I'm sorry Toro...
- szczerbus9
- zadomowiony

- Reakcje:
- Posty: 1741
- Rejestracja: poniedziałek 14 sty 2019, 13:00
- Lokalizacja: Nowa Aleksandria
- Płeć: M
- Jestem: Smok
- Znak zodiaku:

I'm sorry Toro...
Trailer mi się nie spodobał (fałszuje fabułę), to daje moją ulubioną piosenkę
Księga życia... Bardzo ciekawa animacja która, według mnie bije na łeb popularne hity dreamworksa, a nawet pixara... Meksykanie wierzą, że wszystko jest spisane w tytułowej Księdze Życia. Tą księgą opiekuje się Świeczkarz, odzwierciedlenie Boga. Ale są też 2 krainy zmarłych. Radosna kraina pamiętanych i ponura kraina zapomnianych. Innymi słowem, jeżeli ktoś cię pamięta z żyjących żyjesz niemal w niebie, ale jak zostaniesz zapomniany to po prostu znikasz... Oczywiście te krainy mają swoich władców, którzy okropnie się nudzą, a między innymi wymyślają sobie zakłady...
Film opowiada o jednym z zakładów. 3 dzieciaków, serdecznych przyjaciół, dwóch chłopców i dziewczyna... Najprostszy zakład jaki jest, czyli który z nich poślubi dziewczynę... Ale akcja się na tyle rozkręciła, że objęła wszystkie 3 światy, a nawet Świeczkarz został w nią wplątany...
Animacja z drewnianych kukiełek (film jest jako opowiadanie przewodnika z muzeum) jest piękna, do tego świetna muzyka, fabuła i każda postać na ekranie ma swój komizm...
Film widziałem na CDA.pl
Karwowski z Uchań, ale on nie żyje. Wypił na raz 10 litrów samogonów i zaczął szaleć po wsi, aż wreszcie ktoś pokazał mu lustro i starzec padł na swój widok jak rażony piorunem.