W imię Boga, tylko jakiego?
- awareness
- STAŁY BYWALEC

- Reakcje:
- Posty: 6277
- Rejestracja: środa 17 sty 2018, 00:18
- Lokalizacja: Podbeskidzie
- Płeć: kobieta
- Jestem: wiedźma:)
- Znak zodiaku:

W imię Boga, tylko jakiego?
Irlandia, która trwała wieki w chrześcijaństwie, katolicyźmie głosząc słowo Boże, w surowym i religijnym wychowywaniu dzieci stosującym kary cielesne i nie tylko dzisiaj ta religia stała się w tym kraju rzeczywistością zgodną z przesłaniem z biblii iż prawda cię wyzwoli. Opowiadają byłe dzieci oddane kurateli "świętych" nawiedzonych katów i psychopatów
https://wiadomosci.wp.pl/kosciol-z-piek ... 877413505a
https://wiadomosci.wp.pl/kosciol-z-piek ... 877413505a
Wiem, że nic nie wiem - SOKRATES
- gugu77
- KOMENTATOR

- Reakcje:
- Posty: 15651
- Rejestracja: piątek 03 lut 2017, 21:25
- Płeć: nieokreślona
- Jestem: kosmita
Re: W imię Boga, tylko jakiego?
Boga otóż nie ma.
Bo nie istnieje żaden powtarzalny dowód
na istnienie czegoś takiego.
PS. Mark Twain bodajże stwierdził, że
religia powstała w momencie gdy
cwaniak spotkał durnia.
Bo nie istnieje żaden powtarzalny dowód
na istnienie czegoś takiego.
PS. Mark Twain bodajże stwierdził, że
religia powstała w momencie gdy
cwaniak spotkał durnia.
w reku mam roze
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...
- Belial
- KOMENTATOR

- Reakcje:
- Posty: 2944
- Rejestracja: poniedziałek 01 cze 2015, 07:16
- Lokalizacja: Miasteczko Salem
- Płeć: Demon
- Znak zodiaku:

Re: W imię Boga, tylko jakiego?
To Twoje zdanie, ja wierzę że istnieje, może nie taki jak go zwykle opisują religie, wierzę w Istotę Wyższą nazywaną umownie Bogiem. Wiele rzeczy z religii odrzuciłem, nie należę do żadnego z wyznań ale Bóg moim zdaniem istnieje a dowody ? Są tylko trzeba je dostrzec.gugu77 pisze: wtorek 23 paź 2018, 14:49 Boga otóż nie ma.
Bo nie istnieje żaden powtarzalny dowód
na istnienie czegoś takiego.
PS. Mark Twain bodajże stwierdził, że
religia powstała w momencie gdy
cwaniak spotkał durnia.
Byłem z Legionem,kryłem się w Neronie, byłem też w Judaszu. Imię me Belial.
- gugu77
- KOMENTATOR

- Reakcje:
- Posty: 15651
- Rejestracja: piątek 03 lut 2017, 21:25
- Płeć: nieokreślona
- Jestem: kosmita
Re: W imię Boga, tylko jakiego?
Jasne ze moje.Belial pisze: wtorek 23 paź 2018, 14:57To Twoje zdanie, ja wierzę że istnieje, może nie taki jak go zwykle opisują religie, wierzę w Istotę Wyższą nazywaną umownie Bogiem. Wiele rzeczy z religii odrzuciłem, nie należę do żadnego z wyznań ale Bóg moim zdaniem istnieje a dowody ? Są tylko trzeba je dostrzec.gugu77 pisze: wtorek 23 paź 2018, 14:49 Boga otóż nie ma.
Bo nie istnieje żaden powtarzalny dowód
na istnienie czegoś takiego.
PS. Mark Twain bodajże stwierdził, że
religia powstała w momencie gdy
cwaniak spotkał durnia.
I nikomu go nie narzuca.
w reku mam roze
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...
- awareness
- STAŁY BYWALEC

- Reakcje:
- Posty: 6277
- Rejestracja: środa 17 sty 2018, 00:18
- Lokalizacja: Podbeskidzie
- Płeć: kobieta
- Jestem: wiedźma:)
- Znak zodiaku:

