Strona 1 z 2

Przeżyć: Metoda Houellebecqa

: czwartek 08 sie 2019, 20:09
autor: Erzac
Polecam...dla wrażliwych i lubiących Iggy Popa - tu w innej odsłonie...
Oglądałam już kilka lat temu, ale dziś odkryłam na nowo


https://ninateka.pl/film/przezyc-metoda-houellebecqa


Źródło legalne.

Re: Przeżyć: Metoda Houellebecqa

: czwartek 08 sie 2019, 20:12
autor: Kinga
Na pewno zobaczę. Wydaje się ciekawy

Re: Przeżyć: Metoda Houellebecqa

: czwartek 08 sie 2019, 21:54
autor: awareness
Oglądnęłam teraz 15 min tego filmu. Jutro do niego wrócę, bo jest bardzo interesujący i głęboko psychologiczny a takie lubię zgłębiać bo jest nad czym rozmyślać i analizować. To sama wiedza

Re: Przeżyć: Metoda Houellebecqa

: piątek 09 sie 2019, 05:29
autor: Erzac
[mention]Kinga[/mention] [mention]awareness[/mention]
Nazwalabym to studium życia złamanego albo studium bólu istnienia.

Re: Przeżyć: Metoda Houellebecqa

: piątek 09 sie 2019, 22:57
autor: Kinga
@Erzac obejrzałam film. Bardzo ciężki, ale to normalne jesli chodzi o wszystkie holenderskie produkcje. Piękny film, ale tyle w nim bolu i cierpienia. Myśle jednak, ze czasem jest nam
Potrzebne zobaczyć coś takiego, by się zatrzymać na chwile i pomyśleć...

Re: Przeżyć: Metoda Houellebecqa

: sobota 10 sie 2019, 06:43
autor: Erzac
Kinga pisze: piątek 09 sie 2019, 22:57 @Erzac obejrzałam film. Bardzo ciężki, ale to normalne jesli chodzi o wszystkie holenderskie produkcje. Piękny film, ale tyle w nim bolu i cierpienia. Myśle jednak, ze czasem jest nam
Potrzebne zobaczyć coś takiego, by się zatrzymać na chwile i pomyśleć...
Mnie się wydaje, że wielu ludzi odczuwałoby ten ból istnienia, ale wpada w rutynę życia, przybiera role życiowe, obowiązki, wchodzi w relacje, wybiera najprostszy sposób rozrywki, najprostszy sposób relaksu, chce czuć się na fali.... i póki czuję poklask sobie podobnych nie zastanawia się głębiej nad niczym, choćby nad tym, jaki ma sens takie właśnie życie i czego ja tak naprawdę chcę dla siebie, ja jako człowiek, a nie matka, córka, żona, kochanka, pracownik, kim bym była, gdybym nie przybrała tych wszystkich ról. Taka kompletnie naga ale przynajmniej najbliższą sobie samej.
Większość żyje w rutynie i nawet tego nie odczuwa, nie zauważa. I nie chce mówić, że to złe, bo może prostsze. Każdy poniekąd tak żyje bo tak nas nauczono i co pokolenie powiela się ten schemat. Ale dla mnie zbyt nudne czasami, męczące, te konwenanse, te role, te mody....dobra już więcej nic nie mówię żeby nie zostać źle odebraną.
Po prostu czasem się uleje to wszystko i jedni szukają wówczas nowej drogi, czy dają wyraz swoim emocjom, a innym siada psycha.

"Czasem rozsypuje się dekoracja. Poranne wstawanie, tramwaj, cztery godziny w biurze lub w fabryce, posiłek, tramwaj, cztery godziny pracy, sen i poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek, i sobota w tym samym rytmie; najczęściej tą drogą idzie się łatwo. Tylko, że pewnego dnia pojawia się 'dlaczego?' i wszystko rozpoczyna się w znużeniu zabarwionym zdumieniem."
Albert Camus

Sorry,.że się rozpisałam, ale jak pomyślę w jaki sposób żyjemy i się na to godzimy bez mrugnięcia okiem, kuszeni nowymi gadzetami, jakie oferuje nam świat, to widzę przed oczami chińska fabrykę, gdzie jesteśmy wyrobnikami najniższej kategorii, a paradoksalnie czujemy się kimś ważnym.

