@cogito13, od kilku lat korzystam tylko z telefonu. Nie chce mi się odpalać laptopa.
Na forum piszę z doskoku. Telefon mi nie zagraca stolika.
Gdybym jeszcze w nim książki czytała...
Wzrok i wiek nie ten. Jestem tylko 2 lata młodsza od Ciebie.
Tak poza tematem.
Żeromski ( konkretnie Ludzie bezdomni) spowodował, że polubiłam profesorkę języka polskiego.
Przyznałam się, że lektury nie przeczytałam. Mam w domu, próbowałam przez nią przebrnąć, nie udało się.
Powinnam dostać dwóję, a dostałam pochwałę.
Usłyszałam od profesorki, że jest zaskoczona po tym, jak zaliczyłam Przedwiośnie.
To był początek 1 klasy szkoły średniej, a ona zauważyła, że czytam więcej niż tylko lektury.
Tak było. W owym czasie nawet 4 tygodniowo.
Zaczęła mnie pytać co czytam i poleciła też innych autorów.
Nie cierpię poezji.
Jak tylko przerabialiśmy "wiersyki", dłubałam w nosie albo robiłam szkice sukienek
Raz mnie na tym przyłapała. Kazała zinterpretować coś Pawlikowskiej Jasnorzewskiej.
Jak zawsze składnie się wypowiadałam, tak wtedy było: eee.. bo ten... no...
Znowu wdała się ze mną w rozmowę i za karę poleciła prozę.
Nie lubisz poezji, to przeczytaj
"Maria i Magdalena"
Magdaleny Samozwaniec.
Ucieszyłam się. Przeczytałam i nie żałuję.
W książce było wiele ciekawostek o Kossakach.