Re: W imię Boga, tylko jakiego?
gugu napisał
PS. Mark Twain bodajże stwierdził, że
religia powstała w momencie gdy
cwaniak spotkał durnia.
Od zawsze twierdzę, że religia to coś innego od wiary. Dwa różne pojęcia
PS. Mark Twain bodajże stwierdził, że
religia powstała w momencie gdy
cwaniak spotkał durnia.
Od zawsze twierdzę, że religia to coś innego od wiary. Dwa różne pojęcia
Wiem, że nic nie wiem - SOKRATES
- duch
- UŻYTKOWNIK

- Reakcje:
- Posty: 242
- Rejestracja: środa 27 gru 2017, 17:44
- Płeć: fantom
- Jestem: królem złotym
Re: W imię Boga, tylko jakiego?
Religia to po prostu pojęcie z dziedziny nauki i nic więcej.
Natomiast to o czym myślicie jest przynależnością do wspólnoty wiernych i tę przynależność odrzucacie; jest to odrzucenie modne właściwie od zawsze, a ostatnio w Polsce nasiliło się, jako trend który przyszedł z Zachodu z opóźnieniem kilkunastu lat, względem USA nawet kilkudziesięciu. Czyli taka zaściankowość.
W zamian jesteście zwolennikami wiary opartej na własnych przeczuciach i uczuciach oraz na przeświadczeniu że każdy z Was jest najmądrzejszy na świecie i do niczego Kościoła nie potrzebuje, bo sam wszystko wie, wszystko mu uczucia powiedzą, jak jakiej babie z bazaru.
Efektem wasze rozważania o dowodzie na istnienie/nieistnienie Boga, przy których średniowieczne rozważania o diabłach na główce szpilki są szczytem wyrafinowania intelektualnego. Jednym słowem: bałwanizm aż trzeszczy. To efekt wiary opartej na uczuciach, zamiast na intelekcie.
PS Wiem, że pytanie Akwinaty jest zniekształcone, ale do serduszkowców trzeba prosto.
Natomiast to o czym myślicie jest przynależnością do wspólnoty wiernych i tę przynależność odrzucacie; jest to odrzucenie modne właściwie od zawsze, a ostatnio w Polsce nasiliło się, jako trend który przyszedł z Zachodu z opóźnieniem kilkunastu lat, względem USA nawet kilkudziesięciu. Czyli taka zaściankowość.
W zamian jesteście zwolennikami wiary opartej na własnych przeczuciach i uczuciach oraz na przeświadczeniu że każdy z Was jest najmądrzejszy na świecie i do niczego Kościoła nie potrzebuje, bo sam wszystko wie, wszystko mu uczucia powiedzą, jak jakiej babie z bazaru.
Efektem wasze rozważania o dowodzie na istnienie/nieistnienie Boga, przy których średniowieczne rozważania o diabłach na główce szpilki są szczytem wyrafinowania intelektualnego. Jednym słowem: bałwanizm aż trzeszczy. To efekt wiary opartej na uczuciach, zamiast na intelekcie.
PS Wiem, że pytanie Akwinaty jest zniekształcone, ale do serduszkowców trzeba prosto.
- krat1
- STAŁY BYWALEC

- Reakcje:
- Posty: 8407
- Rejestracja: niedziela 09 kwie 2017, 17:26
- Płeć: mężczyzna
- Jestem: człowiekiem
- Znak zodiaku:

Re: W imię Boga, tylko jakiego?
Powiedz mi, czy miłość jest wynikiem intelektu czy sprawą uczuć?duch pisze: wtorek 23 paź 2018, 17:03 [...]To efekt wiary opartej na uczuciach, zamiast na intelekcie.
Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie.
+ Carlos Ruiz Zafón – Cień wiatru
+ Carlos Ruiz Zafón – Cień wiatru
- duch
- UŻYTKOWNIK

