Strona 4 z 6
Re: Czy lala z seks shopu wyjdzie mi taniej? O ironio losu(
: czwartek 02 sty 2020, 18:42
autor: Gabriel
Jola pisze: czwartek 02 sty 2020, 18:17
Gabriel pisze: czwartek 02 sty 2020, 18:13
Przecież Obserwator napisał, że nie lubi wydawać pieniędzy na kobiety.
To i w burdelu nic nie załatwi. Bo tam nie dają za darmo ani na "krechę".
Doskonale wiem o tym
Tylko wszystkie kobiety traktuje teraz jak prostytutki
Bo w wieku 46 lat jest nie możliwe żeby nie mial rodziny no chyba że do tej pory jest samotny. Takim postępowaniem jak on myśli nie dziwię sie że tak jest
Można na to i pod tym kątem spojrzeć.
Re: Czy lala z seks shopu wyjdzie mi taniej? O ironio losu(
: czwartek 02 sty 2020, 18:48
autor: Jola
Gabriel pisze: czwartek 02 sty 2020, 18:42
Jola pisze: czwartek 02 sty 2020, 18:17
Doskonale wiem o tym
Tylko wszystkie kobiety traktuje teraz jak prostytutki
Bo w wieku 46 lat jest nie możliwe żeby nie mial rodziny no chyba że do tej pory jest samotny. Takim postępowaniem jak on myśli nie dziwię sie że tak jest
Można na to i pod tym kątem spojrzeć.
Jak na początku jak się nie myle napisał nawet o kwiatkach na Dzień Kobiet , to jak on traktowal swoją Mamę że też jej nie dal tego jednego symbolicznego kwiatka na ten dzień czy chociazby na urodziny czy imieniny
Nigdy tego nie zrozumię zwlaszcza że tyle ma lat jak napisał
Re: Czy lala z seks shopu wyjdzie mi taniej? O ironio losu(
: czwartek 02 sty 2020, 18:52
autor: szczerbus9
Nataraj pisze: czwartek 02 sty 2020, 18:28
No jeśli chodzi o odwrócenie ról, to wątpię czy znajdzie taką kobietę, która będzie na niego zarabiać.. A co się tyczy dbania o dom to są tacy mężczyźni, którzy pomagają kobietom w prowadzeniu domu.. Ale nie każą im zarabiać ani na nich ani na dom.. Bo sami na to zarabiają...
Ludzie różni są... Sam osobiście znam taką, co zarabiała na lenia, urodziła mu dziecko, narobiła dla niego długów i odeszła dopiero jak zaczął ją lać... Wiec wiesz... A co lepsze jej własna rodzina miała jej to za złe...
Jak powinno być, a jak jest to dwie różne sprawy...
Re: Czy lala z seks shopu wyjdzie mi taniej? O ironio losu(
: czwartek 02 sty 2020, 18:54
autor: krat1
Jola pisze: czwartek 02 sty 2020, 18:42
krat1 pisze: czwartek 02 sty 2020, 18:32
Eee tam. Nie jest. Bardziej od kobiet kocha pieniądze to jaki sekso... coś tam?
Wiesz co ... nie spodobalo mi sie tylko jedno w jego wypowiedzi że napadl na nas Wszystkie że jesteśmy prostytutkami i szukamy sposnsoringu
Jakiego szukamy sposnsoringu?
Ja nigdy w swoim zyciu nikogo nie naciągalam żeby mi taki a nie inny pan kupił coś co nie bylo kawą , lamnpką wina czy chociażby wody , bo kupno takich rzeczy nie jest sponsoringiem.
Na to wychodzi że ten pan tylko szuka pąń na numerek i nic więcej.
Kobiety traktuje jak narzędzie do seksu
Nie wiem. Wg mnie to
incel
Re: Czy lala z seks shopu wyjdzie mi taniej? O ironio losu(
: czwartek 02 sty 2020, 19:00
autor: Nataraj
szczerbus9 pisze: czwartek 02 sty 2020, 18:52
Nataraj pisze: czwartek 02 sty 2020, 18:28
No jeśli chodzi o odwrócenie ról, to wątpię czy znajdzie taką kobietę, która będzie na niego zarabiać.. A co się tyczy dbania o dom to są tacy mężczyźni, którzy pomagają kobietom w prowadzeniu domu.. Ale nie każą im zarabiać ani na nich ani na dom.. Bo sami na to zarabiają...
Ludzie różni są... Sam osobiście znam taką, co zarabiała na lenia, urodziła mu dziecko, narobiła dla niego długów i odeszła dopiero jak zaczął ją lać... Wiec wiesz... A co lepsze jej własna rodzina miała jej to za złe...
