

Czytając książki, dzienniki, prasę i zapiski z tamtych czasów (przed wojną), można zauważyć, że cały handel na ziemiach Polski był w żydowskich rękach. I chyba nie chcieli odpuścić...
Ktoś mi kiedyś opowiadał ciekawostkę, o gospodarzu... Sprzedawał zborze, ale Żyd, który od niego to odkupywał dał mu niższą cenę. Gospodarz oczywiście chciał pójść gdzie indziej, ale Żyd zapowiedział, że to jemu jest przydzielony i nikt inny tego nie kupi... Tak też się stało, nikt nie kupił, a finalnie zborze poszło za jeszcze niższą cenę... Trzymali nas za mordy, i chyba nadal trzymają. Mam w swoim życiu sytuację, która zdaje się podobna, ale nie teraz na nią czas...







