Widzialem fajny film wczoraj

Awatar użytkownika
gugu77
KOMENTATOR
KOMENTATOR
Reakcje:
Posty: 15651
Rejestracja: piątek 03 lut 2017, 21:25
Płeć: nieokreślona
Jestem: kosmita

Widzialem fajny film wczoraj

#638769

Nieprzeczytany post autor: gugu77 »

……Do pewnego momentu…
A potem kiszka…
Film ruski jest.
Tytul ma „Bielyj tigr’(Bialy tygrys)

Rzecz dzieje się w 1943, II wojna swiatowa.
Po pobojowisku spalonych T34 kreci się ekipa usuwaczy trupow.
Posrod zabitych znajduja jednego żywego soldata.
Poparzonego w 90%
Gosc laduje w szpitalu, cudem przezywa.
W wojsku zaczyna krazyc legenda o białym tygrysie.
(Pomalowanym na bialo)
Który niszczy w każdej potyczce po kilkanaście T34
Pociski się go nie imaja.
Dowadzacy komandarm rozkazuje pewnemu majorowi zniszczenie
Legendarnego czołgu.
Major bierze czolg, kompletuje załogę.
W jej sklad wchodzi ow popalony soldat.
Dostaje zadanie zniszcyc tygrysa.
Gosc ma utrate pamieci. Etc.
Ma jednak „czuja” jeśli chodzi o tygrysa.
I tu konczy się realizm, zaczyna metafizyka….
Gosc wie, gdzie jest feralny czolg.
Modli się do boga czołgów.
Ma jego wsparcie w walce.
Nastepuje jedno starcie, gdzie tygrys uszkodzony wycofuje się, i znika, a sowiecki zarywa lufa
W ziemie, potem strzela i z dziala tobi mu się pedzel….
Qpa smiechu…
Potem, niż gruchy ni z pietruchy akcja przenosi się do sceny kapitulacji Niemcow
W 1945 roku.
Wojacy obu stron podpisuja stosowne papiery….
Major spotyka się z nawiedzonym,już kapitanem aktualnie, czy porucznikiem.
Ten stoi kolo T34 mowiac:
„On tam jest…”
Koniec filmu…

O co qrna Olek chodi???
Nie wiem.

Ruskie bojewiki zazwyczaj sa calkiem OK.
Dadza się oglądać.
Ten jakos nie.
w reku mam roze
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...

Awatar użytkownika
krat1
STAŁY BYWALEC
STAŁY BYWALEC
Reakcje:
Posty: 8407
Rejestracja: niedziela 09 kwie 2017, 17:26
Płeć: mężczyzna
Jestem: człowiekiem
Znak zodiaku: Skorpion

Re: Widzialem fajny film wczoraj

#638775

Nieprzeczytany post autor: krat1 »

gugu77 pisze: niedziela 10 mar 2019, 13:36 ……Do pewnego momentu…
A potem kiszka…
Film ruski jest.
Tytul ma „Bielyj tigr’(Bialy tygrys)

Rzecz dzieje się w 1943, II wojna swiatowa.
Po pobojowisku spalonych T34 kreci się ekipa usuwaczy trupow.
Posrod zabitych znajduja jednego żywego soldata.
Poparzonego w 90%
Gosc laduje w szpitalu, cudem przezywa.
W wojsku zaczyna krazyc legenda o białym tygrysie.
(Pomalowanym na bialo)
Który niszczy w każdej potyczce po kilkanaście T34
Pociski się go nie imaja.
Dowadzacy komandarm rozkazuje pewnemu majorowi zniszczenie
Legendarnego czołgu.
Major bierze czolg, kompletuje załogę.
W jej sklad wchodzi ow popalony soldat.
Dostaje zadanie zniszcyc tygrysa.
Gosc ma utrate pamieci. Etc.
Ma jednak „czuja” jeśli chodzi o tygrysa.
I tu konczy się realizm, zaczyna metafizyka….
Gosc wie, gdzie jest feralny czolg.
Modli się do boga czołgów.
Ma jego wsparcie w walce.
Nastepuje jedno starcie, gdzie tygrys uszkodzony wycofuje się, i znika, a sowiecki zarywa lufa
W ziemie, potem strzela i z dziala tobi mu się pedzel….
Qpa smiechu…
Potem, niż gruchy ni z pietruchy akcja przenosi się do sceny kapitulacji Niemcow
W 1945 roku.
Wojacy obu stron podpisuja stosowne papiery….
Major spotyka się z nawiedzonym,już kapitanem aktualnie, czy porucznikiem.
Ten stoi kolo T34 mowiac:
„On tam jest…”
Koniec filmu…

O co qrna Olek chodi???
Nie wiem.