Re: Przeżyć: Metoda Houellebecqa

: sobota 10 sie 2019, 06:54
autor: gugu77
A ja myslalem, ze chodzi o metode liczenia glosow.
I skojarzylo mi sie z pawelkiem Kukizem.
I jego cierpieniem….

Re: Przeżyć: Metoda Houellebecqa

: sobota 10 sie 2019, 07:01
autor: Erzac
gugu77 pisze: sobota 10 sie 2019, 06:54 A ja myslalem, ze chodzi o metode liczenia glosow.
I skojarzylo mi sie z pawelkiem Kukizem.
I jego cierpieniem….
Prawdopodobnie to film nie dla ciebie, ale może się skusisz, żeby wrócić i okazać swoje niezadowolenie :DD

Re: Przeżyć: Metoda Houellebecqa

: sobota 10 sie 2019, 08:33
autor: kana
Obejrzałam kawałek, stwierdziłam że to nie dla mnie.
Film dołujący, pustka i beznadzieja.

W młodości intrygowały mnie takie tematy. Np. Persona - Bergmana, o kobiecie która na znak protestu przestała mówić.
Wydmy - japońska książka o beznadziejnej walce chłopa z pustynią, bo piasek zasypywał jego posiadłość.

Ale i tak za najlepsze uważałam: Dżuma Camusa. Człowiek stracił wszystko, rodzinę, swoje dzieła, ale i tak nie poddał się.
Czy film : Grek Zorba. Gdy wszystko zaczęło się walić , skomentował - JAKA PIĘKNA KATASTROFA !

W życiu są różne przeciwności, można je zauważać, analizować, wgłębiać się w ich sens. Ale najważniejsze, to nie poddać się, iść dalej.
I to dla mnie nadaje życiu sens.

Wszystko, co pomaga w tym, by cieszyć się życiem, jest ważne.
Wszystko, co ma w sobie jakieś pozytywy, co niesie dobrą energię, jest ważne.
Nie oznacza to, że przestajemy myśleć. Ale myśląc, dostrzegamy wtedy piękno kwiatów, czy motyla. Piękno przyrody i dobroć innego człowieka.

Re: Przeżyć: Metoda Houellebecqa

: sobota 10 sie 2019, 08:49
autor: Erzac
kana pisze: sobota 10 sie 2019, 08:33 Obejrzałam kawałek, stwierdziłam że to nie dla mnie.
Film dołujący, pustka i beznadzieja.

W młodości intrygowały mnie takie tematy. Np. Persona - Bergmana, o kobiecie która na znak protestu przestała mówić.
Wydmy - japońska książka o beznadziejnej walce chłopa z pustynią, bo piasek zasypywał jego posiadłość.

Ale i tak za najlepsze uważałam: Dżuma Camusa. Człowiek stracił wszystko, rodzinę, swoje dzieła, ale i tak nie poddał się.
Czy film : Grek Zorba. Gdy wszystko zaczęło się walić , skomentował - JAKA PIĘKNA KATASTROFA !

W życiu są różne przeciwności, można je zauważać, analizować, wgłębiać się w ich sens. Ale najważniejsze, to nie poddać się, iść dalej.
I to dla mnie nadaje życiu sens.

Wszystko, co pomaga w tym, by cieszyć się życiem, jest ważne.
Wszystko, co ma w sobie jakieś pozytywy, co niesie dobrą energię, jest ważne.
Nie oznacza to, że przestajemy myśleć. Ale myśląc, dostrzegamy wtedy piękno kwiatów, czy motyla. Piękno przyrody i dobroć innego człowieka.
Nie na każdym etapie życia też mamy ochotę oglądać takie filmy, czy nawet dramaty.
Ja jestem fanką dość ciężkiego kina, choć żyje pozytywnie wbrew pozorom 😉