- Reakcje:
- Posty: 242
- Rejestracja: środa 27 gru 2017, 17:44
- Płeć: fantom
- Jestem: królem złotym
Re: W imię Boga, tylko jakiego?
W Dekalogu nie ma nic o miłości.
Ale historycznie miłość jest wynikiem intelektu, tj. ukształtowania się cywilizacji Zachodu, w której główną rolę grała seksualna rewolucja zapoczątkowana przez judaizm i kontynuowana przez chrześcijan. Jest miłość elementem tej układanki, w której to związek mężczyzny i kobiety został wyniesiony na piedestał. Cywilizacje, które tego nie dokonały, zostały zepchnięte na margines na dwa tysiąclecia.
Funkcje miłości wyliczył już Freud, nie mam ochoty streszczać podstaw czy tworzyć encyklopedycznej definicji, która i tak nikomu nic nie powie.
Na pocieszenie mogę tylko dodać, że dziadek Freud uczciwie przyznał, że w miłości jest coś, czego do końca nie może uchwycić, coś niezrozumiałego, niepoliczalnego, wymykającego się wszelkim definicjom. Mi co prawda wszystko wydaje się jasne, ale z Freudem dyskutować nie mam zamiaru.
Ale historycznie miłość jest wynikiem intelektu, tj. ukształtowania się cywilizacji Zachodu, w której główną rolę grała seksualna rewolucja zapoczątkowana przez judaizm i kontynuowana przez chrześcijan. Jest miłość elementem tej układanki, w której to związek mężczyzny i kobiety został wyniesiony na piedestał. Cywilizacje, które tego nie dokonały, zostały zepchnięte na margines na dwa tysiąclecia.
Funkcje miłości wyliczył już Freud, nie mam ochoty streszczać podstaw czy tworzyć encyklopedycznej definicji, która i tak nikomu nic nie powie.
Na pocieszenie mogę tylko dodać, że dziadek Freud uczciwie przyznał, że w miłości jest coś, czego do końca nie może uchwycić, coś niezrozumiałego, niepoliczalnego, wymykającego się wszelkim definicjom. Mi co prawda wszystko wydaje się jasne, ale z Freudem dyskutować nie mam zamiaru.
- krat1
- STAŁY BYWALEC

- Reakcje:
- Posty: 8407
- Rejestracja: niedziela 09 kwie 2017, 17:26
- Płeć: mężczyzna
- Jestem: człowiekiem
- Znak zodiaku:

Re: W imię Boga, tylko jakiego?
Miłość wynikiem intelektu? Może u Ciebie? Ciekawe tylko jak ludziska przetrwali bez miłości w innych krajach, tych nie pod cywilizacją Zachodu?duch pisze: wtorek 23 paź 2018, 18:31 W Dekalogu nie ma nic o miłości.
Ale historycznie miłość jest wynikiem intelektu, tj. ukształtowania się cywilizacji Zachodu, [...]
Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie.
+ Carlos Ruiz Zafón – Cień wiatru
+ Carlos Ruiz Zafón – Cień wiatru
- duch
- UŻYTKOWNIK

- Reakcje:
- Posty: 242
- Rejestracja: środa 27 gru 2017, 17:44
- Płeć: fantom
- Jestem: królem złotym
Re: W imię Boga, tylko jakiego?
W syfie i błocie. Ja tam sobie cenię tę cywilizację Zachodu, ten kraj i tak dalej. A Ty jesteś hipokrytą, bo korzystasz z Internetu, jednego z wynalazków tej cywilizacji.
Jako że to temat o religii, mogę polecić jako lekturę Biblię, w której znajdziesz opisy jak to twoi (?) protoplaści wydali wojnę wszystkim, którzy nie chcieli zgodzić się na, jak to się teraz mówi: heteronormatywną miłość. Palili, zabijali i przestrzegali że każdy kto nie dołączy, zostanie "zwymiotowany z powierzchni ziemi".
Jako że to temat o religii, mogę polecić jako lekturę Biblię, w której znajdziesz opisy jak to twoi (?) protoplaści wydali wojnę wszystkim, którzy nie chcieli zgodzić się na, jak to się teraz mówi: heteronormatywną miłość. Palili, zabijali i przestrzegali że każdy kto nie dołączy, zostanie "zwymiotowany z powierzchni ziemi".