Ruskie bojewiki zazwyczaj sa calkiem OK.
Dadza się oglądać.
Ten jakos nie.
Oj. A przypomnij sobie "Moby Dicka" ze Gregorym Peckiem.
Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie.
+ Carlos Ruiz Zafón – Cień wiatru

Awatar użytkownika
gugu77
KOMENTATOR
KOMENTATOR
Reakcje:
Posty: 15651
Rejestracja: piątek 03 lut 2017, 21:25
Płeć: nieokreślona
Jestem: kosmita

Re: Widzialem fajny film wczoraj

#638778

Nieprzeczytany post autor: gugu77 »

krat1 pisze: niedziela 10 mar 2019, 13:49
gugu77 pisze: niedziela 10 mar 2019, 13:36 ……Do pewnego momentu…
A potem kiszka…
Film ruski jest.
Tytul ma „Bielyj tigr’(Bialy tygrys)

Rzecz dzieje się w 1943, II wojna swiatowa.
Po pobojowisku spalonych T34 kreci się ekipa usuwaczy trupow.
Posrod zabitych znajduja jednego żywego soldata.
Poparzonego w 90%
Gosc laduje w szpitalu, cudem przezywa.
W wojsku zaczyna krazyc legenda o białym tygrysie.
(Pomalowanym na bialo)
Który niszczy w każdej potyczce po kilkanaście T34
Pociski się go nie imaja.
Dowadzacy komandarm rozkazuje pewnemu majorowi zniszczenie
Legendarnego czołgu.
Major bierze czolg, kompletuje załogę.
W jej sklad wchodzi ow popalony soldat.
Dostaje zadanie zniszcyc tygrysa.
Gosc ma utrate pamieci. Etc.
Ma jednak „czuja” jeśli chodzi o tygrysa.
I tu konczy się realizm, zaczyna metafizyka….
Gosc wie, gdzie jest feralny czolg.
Modli się do boga czołgów.
Ma jego wsparcie w walce.
Nastepuje jedno starcie, gdzie tygrys uszkodzony wycofuje się, i znika, a sowiecki zarywa lufa
W ziemie, potem strzela i z dziala tobi mu się pedzel….
Qpa smiechu…
Potem, niż gruchy ni z pietruchy akcja przenosi się do sceny kapitulacji Niemcow
W 1945 roku.
Wojacy obu stron podpisuja stosowne papiery….
Major spotyka się z nawiedzonym,już kapitanem aktualnie, czy porucznikiem.
Ten stoi kolo T34 mowiac:
„On tam jest…”
Koniec filmu…

O co qrna Olek chodi???
Nie wiem.

Ruskie bojewiki zazwyczaj sa calkiem OK.
Dadza się oglądać.
Ten jakos nie.
Oj. A przypomnij sobie "Moby Dicka" ze Gregorym Peckiem.
OK!
Tyle ze Mobyego robil fachman ze starego Hollywood.
A to mi patrzy na kompletna amatorke.
Chociaz Tygrys calkiem dobrze zrobiony.
A z Peckiem jest taki film, przy ogladaniu ktorego dostaje gesiej skorki.
To "Zabic Drozda" wg. ksiazki Harper Lee
Czarnobialy, ale wart kazdej minuty ogladania....
Peck gra Atticusa Fincha.....
Rewelacja!
w reku mam roze
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...

Awatar użytkownika
krat1
STAŁY BYWALEC
STAŁY BYWALEC
Reakcje:
Posty: 8407
Rejestracja: niedziela 09 kwie 2017, 17:26
Płeć: mężczyzna
Jestem: człowiekiem
Znak zodiaku: Skorpion

Re: Widzialem fajny film wczoraj

#638782

Nieprzeczytany post autor: krat1 »

gugu77 pisze: niedziela 10 mar 2019, 13:57 A to mi patrzy na kompletna amatorke.
Chociaz Tygrys calkiem dobrze zrobiony.[...]
To zamiast filmu Moby Dick przeczytaj książkę Melville'a. Zobaczysz nawiązanie do niej.
Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie.
+ Carlos Ruiz Zafón – Cień wiatru

Awatar użytkownika
gugu77
KOMENTATOR
KOMENTATOR
Reakcje:
Posty: 15651
Rejestracja: piątek 03 lut 2017, 21:25
Płeć: nieokreślona
Jestem: kosmita

Re: Widzialem fajny film wczoraj

#638784

Nieprzeczytany post autor: gugu77 »

krat1 pisze: niedziela 10 mar 2019, 14:06
gugu77 pisze: niedziela 10 mar 2019, 13:57 A to mi patrzy na kompletna amatorke.
Chociaz Tygrys calkiem dobrze zrobiony.[...]
To zamiast filmu Moby Dick przeczytaj książkę Melville'a. Zobaczysz nawiązanie do niej.
Czytalem, ale strasznie dawno.
Musze do niej wrocic.
w reku mam roze
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...

ODPOWIEDZ

Wróć do „WOJENNE”