Strona 2 z 3

Re: Mam problem natury emocjonalnej i zawodowej

: niedziela 19 mar 2017, 14:17
autor: kropkainna
Sagitta pisze:
mysz pisze:Pracuję w pewniej firmie ( obsługa klienta, sporo podstawowej księgowości, zwroty, nadpłaty - ogromna odpowiedzialność finansowa). Nie pracowałam w tym wcześniej.

Po dwóch miesiącach zostałam pozbawiona osoby mnie nadzorującej, bo inna osoba się zwolniła i nie ma mnie kto nadzorować.
Teraz jestem już 3 miesiąc, czasem coś źle zaksięguję,czuję się wciąż niepewnie nie ma nikogo kogo mogłabym sie zapytać o poradę, a kolega z drugiej zmiany jest juz w domu - potem po mnie poprawia. Czy to jest normalna sytuacja?
To nie jest problem natury emocjonalnej... to brak kompetencji zawodowych i nie bardzo rozumiem, dlaczego podjęłaś się pracy, której nie potrafisz dobrze wykonać?
Jeśli po trzech miesiącach nadal robisz to źle i narażasz kolegę na to, by poprawiał spapraną przez Ciebie robotę, to czas najwyższy poszukać innej pracy.

Jesteś bardzo surowa.
Nowy, niedoświadczony pracownik musi mieć nadzór z tak krótkim stażem - jak go nie ma to będzie popełniał błędy, które zanikają z czasem samoistnie - przy prawidłowym korygowaniu przez opiekuna, który zawsze jest gdzieś pod ręką, a tej sytuacji tego muszka nie ma :fiu:
Chciałabyś zatrudniać sprzątaczkę, lekarza bądź z księgową z trzymiesięcznym doświadczeniem? :szok: Pracowaliby zapewne, jak ci z 5 letnim stażem.

Re: Mam problem natury emocjonalnej i zawodowej

: niedziela 19 mar 2017, 14:18
autor: Sagitta
Mamba pisze: Jezeli nie zostala profesjonalnie do tego przygotowana , to takie objawy moga sie utrzymywac dosc dlugo .Mysle ,ze powinna zawalczyc o to by nauczyc sie drogi do profesjonalnosci .Jezeli zrazi sie raz bedzie jeszcze trudniej i warto , bo wszystko co czynimy pozostawia slad i dlatego powinnismy uczyc sie czynic to jak najlepiej .Wydaje mnie sie ,ze nawet jezeli ktos szuka drogi swojego zycia i podejmuje wiele wyzwan to powinien zaczac wlasnie od podejscia do ich jakosci wykonywania , wymagac od siebie jak najwiecej , by moc sie rozwijac w dalszym zyciu w wieksza odwaga i wyrozumialoscia dla samego siebie .
Mamba... Ona pracuje w księgowości! Jej błędy, których nie wyłapie kolega, mogą narazić na straty firmę, jej klientów, a w efekcie ją samą - ma odpowiedzialność finansową. 3 miesiące to stanowczo za długo na to, by nadal popełniać błędy.
Dla własnego dobra, powinna zmienić pracę, bo księgowość to nie Jej bajka.
Własnie po to, by nie zostawiło to śladów w naszej psychice, powinniśmy realizować się w tym, gdzie czujemy się dobrze i pewnie, gdzie możemy osiągnąć sukces, który nas uskrzydli.
Czasami najlepszą radą Mamba... jest prawda.

Re: Mam problem natury emocjonalnej i zawodowej

: niedziela 19 mar 2017, 14:20
autor: kropkainna
JANUSZ pisze:
kropkainna pisze:Tak po roku poczujesz się już pewniej. Co to jest 3 miesiące, to świeżak, wiesz trzy po trzy z czym to się je:)
A błędy popełniają tez doświadczeni pracownicy.
Masz racje. Praca w ksiegowosci nie jest latwa. Kiedy ja pracowałem, to pamiętam, ze w firmie była ksiegowa z kilkuletnim stażem i tez zdarzaly się jej pomyłki. :)

A muszka nie ma nawet kogo się zapytać, jak czegoś nie wie:)
U nas księgowa również się myli:)

