Piłsudski śpieszył się i groził: >>No, jak nie wiecie, jak to zrobić, to ja pojadę do Wilna<<.
Wreszcie 14 listopada podpisaliśmy dokument. Z początku mieliśmy przekazać Piłsudskiemu tylko władzę wojskową, potem jednak przekazaliśmy mu całą władzę z zastrzeżeniem utworzenia rządu narodowego, w ręce którego władzę złoży. Nazajutrz, 15 listopada, Piłsudski powołał rząd ludowo-robotniczy Daszyńskiego, którego potem wobec silnej opozycji zastąpił Moraczewski. W związku z czym udałem się zaraz do Piłsudskiego, który mieszkał wówczas u Świrskiego na ul. Mokotowskiej i tam doszło między nami do b. ostrej wymiany zdań w sprawie utworzenia rządu Daszyńskiego. Rozstaliśmy się bardzo chłodno. Pod wieczór zjawił się u mnie Świrski – ciągnie książę – i w imieniu Piłsudskiego, mówiąc, że Piłsudski przyjedzie. Naturalnie, że jak najuprzejmiej wyraziłem zgodę. Gdy w niedługim czasie Piłsudski przyjechał, na powitanie oświadczył: >>Ja się uniosłem<<. >>Panie komendancie, ja już o tym nie myślę<< - odpowiedziałem. Wypiliśmy herbatę, rozmawialiśmy, Piłsudski przesiedział u mnie z półtorej godziny”."
Źródło - Wywiad z księciem Zdzisławem Lubomirskim – „Bunt Młodych” nr 11, 25 czerwca 1936 r.
Cała reszta jest skopiowana z internetu. (nawet ta część znajdująca się tuż pod powiększonymi słowami.
Czyli twoja myśl zawarta w wypowiedzi ... to są te trzy znamienite słowa.
Tym bardziej gratuluje ci otrzymanego plusika z odpowiednim poparciem owego wyróżnienia.
- Załączniki
-
- bbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbbb.jpg (24.38 KiB) Przejrzano 589 razy
Ostatnio zmieniony niedziela 10 gru 2017, 02:41 przez PittsburghPhil, łącznie zmieniany 1 raz.
- Yeti
- KOMENTATOR

- Reakcje:
- Posty: 17610
- Rejestracja: niedziela 23 sie 2015, 19:57
- Płeć: mężczyzna
- Znak zodiaku:

Re: Polska niepodległa, Polska romantyczna
Co do Marszałka to wydaje mnie się, że ówczesnym elitom politycznym podobnie jak w obecnych czasach brakowało ludzi samodzielnie myślących. Większość z jego ekipy bała się odpowiedzialności za swoje poczynania, a Marszałek tego się nie bał, w takim wypadku był jak najbardziej osobą odpowiednią na to stanowisko.
Należy nadmienić taki fakt, po zabójstwie pierwszego prezydenta II RP Gabriela Narutowicza w wyniku śledztwa wyszło na światło dzienne, że ofiarą miał być Marszałek.
Wówczas J Piłsudski zrobił swoistą charakterystykę generalicji, według niej Rydz Śmigły absolutnie nie nadawał się na stanowisko Wodza Naczelnego. Właśnie największym mankamentem u niego było, brak umiejętności samodzielnego podejmowania ważnych decyzji, tą wadę wyraźnie wykazała Kampania wrześniowa 1939 r.
Należy nadmienić taki fakt, po zabójstwie pierwszego prezydenta II RP Gabriela Narutowicza w wyniku śledztwa wyszło na światło dzienne, że ofiarą miał być Marszałek.
Wówczas J Piłsudski zrobił swoistą charakterystykę generalicji, według niej Rydz Śmigły absolutnie nie nadawał się na stanowisko Wodza Naczelnego. Właśnie największym mankamentem u niego było, brak umiejętności samodzielnego podejmowania ważnych decyzji, tą wadę wyraźnie wykazała Kampania wrześniowa 1939 r.
Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem..
- Ktosia70
- STAŁY BYWALEC

- Reakcje:
- Posty: 4910
- Rejestracja: środa 09 mar 2016, 18:05
- Płeć: kobieta
- Znak zodiaku:

Re: Polska niepodległa, Polska romantyczna.
I po co ten hejt? Skup się na temacie, a nie na tworzeniu powodów do awantur.PittsburghPhil pisze: niedziela 10 gru 2017, 02:37 Bohater tematu jest postacią tak charyzmatyczną jak kontrowersyjną. Ma swoje niewątpliwe zasługi ale i popełnione draństwa. Czy sprawy do dziś tajemnicą owiane. ( generał Zagórski... )
No i jego rola po roku 1922... już niestety gasnąca gwiazda marszałka.
Byl niewątpliwie utalentowanym wodzem ( pomimo faktu że autorem planu z /cudu nad Wisłą/ był gen Rozwadowski, jednak sukces przypisano marszałkowi... ot on plan gen. Rozwadowskiego zaakceptował i jako wódz, zebrał laury zwycięstwa. Podobnie było by, lecz z odwrotnym skutkiem, w wypadku klęski.
Temat arcyciekawy, godny interesującej debaty.
Ale nie powinien być wklejkami 1:1 profanowany.
Te świadczą raczej o niewiedzy i co gorsza ... o lenistwie, by te wiedzę posiąść i jako tako samemu do tematu się odnieść.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany, na silach się czuje... szkoda takiego tematu by przysypaly go pytania o obiady czy przepisy na naleśniki z marmuru.![]()
Poldas, twojego autorstwa są tylko te trzy słowa które powiększyłem i kolorku im dodałem.
Cała reszta jest skopiowana z internetu. (nawet ta część znajdująca się tuż pod powiększonymi słowami.
Czyli twoja myśl zawarta w wypowiedzi ... to są te trzy znamienite słowa.Tym bardziej gratuluje ci otrzymanego plusika z odpowiednim poparciem owego wyróżnienia.
Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe.
- poldas
- ZBANOWANY

- Reakcje:
- Posty: 7252
- Rejestracja: piątek 01 wrz 2017, 17:23
- Płeć: Koleś
- Jestem: heteroseksualny
Re: Polska niepodległa, Polska romantyczna
Teraz pozwolę sobie przejść do wspomnień samego Józefa Piłsudskiego;
"Cały dzień spędziłem na ulicy Moniuszki i starałem się, choć trochę, poorientować w sytuacji […] Przychodziły różne delegacje z mowami, odbywała się pod balkonem manifestacja, do której musiałem wychodzić. I to wszystko odbywało się po dzikich wrażeniach nagłego zwolnienia mnie z Magdeburga […] Kiedy wreszcie około godziny dziesiątej wieczorem zakazałem kogokolwiek wpuszczać do mnie i zastanowiłem się nad sytuacją, w której znalazłem się w stolicy Polski, w której panował Beseler, zdecydowałem natychmiast wyjechać z Warszawy."
Dlaczego tego nie zrobił?
Gdyż sytuacja zmieniła się diametralnie.
Doszło do powstania tzw. Rad Żołnierskich wśród wojsk niemieckich stacjonujących w Kongresówce, które szukały porozumienia, co do swego bezpiecznego powrotu wgłąb Niemiec. Oto cytat ze wspomnień samego Marszałka (Józefa Piłsudskiego);
"Broń, lokomotywy i wagony stanowiły w tym czasie takie precjoza, że warto było zagrać na tę umowę, której nawet z pewnością dotrzymać nie mogę. Pamiętałem dobrze swoje myśli w wagonie, pędzącym z Berlina do Warszawy i unoszącym mnie poprzedniej nocy z więzienia na swobodę i pamiętałem, jak jedną z najbardziej dokuczliwych dla mnie myśli była, że nas okupanci mogą zostawić bez jednej lokomotywy i bez jednego telefonu, czyniąc z nas prymitywy pod względem techniki życia. Nazajutrz rano dałem odpowiedź zgadzającą się na gwarancję."
Rozumiem tym samym aluzję Ziuka co do tramwaju i przystanków.
Ów "tramwaj" miał do Lublina pojechać; Ale Coś po drodze się wydarzyło.
Cytat:
"Piłsudski wysiadł z socjalistycznego tramwaju na przystanku "Niepodległość". Adolf Nowaczyński.
"Cały dzień spędziłem na ulicy Moniuszki i starałem się, choć trochę, poorientować w sytuacji […] Przychodziły różne delegacje z mowami, odbywała się pod balkonem manifestacja, do której musiałem wychodzić. I to wszystko odbywało się po dzikich wrażeniach nagłego zwolnienia mnie z Magdeburga […] Kiedy wreszcie około godziny dziesiątej wieczorem zakazałem kogokolwiek wpuszczać do mnie i zastanowiłem się nad sytuacją, w której znalazłem się w stolicy Polski, w której panował Beseler, zdecydowałem natychmiast wyjechać z Warszawy."
Dlaczego tego nie zrobił?
Gdyż sytuacja zmieniła się diametralnie.
Doszło do powstania tzw. Rad Żołnierskich wśród wojsk niemieckich stacjonujących w Kongresówce, które szukały porozumienia, co do swego bezpiecznego powrotu wgłąb Niemiec. Oto cytat ze wspomnień samego Marszałka (Józefa Piłsudskiego);
"Broń, lokomotywy i wagony stanowiły w tym czasie takie precjoza, że warto było zagrać na tę umowę, której nawet z pewnością dotrzymać nie mogę. Pamiętałem dobrze swoje myśli w wagonie, pędzącym z Berlina do Warszawy i unoszącym mnie poprzedniej nocy z więzienia na swobodę i pamiętałem, jak jedną z najbardziej dokuczliwych dla mnie myśli była, że nas okupanci mogą zostawić bez jednej lokomotywy i bez jednego telefonu, czyniąc z nas prymitywy pod względem techniki życia. Nazajutrz rano dałem odpowiedź zgadzającą się na gwarancję."
Rozumiem tym samym aluzję Ziuka co do tramwaju i przystanków.
Ów "tramwaj" miał do Lublina pojechać; Ale Coś po drodze się wydarzyło.
Cytat:
"Piłsudski wysiadł z socjalistycznego tramwaju na przystanku "Niepodległość". Adolf Nowaczyński.
Życie toczy się dalej.
- gugu77
- KOMENTATOR

