Lady Li pisze: piątek 24 lis 2017, 18:26
Podawałeś ten film również tutaj.
Obejrzałam i oceniam go dobrze, choć początek był mało wciągający, nietypowy. A jako puenta nasuwa się stare powiedzenie: "Nie rób komuś dobrze, a nie będzie ci żle". Zresztą od wariatów należy trzymać się z daleka, a film potraktować jako przestrogę..
Czy go już tu podawałem? Możliwe, cierpię na zaniki pamięci.
Wstawiając go tutaj miałem na myśli wyłącznie Dorcie... wiem na 100% że go nie widziała a on wart tego.
Początek nie wciąga powiadasz... mam inne zdanie, bardzo dobrze wprowadza, klimat tworzy.
Przestroga w nim zawarta...Opowiadana sytuacje , jeżeli się wydarzy ... jest właściwie nie do uniknięcia. Wynajęty człowiek z kamerą, nie zrobił nic złego, nieostrożnego.
On znalazł się w niewłaściwym miejscu w towarzystwie niewłaściwego człowieka.
Czy ten film ma przestrzegać przed przyjmowaniem prywatnych zleceń?. Na pewno nie.
Są sytuacje które nie dadzą się uniknąć... czasami trzeba samemu zabić by zabitym nie zostać. ( przykład tylko, dosłownie nie brać ) W opisanej sytuacji innego wyjscia nie było.
Jego nastawienie do tego co się w około działo, było nastawieniem ofiary, on nie mógł tego przeżyć. Był niezdecydowany, a na końcu zwyczajnie głupi, jego śmierć była już tylko w reku psychopaty.
Sytuacja jak najbardziej realna.
Dobry film.