Re: Mam problem natury emocjonalnej i zawodowej

: niedziela 19 mar 2017, 14:22
autor: Nataraj
kropkainna pisze:
JANUSZ pisze: Masz racje. Praca w ksiegowosci nie jest latwa. Kiedy ja pracowałem, to pamiętam, ze w firmie była ksiegowa z kilkuletnim stażem i tez zdarzaly się jej pomyłki. :)
A muszka nie ma nawet kogo się zapytać, jak czegoś nie wie:)
U nas księgowa również się myli:)
No niestety..... Nie ma ludzi nieomylnych... :)

Re: Mam problem natury emocjonalnej i zawodowej

: niedziela 19 mar 2017, 14:25
autor: Kocur
W sytuacji, kiedy obowiązki są zbyt wymagające, trzeba się zastanowić, czy warto to ciągnąć- jeśli autorka tematu robi postępy, to z czasem da radę, ale jeśli postępów brak i tylko narasta frustracja, to należy wymusić szkolenie lub odejść ze stanowiska. Pracuje się, by żyć, a nie żyje by pracować. Trzeba odnaleźć właściwe priorytety. Pozdrawiam.

Re: Mam problem natury emocjonalnej i zawodowej

: niedziela 19 mar 2017, 14:32
autor: Sagitta
kropkainna pisze:
Jesteś bardzo surowa.
Nowy, niedoświadczony pracownik musi mieć nadzór z tak krótkim stażem - jak go nie ma to będzie popełniał błędy, które zanikają z czasem samoistnie - przy prawidłowym korygowaniu przez opiekuna, który zawsze jest gdzieś pod ręką, a tej sytuacji tego muszka nie ma :fiu:
Chciałabyś zatrudniać sprzątaczkę, lekarza bądź z księgową z trzymiesięcznym doświadczeniem? :szok: Pracowaliby zapewne, jak ci z 5 letnim stażem.
Nie jestem surowa - to trzeźwa ocena.
Są stanowiska, do których nie powinniśmy aplikować, jeśli nie mamy odpowiedniej wiedzy i doświadczenia. Takimi, niewątpliwie są stanowiska w dziale księgowości.
Oczywiście, że bym zatrudniła, ale pod warunkiem, że lekarz i księgowa, okazaliby mi dyplomy ukończenia uczelni, bo to by znaczyło, że również odbyli praktyki w trakcie toku studiów. Nie ukrywam, że oceny byłyby dla mnie ważne - wybrałabym najlepszych.
Autorka piszę, że nigdy wcześniej nie pracowała na takim stanowisku... może się mylę, ale odniosłam wrażenie, że nie ma przygotowania do pracy w księgowości (szkoła).
A poza tym... miała osobę wspomagającą przez dwa miesiące i co? Jak długo według Ciebie ten opiekun ma być pod ręką?
Życzę Ci zdrowia, jesli lekarzowi dajesz prawo do pomyłek przez wiele miesięcy :DD

Re: Mam problem natury emocjonalnej i zawodowej

: niedziela 19 mar 2017, 14:41
autor: kropkainna
Sagitta pisze:
kropkainna pisze:
Jesteś bardzo surowa.
Nowy, niedoświadczony pracownik musi mieć nadzór z tak krótkim stażem - jak go nie ma to będzie popełniał błędy, które zanikają z czasem samoistnie - przy prawidłowym korygowaniu przez opiekuna, który zawsze jest gdzieś pod ręką, a tej sytuacji tego muszka nie ma :fiu:
Chciałabyś zatrudniać sprzątaczkę, lekarza bądź z księgową z trzymiesięcznym doświadczeniem? :szok: Pracowaliby zapewne, jak ci z 5 letnim stażem.
Nie jestem surowa - to trzeźwa ocena.
Są stanowiska, do których nie powinniśmy aplikować, jeśli nie mamy odpowiedniej wiedzy i doświadczenia. Takimi, niewątpliwie są stanowiska w dziale księgowości.
Oczywiście, że bym zatrudniła, ale pod warunkiem, że lekarz i księgowa, okazaliby mi dyplomy ukończenia uczelni, bo to by znaczyło, że również odbyli praktyki w trakcie toku studiów. Nie ukrywam, że oceny byłyby dla mnie ważne - wybrałabym najlepszych.
Autorka piszę, że nigdy wcześniej nie pracowała na takim stanowisku... może się mylę, ale odniosłam wrażenie, że nie ma przygotowania do pracy w księgowości (szkoła).
A poza tym... miała osobę wspomagającą przez dwa miesiące i co? Jak długo według Ciebie ten opiekun ma być pod ręką?
Życzę Ci zdrowia, jesli lekarzowi dajesz prawo do pomyłek przez wiele miesięcy :DD


