Strona 2 z 2

Re: Stara bożonarodzeniowa tradycja 🔔

: wtorek 20 gru 2022, 14:19
autor: Lady Li
sindbad pisze: wtorek 20 gru 2022, 14:10
Lady Li pisze: wtorek 20 gru 2022, 13:37

Się tak nie ciesz - lepiej sobie sprawdź, czy to szlachetny kruszec :polewka:
dobre...to tak jak uczyc księdza pacierza...a swoją droga takie własnoręczne rękodzieła od rodzin cygańskich są jak diamenty wśród kupy kamieni..mam tez krzyz ręcznie robiony i tez od złotnika który kupił go od cygana....
:kwiaty:
Absolutnie nie mam nic do Cyganów - nawet mam imię po pewnej pięknej Cygance w której zakochał się mój ojciec w młodzieńczych latach. Imię nadane mi po polsku :D
Jednak Cyganom nie wolno ufać,Tata znał ich, jeździł z nimi taborem gdy był młody i głupi, potem poznał moją Mamę, chciał kupić od nich złote obrączki i by Mu sprzedali. Tombak. To ta piękna dziewczyna wzięła mojego Ojca na bok i powiedziała Mu, że to fałszywe złoto, że chcą Go oszukać...
A to starzy znajomi mojego Taty. Moim zdaniem - świństwo, skoro znali się tyle lat i razem żyli po lasach.

Re: Stara bożonarodzeniowa tradycja 🔔

: wtorek 20 gru 2022, 14:33
autor: gugu77
Lady Li pisze: wtorek 20 gru 2022, 13:37
sindbad pisze: wtorek 20 gru 2022, 11:57

hehe dobre...nie bez żartów..mam sygnet kupiony 30 lat temu od cygana..głowa lwa..nawet nie wiem ile wazy ale kosztowny drobiazg z uwagi na obecne ceny złota..
Się tak nie ciesz - lepiej sobie sprawdź, czy to szlachetny kruszec :polewka:
obleje woda krolewska.
jak zniknie, znaczy ze byl zloty


Wisclnsin

Re: Stara bożonarodzeniowa tradycja 🔔

: wtorek 20 gru 2022, 14:35
autor: sindbad
to i ja cos pani opowiem..kiedys mój wujek miał małe gospodarstwo..i ginęły kury..wujek sie wqrwił i zasadził sie w kurniku bo myślał ze to lis..,aż tu pewnej nocy przez otwór wślizgnął sie mały cygenek,wtem został złapany i wujek chciał mu uciac ręke zeby przestał kraść...krzyki i lament obudziły całą okolice ..wujek puścił tego chłustka i od tamtej pory zawsze miał 20 kur..zabijał jadał a zawsze miał 20 kur..po latach dopiero cyganie się wyprowadzili z okolicy i kury zabite na obiad już nie wracały....tak było..osobiscie kiedyś sprowadzełem auta z niemiec dla cygana.miał kasy jak gnoju ,nie oszukał mnie nawet na jedną markę ..? wiec mam tylko pozytywne styki z tą nacją..