Tej serii tajemniczych śmierci nie zdołało wyjaśnić nawet FBI
: niedziela 20 maja 2018, 21:30
W latach dwudziestych XX wieku członkowie indiańskiego plemienia Osagów z Oklahomy należeli do grona najbogatszych ludzi świata. Nagle zaczęli ginąć w tajemniczych okolicznościach, jeden po drugim. Kiedy ofiar było już ponad 20, śledztwo przejęło świeżo utworzone FBI.
24 maja 1921 roku Mollie Burkhart, mieszkanka osady Gray Horse w Oklahomie, zaczęła się bać, że coś się stało jednej z jej trzech sióstr, Annie Brown. Ta mająca 34 lata (a więc niecały rok starsza od Mollie) kobieta zaginęła trzy dni wcześniej. Często zdarzały się jej "hulanki", jak lekceważąco określała to jej rodzina: picie i tańce z przyjaciółmi do białego rana. Tym razem jednak minęły jedna noc i druga, a Anna, kobieta o długich, potarganych, czarnych włosach i ciemnych oczach błyszczących niczym szklane paciorki, nie pokazała się na ganku domu Mollie, tak jak to miała w zwyczaju (...)*.
Mollie trzy lata wcześniej straciła już inną siostrę, Minnie. Ta śmierć nastąpiła zaskakująco szybko i chociaż lekarze tłumaczyli ją "osobliwą odmianą zespołu wyniszczenia", Mollie szczerze w to wątpiła: Minnie miała zaledwie 27 lat i cieszyła się idealnym zdrowiem.
Podobnie jak w przypadku ich rodziców, imiona Mollie i jej sióstr zapisano w rejestrze Osagów, co oznaczało, że są pełnoprawnymi członkami plemienia. A także, że są bogate. Na początku lat siedemdziesiątych XIX wieku Osagowie zostali przesiedleni ze swoich ziem w Kansas do rezerwatu w północno-wschodniej Oklahomie. Tereny były tu skaliste, a ziemia powszechnie uważana za bezwartościową, jednak dziesiątki lat później odkryto w tym miejscu jedne z największych złóż ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych. Aby wydobywać ropę, jej poszukiwacze musieli uiścić Osagom opłatę za dzierżawę i prawa do eksploatacji. Na początku XX wieku wszystkie osoby figurujące w rejestrze członków plemienia zaczęły otrzymywać co kwartał dywidendy. Początkowo kwoty nie przekraczały kilku dolarów, jednak z biegiem czasu, w miarę jak zaczęto wydobywać coraz więcej ropy, wzrosły do setek, a potem tysięcy dolarów. Właściwie co roku były większe, niczym strumienie na prerii, które łączyły się ze sobą, by w końcu stworzyć szeroką, mulistą rzekę Cimarron. Ostatecznie członkowie plemienia zgromadzili miliony dolarów. (W samym 1923 roku było to ponad 30 milionów, ekwiwalent dzisiejszych ponad 400 milionów). Osagów uważano za najbogatszych ludzi świata per capita. (...
Zabójstwa Anny Brown i Charlesa Whitehorna wywołały burzę. Nagłówek "Pawhuska Daily Capital" głosił: "DWIE OFIARY MORDERSTW ODNALEZIONE NIEMAL W TYM SAMYM CZASIE". Mnożyły się teorie na temat tego, kto jest sprawcą. Dwie kule wydobyte z czaszki Whitehorna zostały wystrzelone z pistoletu kaliber .32 - takiej samej broni, z jakiej prawdopodobnie zabito Annę. Czy to przypadek, że obie ofiary były Osagami po trzydziestce? A może to dzieło wielokrotnego mordercy - kogoś takiego jak doktor H.H. Holmes, który zamordował co najmniej 27 osób, większość podczas wystawy światowej odbywającej się w 1893 roku w Chicago? (...)
W lipcu 1921 roku sędzia pokoju zakończył dochodzenie "z powodu niewykrycia sprawców" (tym samym rezultatem zakończyło się śledztwo w sprawie śmierci Whitehorna). A potem w swoim gabinecie zamknął na klucz te nieliczne dowody, które udało się zgromadzić, w nadziei, że za jakiś czas pojawią się nowe informacje. (...) Ale ofiar było coraz więcej.
Szacuje się, że w latach 1921-1925 zginęło przynajmniej 60 członków plemienia Osage.
https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/hi ... ntp#page=5
Wspaniali rdzenni Amerykanie.To największa zbrodnia jaka dokonano w Stanach Zjednoczonych. Moim zdaniem do sprawa żydowskich komunistów. Zabili niejedną wspaniała postać w USA,wymordowali całe plemienia Indian.
Mordowali wszystkich, którzy odnosili sukcesy,mieli wpływy i na których śmierci mogli zbijać majątek. Niszczyli wszystko co miało moc wartości duchowy,innych niż żydowskie pojęcie o wartości poprzez bogactwo materialne