Nie wiem w jakim środowisku żyjesz, ale w dwa miesiące nigdy nikt całej wiedzy nie przekaże. Mozna ogarnąć mniej więcej podstawy, a ile jeszcze błędów czyha na takiego niedoświadczonego pracownika, to tylko licho wie.
U nas w firmie np. nowy pracownik dostaje nowe obowiązki stopniowo i zawsze jest ktoś doświadczony, kto doradzi, takiemu dzieciakowi jeszcze:)

Re: Mam problem natury emocjonalnej i zawodowej

: niedziela 19 mar 2017, 14:45
autor: Mamba
Sagitta pisze:
Mamba pisze: Jezeli nie zostala profesjonalnie do tego przygotowana , to takie objawy moga sie utrzymywac dosc dlugo .Mysle ,ze powinna zawalczyc o to by nauczyc sie drogi do profesjonalnosci .Jezeli zrazi sie raz bedzie jeszcze trudniej i warto , bo wszystko co czynimy pozostawia slad i dlatego powinnismy uczyc sie czynic to jak najlepiej .Wydaje mnie sie ,ze nawet jezeli ktos szuka drogi swojego zycia i podejmuje wiele wyzwan to powinien zaczac wlasnie od podejscia do ich jakosci wykonywania , wymagac od siebie jak najwiecej , by moc sie rozwijac w dalszym zyciu w wieksza odwaga i wyrozumialoscia dla samego siebie .
Mamba... Ona pracuje w księgowości! Jej błędy, których nie wyłapie kolega, mogą narazić na straty firmę, jej klientów, a w efekcie ją samą - ma odpowiedzialność finansową. 3 miesiące to stanowczo za długo na to, by nadal popełniać błędy.
Dla własnego dobra, powinna zmienić pracę, bo księgowość to nie Jej bajka.
Własnie po to, by nie zostawiło to śladów w naszej psychice, powinniśmy realizować się w tym, gdzie czujemy się dobrze i pewnie, gdzie możemy osiągnąć sukces, który nas uskrzydli.
Czasami najlepszą radą Mamba... jest prawda.
Prawda jest jak dupa sagitta , kazdy ma swoja :)
Ja nie pisze klamst .To jest moje zdanie i z zycia wziete .Zanim sie z czegos zrezygnuje , trzeba miec te pewnosc ,ze sie tego chce .Jezeli ktos zadecydowal by zasiadla na to stanowisko , to oznacza ,ze mial swiadomosc co czyni .Napisalam wyraznie ,ze powinna albo sie nauczyc okreslona droga tego co bedzie czynila , albo zrezygnowac .Odnosisz sie do mojego wpisu wiewiorczo, zauwaz to .
Staz trwa pol roku na kazdym stanowisku pracy, pomijajac medycyne , pomijam juz wiedze teoretyczna .Moim zdaniem to szef tej firmy nie grzeszy profesjonalnoscia ,rowniez .Poza tym cos ja sklonilo ,ze w tym wlasnie fachu sie znalazla ??Przypadek czy wybor??uwazam ,ze przypadki nie istnieja .
Ona piszac o problemie , rowniez zaznaczyla ,ze jest to stanowisko odpowiedzialne ma tego swiadomosc .
Wiele dziedzin zawodowych ma, to do siebie ,ze caly czas bycia aktywnym w zawodzie trzeba sie uczyc , ksiegowosc jest rowniez jedna z nich ,moze nie w takim tepie i stopniu jak medycyna czy prawo ale tez .

