Strona 2 z 2
Re: Generał "Mróz", czyli Niemcy pod Moskwą w 1941
: piątek 08 wrz 2017, 08:26
autor: poldas
Zerknij na tytuł wątku.
Wskaż mi jakieś PzKpfw-V i VI w 1941 roku pod Moskwą.
Re: Generał "Mróz", czyli Niemcy pod Moskwą w 1941
: piątek 08 wrz 2017, 17:18
autor: Dier
Zibi pisze: piątek 08 wrz 2017, 05:22
poldas pisze: czwartek 07 wrz 2017, 20:47
Od czego i ile ich miały?
Od czego? KW?, T-35?
Od karabinów Mosina? Zgoda.
Skoro nie wspominasz, to pomijamy.
Dobre pytanie.Odwrócę je.
Kto był bardziej oswojony z mrozami? Niemcy, czy Kazachowie, Uzbekowie, Kirgizi, Ormianie, Gruzini, Azerowie?
- np. Panzer 3,4 i szersze gąsiennice
- lżejsze od Panter i Tygrysów ( cały czas piszę o T-34 jak nie nadążasz). Od Pantery o 20 ton, od Tygrysa 30 ton..
- mniej awaryjne od np. powyższych
- dlaczego odwracasz pytanie, wróć do niego..
- nie wracasz do podstawowego problemu jak problemów z transportem Niemców.
Szerokość gąsiennic i rozstaw osi nie mają znaczenia zimą, kiedy i tak wszystko jest zamarznięte, więc nikt nie zagrzebuje się w błocie.
Większy ciężar czołgów oznacza grubsze opancerzenie, znikąd to się nie bierze.
Wykopałem kilka lat temu mosina z bagna, i podczas odbudowy miałem okazję obejrzeć jak to działa. Tam nie ma co się zepsuć.

Niemców załatwiły nie tylko problemy z dostawami (mieli je dzięki NAM

), ale przede wszystkim złe planowanie. Ciepłych mundurów nie tylko nie dowieziono, ich nawet nie planowano w Rosji. A potem, kiedy okazało się, że są potrzebne, to był już okres ostrej paniki na całym froncie wschodnim. Na tyle ostrej, że Niemcy po prostu pogubili się w tym chaosie. Wystarczyło przeformować i doposażyć wojsko nie tyle w sprzęt co w odzież i po sprawie. Niemcy jednak za wszelką cenę parli do przodu, olewając kompletnie zaplecze i logistykę. Nie potrafili stworzyć frontu stacjonarnego jak w pierwszej wojnie. Ruscy za to potrafili i dzięki temu wygrali. Również dzięki temu, że szybko uczyli się od przeciwnika i potem to oni Niemcom zrobili podręcznikowy Blitzkrieg.
Re: Generał "Mróz", czyli Niemcy pod Moskwą w 1941
: piątek 08 wrz 2017, 17:38
autor: poldas
@Dier
Proponuję zacząć od rozstawu osi w czołgach.
Co to takiego?
W samochodach to rozróżniamy.
Jak się to robi w przypadku czołgów?
Potem przejdziemy dalej.
Re: Generał "Mróz", czyli Niemcy pod Moskwą w 1941
: piątek 08 wrz 2017, 17:48
autor: Dier
poldas pisze: piątek 08 wrz 2017, 17:38
@Dier
Proponuję zacząć od rozstawu osi w czołgach.
Co to takiego?
W samochodach to rozróżniamy.
Jak się to robi w przypadku czołgów?
Potem przejdziemy dalej.
Rozstaw osi w czołgach to nie był mój pomysł, więc najpierw cofnijmy się zanim przejdziemy dalej.

Re: Generał "Mróz", czyli Niemcy pod Moskwą w 1941
: piątek 08 wrz 2017, 18:08
autor: poldas
Że szerokość gąsienic?
Generalnie przyjmuje się za optymalny współczynnik nacisku 1 kg na centymetr kwadratowy.
Obie strony w tej materii nie odbiegały od siebie.
Odchyłki były w zakresie 20% w jedną, albo w drugą stronę, co czołgów nie przekreśla pod względem parametrów jezdnych.
Niemcy na Froncie Wschodnim wymyślili sobie coś takiego jak Ostkette, co się w zimie przydawało, a jak błotko wyschło - zrzucało. To były takie nakładki poszerzające na gąsienice.
PzKpfw-IV miał masę mniejszą od T-34 o 5 ton i adekwatnie węższe gąsienice.
Wiedziano że gąsienice są zaletą w jednych warunkach, a w innych są obciązeniem.
Sowieci nawet wymyślili sobie czołgi BT-5 i 7, które mogły zrzucać gąsienice i poruszać się na kołach.
Marnie im to wyszło.
Wszystko jasne, czy coś uzupełnić?
Re: Generał "Mróz", czyli Niemcy pod Moskwą w 1941
: piątek 08 wrz 2017, 18:21
autor: Dier
poldas pisze: piątek 08 wrz 2017, 18:08
Wiedziano że gąsienice są zaletą w jednych warunkach, a w innych są obciązeniem.
Sowieci nawet wymyślili sobie czołgi BT-5 i 7, które mogły zrzucać gąsienice i poruszać się na kołach.
Marnie im to wyszło.
Wszystko jasne, czy coś uzupełnić?
Marnie im to wyszło, bo świeży projekt był niedopracowany. Ale sam pomysł był genialny. ^ ^
Re: Generał "Mróz", czyli Niemcy pod Moskwą w 1941
: piątek 08 wrz 2017, 18:35
autor: poldas
Świeży?
Bawiono się z tym od początku lat 30-ych.
Że genialny?
Tak to bywa z "genialnymi" wynalazkami, że do dziś nie są w użyciu.