Jak powinno być, a jak jest to dwie różne sprawy...
No to kuźwa pogratulować takiej rodzinki...

Re: Czy lala z seks shopu wyjdzie mi taniej? O ironio losu(
: czwartek 02 sty 2020, 19:07
autor: Obserwator
Problem jest dość delikatny. Nie zrozumcie mnie źle. Jak się umawiamy to zawsze w jakieś knajpce, bo na spotkania w domu jeszcze za wcześnie. Znamy sie trzy miesiące, a I problem jest taki, ze ona nigdy nie proponuje, ze zapłaci za siebie. Nie jest dla mnie problemem płacić za własną kawę bez cukru czy piwo i w sumie od początku pierwszy wyciągałem pieniądze do płacenia za siebie... ale ... trochę mi przykro, ze nawet nie pada od niej propozycja : poczekaj, zapłacę za siebie.
Re: Czy lala z seks shopu wyjdzie mi taniej? O ironio losu(
: czwartek 02 sty 2020, 19:10
autor: Jola
jestem ciekawa jakbym znala takiego pana , na początku on by mi na randce postawił tą kawę, ja za jakiś czas go bym zaprosila do domu na kolację, sama bym wszystko zrobila z jedzenia i dodatkami , tez by tak traktowal kobiete jak teraz to robi, czy by wybrzydzal na to , to ?
Re: Czy lala z seks shopu wyjdzie mi taniej? O ironio losu(
: czwartek 02 sty 2020, 19:20
autor: Nataraj
Obserwator pisze: czwartek 02 sty 2020, 19:07
Problem jest dość delikatny. Nie zrozumcie mnie źle. Jak się umawiamy to zawsze w jakieś knajpce, bo na spotkania w domu jeszcze za wcześnie. Znamy sie trzy miesiące, a I problem jest taki, ze ona nigdy nie proponuje, ze zapłaci za siebie. Nie jest dla mnie problemem płacić za własną kawę bez cukru czy piwo i w sumie od początku pierwszy wyciągałem pieniądze do płacenia za siebie... ale ... trochę mi przykro, ze nawet nie pada od niej propozycja : poczekaj, zapłacę za siebie.
No to czemu od razu nie napisałeś o co konkretnie chodzi ? Tylko pozwoliłeś Użytkownikom na snucie różnych domysłów ?
Re: Czy lala z seks shopu wyjdzie mi taniej? O ironio losu(
: czwartek 02 sty 2020, 19:21
autor: krat1
Obserwator pisze: czwartek 02 sty 2020, 19:07
Problem jest dość delikatny. Nie zrozumcie mnie źle. Jak się umawiamy to zawsze w jakieś knajpce, bo na spotkania w domu jeszcze za wcześnie. Znamy sie trzy miesiące, a I problem jest taki, ze ona nigdy nie proponuje, ze zapłaci za siebie. Nie jest dla mnie problemem płacić za własną kawę bez cukru czy piwo i w sumie od początku pierwszy wyciągałem pieniądze do płacenia za siebie... ale ... trochę mi przykro, ze nawet nie pada od niej propozycja : poczekaj, zapłacę za siebie.
Uważasz że problem jest delikatny? Problem poważny to jest jak za żywą, myślącą, potrafiącą mieć uczucia kobietę przedkładasz trochę nadmuchiwanej gumy.
Re: Czy lala z seks shopu wyjdzie mi taniej? O ironio losu(
: czwartek 02 sty 2020, 19:23
autor: Jola
Obserwator pisze: czwartek 02 sty 2020, 19:07
Problem jest dość delikatny. Nie zrozumcie mnie źle. Jak się umawiamy to zawsze w jakieś knajpce, bo na spotkania w domu jeszcze za wcześnie. Znamy sie trzy miesiące, a I problem jest taki, ze ona nigdy nie proponuje, ze zapłaci za siebie. Nie jest dla mnie problemem płacić za własną kawę bez cukru czy piwo i w sumie od początku pierwszy wyciągałem pieniądze do płacenia za siebie... ale ... trochę mi przykro, ze nawet nie pada od niej propozycja : poczekaj, zapłacę za siebie.
Powiem Ci tak
Jest taki stereotyp że osoba zapraszająca na randkę placi
Jakbym ja np. pozniej ciebie zaprosila do domu na kolację np. to sama za to bym zaplacila i sama bym zrobila
Zawsze się licz że jak kogoś zapraszasz na randkę ze możesz placić