Scorpion pisze: czwartek 18 sty 2018, 17:54
Syn dobrego nazisty jest oburzony na prześliczną Ogórkową, że napisała książkę o tym zbrodniarzu jego ojcu.
Gość zasłynął tym, że stworzył najbardziej okrutną i prymitywną formację SS w czasach II wojny światowej -SS Galizien specjalizującą się w eksterminacji Polaków i Żydów, ale synalek uważa że tatuś był 'dobrym' nazistą.
To coś chyba w podobie jak dzisiaj kodziarze wybielają Jaruzela, Bolka i byłych funkcjonariuszy UB.
Gdyby wszyscy naziści byli "złymi nazistami" to nigdy nie doszłoby do żadnego zamachu na Hitlera. Ja kojarzę tylko jeden zamach, ten najsłynniejszy ale chyba było ich więcej. Nawet wśród nazistów panowało przekonanie, że Hitler to wariat, tylko nikt z nich nie odważył się postawić. Nazistom, zwłaszcza tym szeregowym, nie ma co się dziwić - głoszone przez nazizm hasła były bardzo ponętne: stworzenie rasy panów, przestrzeń życiowa od Berlina aż po Ural, kto by nie chciał.
A jak łatwo jest nakłonić całe społeczeństwo żeby poparło skazanie milionów przedstawicieli jakiejś nacji na zagładę najlepiej widać dziś na przykładzie choćby beżowych. Daleko nie szukając - ja sam, za to co zrobili w Sylwestra w Köln, za to co zrobili w Berlinie, we Francji, w Londynie najchętniej bym ich wszystkich za jaja na latarniach wieszał.
Zastrzegam sobie prawa autorskie do tekstów, które umieszczam. Jeśli ktoś będzie je kopiować w celach komercyjnych, to mam prawo wytoczyć sprawę i zarobić dzięki temu hajs.