Absolutnie nie mam nic do Cyganów - nawet mam imię po pewnej pięknej Cygance w której zakochał się mój ojciec w młodzieńczych latach. Imię nadane mi po polskusindbad pisze: wtorek 20 gru 2022, 14:10dobre...to tak jak uczyc księdza pacierza...a swoją droga takie własnoręczne rękodzieła od rodzin cygańskich są jak diamenty wśród kupy kamieni..mam tez krzyz ręcznie robiony i tez od złotnika który kupił go od cygana....Lady Li pisze: wtorek 20 gru 2022, 13:37
Się tak nie ciesz - lepiej sobie sprawdź, czy to szlachetny kruszec![]()
![]()
Jednak Cyganom nie wolno ufać,Tata znał ich, jeździł z nimi taborem gdy był młody i głupi, potem poznał moją Mamę, chciał kupić od nich złote obrączki i by Mu sprzedali. Tombak. To ta piękna dziewczyna wzięła mojego Ojca na bok i powiedziała Mu, że to fałszywe złoto, że chcą Go oszukać...
A to starzy znajomi mojego Taty. Moim zdaniem - świństwo, skoro znali się tyle lat i razem żyli po lasach.


