Bardzo fajny przekaz
- francik
- zadomowiony

- Reakcje:
- Posty: 5414
- Rejestracja: wtorek 22 mar 2016, 16:08
- Lokalizacja: podlaskie
- Płeć: meżczyzna
- Znak zodiaku:

Bardzo fajny przekaz
Znalazłem na YT bardzo fajny film.Co onim sądzicie ?
- krat1
- STAŁY BYWALEC

- Reakcje:
- Posty: 8407
- Rejestracja: niedziela 09 kwie 2017, 17:26
- Płeć: mężczyzna
- Jestem: człowiekiem
- Znak zodiaku:

Re: Bardzo fajny przekaz
Ogladnalem. Mam podobne zdanie. Tylko czy te slowa mialyby ta sama wage rok temu?
Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie.
+ Carlos Ruiz Zafón – Cień wiatru
+ Carlos Ruiz Zafón – Cień wiatru
- francik
- zadomowiony

- Reakcje:
- Posty: 5414
- Rejestracja: wtorek 22 mar 2016, 16:08
- Lokalizacja: podlaskie
- Płeć: meżczyzna
- Znak zodiaku:

Re: Bardzo fajny przekaz
Rok temu to chyba nie 
- krat1
- STAŁY BYWALEC

- Reakcje:
- Posty: 8407
- Rejestracja: niedziela 09 kwie 2017, 17:26
- Płeć: mężczyzna
- Jestem: człowiekiem
- Znak zodiaku:

Re: Bardzo fajny przekaz
Tez tak mysle. Mam jeszcze cos do filmu dobrego. Jest jak reka ktora lapie za brode, kieruje w strone czegos waznego i glos ktory mowi: Patrz.
Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie.
+ Carlos Ruiz Zafón – Cień wiatru
+ Carlos Ruiz Zafón – Cień wiatru
- szczerbus9
- zadomowiony

- Reakcje:
- Posty: 1741
- Rejestracja: poniedziałek 14 sty 2019, 13:00
- Lokalizacja: Nowa Aleksandria
- Płeć: M
- Jestem: Smok
- Znak zodiaku:

Re: Bardzo fajny przekaz
Hasła słuszne, ale ostatnio mam alergię na ideologię "Kary Boskiej"...
Karwowski z Uchań, ale on nie żyje. Wypił na raz 10 litrów samogonów i zaczął szaleć po wsi, aż wreszcie ktoś pokazał mu lustro i starzec padł na swój widok jak rażony piorunem.
- kana
- STAŁY BYWALEC

- Reakcje:
- Posty: 4520
- Rejestracja: czwartek 08 mar 2018, 07:17
- Płeć: kobieta
- Jestem: kobieta
Re: Bardzo fajny przekaz
---------szczerbus9 pisze: piątek 03 kwie 2020, 20:53 Hasła słuszne, ale ostatnio mam alergię na ideologię "Kary Boskiej"...
Myślę tak samo, jak w filmiku.
Jednak inaczej to rozumiem.
Dla mnie ziemia, to żyjąca planeta. I broni się przed nami, przed zatruciem, niszczeniem , zanieczyszczeniem.
Przypomina mi chorego człowieka. Najpierw były dreszcze /wstrząsy/ katar /powodzie/ gorączka /pożary./ itp.
To nie pomogło, więc wysłała przeciwciała /wirusy/
Będzie mniej ludzi, to będzie mniej zniszczeń.
- szczerbus9
- zadomowiony

- Reakcje:
- Posty: 1741
- Rejestracja: poniedziałek 14 sty 2019, 13:00
- Lokalizacja: Nowa Aleksandria
- Płeć: M
- Jestem: Smok
- Znak zodiaku:

Re: Bardzo fajny przekaz
Nad filmikiem nie ma co myśleć. Proste przesłanie "Bądźmy Ludźmi", oczywiście w tym dobrym sensie, czyli rodzina, miłość, braterstwo etc... Aby zapomniałem wcześniej dodać, że na mówców motywacyjnych też mam uczulenie... Mam też uczulenie na nauczycieli - lektorów...kana pisze: piątek 03 kwie 2020, 21:30 Myślę tak samo, jak w filmiku.
Jednak inaczej to rozumiem.
Dla mnie ziemia, to żyjąca planeta. I broni się przed nami, przed zatruciem, niszczeniem , zanieczyszczeniem.
Przypomina mi chorego człowieka. Najpierw były dreszcze /wstrząsy/ katar /powodzie/ gorączka /pożary./ itp.
To nie pomogło, więc wysłała przeciwciała /wirusy/
Będzie mniej ludzi, to będzie mniej zniszczeń.
Proszę... Kana, błagam... Nie rób z Matki Natury takiej suki!!! To nie wszystko tak łatwo na nią zgonić...
Wstrząsy były są i będą. Jeszcze kilka milionów lat, zanim wnętrze ziemi nie ostygnie i zakończy się dryf kontynentów... Bardziej się pobudowaliśmy, więc jest co niszczyć i tyle...
Powodzie, też były, ale trochę się zmieniły na nasze własne życzenie... Przez dodatkowe ciepło wygenerowane np przez przemysł idzie więcej pary w powietrze, przez co jest więcej deszczów i pewnie dało by się ostrzejszą pogodę tak wytłumaczyć... A w krajach rozwiniętych zabetonowanie powierzchni zmniejszyło wchłanianie powierzchniowe i masz powodzie... Ale to też było, tylko ludzie się mniej tym przejmowali... Przykładowo starożytny egipt korzystał na tym. Szlam z rzeki był idealną glebą do upraw...
Pożary... A wiesz, że takiej astrali wychodzi na dobre, ze się raz na rok spali? Zwierzęta nauczyły sobie z tym radzić, eukaliptusy żeby się wysiać też muszą się spalić i szybciej przerabia się zeschłą trawę na nawóz... Zaostrzenie pożarów to tylko nasza wina, bo zatrzymywaliśmy ekosystem przed spaleniem... Nagromadzało się materiału do palenia i przerodziło się to w rodzaj klęski naturalnej. Łatwiej będzie mi to wytłumaczyć na benzynie... Jaka jest różnica pomiędzy podpaleniem kieliszka, a podpaleniem pełnej cysterny?
No i wirusy... Tu temat rzeka... To też można śmiało na nas zgonić... Kiedyś to było za mało higieny i coś nowego (np grypa tłukła nie europejczyków jak szalona). Dziś raczej za dużo i brak odporności... A nawet przesadzanie z antybiotykami... Był taki czas że każdy na wszystko chciał antybiotyk... Tylko to nie tłucze po kolei wszystkiego, część zostaje i jest na to odporna. Jak to się rozmnoży to już ten antybiotyk można porzucić (przestał działać). Tak dorobiliśmy się pneumokoków... Tak mogliśmy się dorobić też tej korony. Bo pamiętajmy, że te wirusy istniały wcześniej, tyle, że ich infekcja była mylona z grypą, a nawet można by stwierdzić, że to co nazywamy grypą, to zbiór infekcji powodowanych przez kilka rodzajów wirusów, w tym też korony...
Karwowski z Uchań, ale on nie żyje. Wypił na raz 10 litrów samogonów i zaczął szaleć po wsi, aż wreszcie ktoś pokazał mu lustro i starzec padł na swój widok jak rażony piorunem.
- kana
- STAŁY BYWALEC