Re: Mam problem natury emocjonalnej i zawodowej

: niedziela 19 mar 2017, 14:56
autor: kropkainna
Mamba pisze:
Sagitta pisze: Mamba... Ona pracuje w księgowości! Jej błędy, których nie wyłapie kolega, mogą narazić na straty firmę, jej klientów, a w efekcie ją samą - ma odpowiedzialność finansową. 3 miesiące to stanowczo za długo na to, by nadal popełniać błędy.
Dla własnego dobra, powinna zmienić pracę, bo księgowość to nie Jej bajka.
Własnie po to, by nie zostawiło to śladów w naszej psychice, powinniśmy realizować się w tym, gdzie czujemy się dobrze i pewnie, gdzie możemy osiągnąć sukces, który nas uskrzydli.
Czasami najlepszą radą Mamba... jest prawda.
Prawda jest jak dupa sagitta , kazdy ma swoja :)
Ja nie pisze klamst .To jest moje zdanie i z zycia wziete .Zanim sie z czegos zrezygnuje , trzeba miec te pewnosc ,ze sie tego chce .Jezeli ktos zadecydowal by zasiadla na to stanowisko , to oznacza ,ze mial swiadomosc co czyni .Napisalam wyraznie ,ze powinna albo sie nauczyc okreslona droga tego co bedzie czynila , albo zrezygnowac .Odnosisz sie do mojego wpisu wiewiorczo, zauwaz to .
Staz trwa pol roku na kazdym stanowisku pracy, pomijajac medycyne , pomijam juz wiedze teoretyczna .Moim zdaniem to szef tej firmy nie grzeszy profesjonalnoscia ,rowniez .Poza tym cos ja sklonilo ,ze w tym wlasnie fachu sie znalazla ??Przypadek czy wybor??uwazam ,ze przypadki nie istnieja .
Ona piszac o problemie , rowniez zaznaczyla ,ze jest to stanowisko odpowiedzialne ma tego swiadomosc .
Wiele dziedzin zawodowych ma, to do siebie ,ze caly czas bycia aktywnym w zawodzie trzeba sie uczyc , ksiegowosc jest rowniez jedna z nich ,moze nie w takim tepie i stopniu jak medycyna czy prawo ale tez .

Mambo, dla mnie to jest straszne, że ktoś uważa, że po 3 miesiącach, jest się w pełni bezbłednym i profesjonalnym pracownikiem :DD

Re: Mam problem natury emocjonalnej i zawodowej

: niedziela 19 mar 2017, 15:01
autor: Mamba
kropkainna pisze:
Mamba pisze: Prawda jest jak dupa sagitta , kazdy ma swoja :)
Ja nie pisze klamst .To jest moje zdanie i z zycia wziete .Zanim sie z czegos zrezygnuje , trzeba miec te pewnosc ,ze sie tego chce .Jezeli ktos zadecydowal by zasiadla na to stanowisko , to oznacza ,ze mial swiadomosc co czyni .Napisalam wyraznie ,ze powinna albo sie nauczyc okreslona droga tego co bedzie czynila , albo zrezygnowac .Odnosisz sie do mojego wpisu wiewiorczo, zauwaz to .
Staz trwa pol roku na kazdym stanowisku pracy, pomijajac medycyne , pomijam juz wiedze teoretyczna .Moim zdaniem to szef tej firmy nie grzeszy profesjonalnoscia ,rowniez .Poza tym cos ja sklonilo ,ze w tym wlasnie fachu sie znalazla ??Przypadek czy wybor??uwazam ,ze przypadki nie istnieja .
Ona piszac o problemie , rowniez zaznaczyla ,ze jest to stanowisko odpowiedzialne ma tego swiadomosc .
Wiele dziedzin zawodowych ma, to do siebie ,ze caly czas bycia aktywnym w zawodzie trzeba sie uczyc , ksiegowosc jest rowniez jedna z nich ,moze nie w takim tepie i stopniu jak medycyna czy prawo ale tez .

Mambo, dla mnie to jest straszne, że ktoś uważa, że po 3 miesiącach, jest się w pełni bezbłednym i profesjonalnym pracownikiem :DD
Na takie okreslenie , trzeba przebyc pewna droge czasem bardzo ciezka .Bedac profesjonalista , tez nie unikniemy bledow z ta tylko roznica ,ze je dostrzegamy samodzielnie i umiejetnie naprawiamy i nie sa one notoryczne .