- Reakcje:
- Posty: 15651
- Rejestracja: piątek 03 lut 2017, 21:25
- Płeć: nieokreślona
- Jestem: kosmita
Re: Polska niepodległa, Polska romantyczna
Dziadek pod jednym wzgledem byl czlowiekiem wyjatkowym.
Byl totalnie bezinteresowny.
Nie krecil zadnych lodow na boczku.
Gardzil prywata.
Zarowno wowczas, jak i teraz prozno szukac w tym biednym kraiku takiego meza.
Byl totalnie bezinteresowny.
Nie krecil zadnych lodow na boczku.
Gardzil prywata.
Zarowno wowczas, jak i teraz prozno szukac w tym biednym kraiku takiego meza.
w reku mam roze
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...
- poldas
- ZBANOWANY

- Reakcje:
- Posty: 7252
- Rejestracja: piątek 01 wrz 2017, 17:23
- Płeć: Koleś
- Jestem: heteroseksualny
Re: Polska niepodległa, Polska romantyczna
Może nie musiał.
Dwór w Sulejówku dostał w prezencie.
Jego jednak majątki nie interesowały.
Władza;
To tak. To właśnie go jarało.
Wyjątkowa osobowość.
W Europie to bym go mógł jedynie porównać z Karlem Gustawem Mannercheimem, Józefem Dżugaszwili i Adolfem Hitlerem.
Dwór w Sulejówku dostał w prezencie.
Jego jednak majątki nie interesowały.
Władza;
To tak. To właśnie go jarało.
Wyjątkowa osobowość.
W Europie to bym go mógł jedynie porównać z Karlem Gustawem Mannercheimem, Józefem Dżugaszwili i Adolfem Hitlerem.
Życie toczy się dalej.
- Mamba
- KOMENTATOR

- Reakcje:
- Posty: 19499
- Rejestracja: niedziela 17 sty 2016, 17:13
- Płeć: kobieta
- Jestem: Wariatka:)
- Znak zodiaku:

Re: Polska niepodległa, Polska romantyczna
Wkleiłeś coś powyżej w neta i tylko na tyle Ciebie było stać .W rozmowie własnymi słowami historia jest dla Ciebie czarną magią .poldas pisze: poniedziałek 11 gru 2017, 23:04 Może nie musiał.
Dwór w Sulejówku dostał w prezencie.
Jego jednak majątki nie interesowały.
Władza;
To tak. To właśnie go jarało.
Wyjątkowa osobowość.
W Europie to bym go mógł jedynie porównać z Karlem Gustawem Mannercheimem, Józefem Dżugaszwili i Adolfem Hitlerem.
Wiec nie życzę sobie byc mnie obrażał w tej kwestii, bo dla mnie historia jest świętością
I nie obrażaj człowieka takimi porównaniami .Jesteś jedyna osobą na tym forum , któa ma tak płytką wiedze na jakikolwiek temat .
- poldas
- ZBANOWANY

- Reakcje:
- Posty: 7252
- Rejestracja: piątek 01 wrz 2017, 17:23
- Płeć: Koleś
- Jestem: heteroseksualny
Re: Polska niepodległa, Polska romantyczna
Dla użytkownika poldas historia nie może być jakąś "czarną magią". ponieważ on się nią interesuje.
Pasjonująca jest kwestia tego, że najlepsi mężowie stanu, wybitne osobowości z lat 20, 30, 40-ych ubiegłego wieku rządzili państwami z którymi nie byli związani bezpośrednio.
Największym ewenementem jest dla mnie Mannercheim.
Ten człowiek rządził Finlandią, a po fińsku gadać nie umiał na początku.
Szwedem był, a najlepiej gadał po rosyjsku.
Po polsku też umiał. Słabo, ale jednak.
Pasjonująca jest kwestia tego, że najlepsi mężowie stanu, wybitne osobowości z lat 20, 30, 40-ych ubiegłego wieku rządzili państwami z którymi nie byli związani bezpośrednio.
Największym ewenementem jest dla mnie Mannercheim.
Ten człowiek rządził Finlandią, a po fińsku gadać nie umiał na początku.
Szwedem był, a najlepiej gadał po rosyjsku.
Po polsku też umiał. Słabo, ale jednak.
Życie toczy się dalej.