- Reakcje:
- Posty: 4520
- Rejestracja: czwartek 08 mar 2018, 07:17
- Płeć: kobieta
- Jestem: kobieta
Re: Bardzo fajny przekaz
[mention]szczerbus9[/mention]
Natura nie jest zła.
W zasadzie myślimy podobnie. Tak, wszystkie te zjawiska są normalne.
Jednak ostatnio słysząc
- wycięli las, ziemia się osunęła.
-coraz więcej ziemi pustynnieje z powodu nadmiernej eksploatacji.
-lasy deszczowe są wycinane.
Itd, itp..
Wtedy zastanawiam się ile ta nasza ziemia jeszcze wytrzyma?
Ostatnio było kilka filmików z Marsa. Pokazując zdjęcia z jego powierzchni dowodzą, że Mars był zamieszkały, a nawet przypuszczają, że nadal pod ziemią ktoś tam żyje.
Czy to jest pewne? Nie wiem.
Ale jeśli tak, to czy taki los i nas czeka?
Czy sami zniszczymy ziemię?
Ale odbiegłam od tematu.
Czytałeś o pamięci wody? Kiedyś tu, na forum, poruszaliśmy ten temat.
Tylko przypominam. Robiono doświadczenia - do jednego pojemnika z wodą, mówiono miłe rzeczy.
Do drugiego kierowano same bluzgi.
Potem mrożono wodę i robiono jej zdjęcia.
Woda chwalona, miała piękne, równe kryształy.
Ta, którą zwymyślano, miła paskudne, niekształtne kryształy.
Woda reagowała też na muzykę.
Zrobiono setki zdjęć, inni badacze też sprawdzali i potwierdzili to. Oczywiście, na tym się nie skończyło, rozszerzono te badania nad wodą.
W każdym razie udowodniono, że woda żyje, przechowuje wspomnienia i reaguje na bodźce zewnętrzne.
Wiadomo było, że delfiny czy małpy, porozumiewają się.
Ale dziś już odkryto, że i ryby "rozmawiają" ze sobą, a wiele zwierząt posługuje się prostymi narzędziami.
A nawet rośliny to robią . Np. mimoza, jeśli jedna traktujemy brutalnie, to ta w drugiej doniczce, też kuli listki ze strachu.
A nawet będąc w drugim pomieszczeniu, reaguje tak samo. Czyli jakoś musi przekazywać to, co się dzieje.
Planeta żyje, myśli i czuje.
I w moim przekonaniu, broni się jak może.
Natura nie jest zła.
W zasadzie myślimy podobnie. Tak, wszystkie te zjawiska są normalne.
Jednak ostatnio słysząc
- wycięli las, ziemia się osunęła.
-coraz więcej ziemi pustynnieje z powodu nadmiernej eksploatacji.
-lasy deszczowe są wycinane.
Itd, itp..
Wtedy zastanawiam się ile ta nasza ziemia jeszcze wytrzyma?
Ostatnio było kilka filmików z Marsa. Pokazując zdjęcia z jego powierzchni dowodzą, że Mars był zamieszkały, a nawet przypuszczają, że nadal pod ziemią ktoś tam żyje.
Czy to jest pewne? Nie wiem.
Ale jeśli tak, to czy taki los i nas czeka?
Czy sami zniszczymy ziemię?
Ale odbiegłam od tematu.
Czytałeś o pamięci wody? Kiedyś tu, na forum, poruszaliśmy ten temat.
Tylko przypominam. Robiono doświadczenia - do jednego pojemnika z wodą, mówiono miłe rzeczy.
Do drugiego kierowano same bluzgi.
Potem mrożono wodę i robiono jej zdjęcia.
Woda chwalona, miała piękne, równe kryształy.
Ta, którą zwymyślano, miła paskudne, niekształtne kryształy.
Woda reagowała też na muzykę.
Zrobiono setki zdjęć, inni badacze też sprawdzali i potwierdzili to. Oczywiście, na tym się nie skończyło, rozszerzono te badania nad wodą.
W każdym razie udowodniono, że woda żyje, przechowuje wspomnienia i reaguje na bodźce zewnętrzne.
Wiadomo było, że delfiny czy małpy, porozumiewają się.
Ale dziś już odkryto, że i ryby "rozmawiają" ze sobą, a wiele zwierząt posługuje się prostymi narzędziami.
A nawet rośliny to robią . Np. mimoza, jeśli jedna traktujemy brutalnie, to ta w drugiej doniczce, też kuli listki ze strachu.
A nawet będąc w drugim pomieszczeniu, reaguje tak samo. Czyli jakoś musi przekazywać to, co się dzieje.
Planeta żyje, myśli i czuje.
I w moim przekonaniu, broni się jak może.
- szczerbus9
- zadomowiony

- Reakcje:
- Posty: 1741
- Rejestracja: poniedziałek 14 sty 2019, 13:00
- Lokalizacja: Nowa Aleksandria
- Płeć: M
- Jestem: Smok
- Znak zodiaku:

Re: Bardzo fajny przekaz
[mention]kana[/mention] Ale te przykłady są słabe... Wycieli drzewa to ziemia się obsunęła, ale za rok obrośnie trawą, a za 5-7 wyrośnie młodnik... Jeżeli nie ma na to klimatu to w ciągu kilku lat to z powrotem zarośnie... To samo lasy deszczowe...
Jeżeli nie wypalimy całkowicie całej powierzchni ziemi na kilka stóp w głąb to będzie coś żeby się odrodzić... Są rośliny mniej lub bardziej odporne. Dodatkowo szybko się przystosowują, niewiele im robi promieniowanie, gorzej z toksynami. Ale nasiona przetrwają na prawdę wiele...
Zwierzyna też się dostosuje. Gorzej z nami... Wybijemy siebie, ale natura przetrwa, chyba, ze coś odj3biemy...
I tu się zaczyna temat marsa. Nawiedzeńcy twierdzą, że faktycznie wyglądał podobnie do Ziemi. Mieszkańcy jednak eksperymentowali i coś im j3bło... Podobno spi3rdolili na ziemię. Są ślady, piramidy... Nie pasuje mi jedynie temperatura powierzchni... Od 10-20 na równiku do -50 na biegunach. Trochę nie przyjaźnie... Woda jednak zgromadzona przy biegunach...
A co do wody, i komunikacji w naturze to dopiero początek... Najczęściej chemia organiczna (feromony, tak się komunikują rośliny) w wodzie mikrobiologia może działać. A być może nawet telepatia... Mózg pracuje impulsami elektrycznymi, jeżeli da się je odczytać przez skórę, to pewnie widmo dało by się z czytać z odległości. A to ledwie widmo mogłoby ładować cząsteczki i struktury krystaliczne w wodzie... A z tym ładowaniem to mam inne przykłady, z temperaturą... Ile miałaś do czynienia z stalą... W bimbrze będzie to łatwiej wytłumaczyć... Jeżeli jest świeży, to uwalisz się choćby jednym kieliszkiem. Nie musi być nawet ciepły... Tak jakby w nim była dodatkowa energia z destylacji i był lekko niestabilny. Jak się uspokoi (zazwyczaj już tydzień starcza) to można już pić bez większej szkody... Z stalą żeby zrozumieć trzeba przy tym robić...
Jeżeli nie wypalimy całkowicie całej powierzchni ziemi na kilka stóp w głąb to będzie coś żeby się odrodzić... Są rośliny mniej lub bardziej odporne. Dodatkowo szybko się przystosowują, niewiele im robi promieniowanie, gorzej z toksynami. Ale nasiona przetrwają na prawdę wiele...
Zwierzyna też się dostosuje. Gorzej z nami... Wybijemy siebie, ale natura przetrwa, chyba, ze coś odj3biemy...
I tu się zaczyna temat marsa. Nawiedzeńcy twierdzą, że faktycznie wyglądał podobnie do Ziemi. Mieszkańcy jednak eksperymentowali i coś im j3bło... Podobno spi3rdolili na ziemię. Są ślady, piramidy... Nie pasuje mi jedynie temperatura powierzchni... Od 10-20 na równiku do -50 na biegunach. Trochę nie przyjaźnie... Woda jednak zgromadzona przy biegunach...
A co do wody, i komunikacji w naturze to dopiero początek... Najczęściej chemia organiczna (feromony, tak się komunikują rośliny) w wodzie mikrobiologia może działać. A być może nawet telepatia... Mózg pracuje impulsami elektrycznymi, jeżeli da się je odczytać przez skórę, to pewnie widmo dało by się z czytać z odległości. A to ledwie widmo mogłoby ładować cząsteczki i struktury krystaliczne w wodzie... A z tym ładowaniem to mam inne przykłady, z temperaturą... Ile miałaś do czynienia z stalą... W bimbrze będzie to łatwiej wytłumaczyć... Jeżeli jest świeży, to uwalisz się choćby jednym kieliszkiem. Nie musi być nawet ciepły... Tak jakby w nim była dodatkowa energia z destylacji i był lekko niestabilny. Jak się uspokoi (zazwyczaj już tydzień starcza) to można już pić bez większej szkody... Z stalą żeby zrozumieć trzeba przy tym robić...
Karwowski z Uchań, ale on nie żyje. Wypił na raz 10 litrów samogonów i zaczął szaleć po wsi, aż wreszcie ktoś pokazał mu lustro i starzec padł na swój widok jak rażony piorunem.
- gugu77
- KOMENTATOR

- Reakcje:
- Posty: 15651
- Rejestracja: piątek 03 lut 2017, 21:25
- Płeć: nieokreślona
- Jestem: kosmita
Re: Bardzo fajny przekaz
Sranie w banie.
+ lopatologia...
Mam sie zaczac modlic?
Do wirusa?
+ lopatologia...
Mam sie zaczac modlic?
Do wirusa?
w reku mam roze
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...