Strona 1 z 2

Kino Larsa von Triera

: poniedziałek 20 kwie 2015, 13:09
autor: Nina
Lars von Trier

to duński reżyser, który wzbudza skrajne uczucia. Tworzy kino surowe, minimalistyczne, niekiedy przerażające i bardzo ciężkie emocjonalnie. Przez jednych kochany, przez innych znienawidzony. Jego filmy przepełnione są brutalnością życia, seksem i palącą autentycznością niepolukrowanego świata. Jedno co na pewno należy powiedzieć, to że zmuszają do refleksji. Wg mnie są poruszające.
Jego najbardziej znane filmy powstawły w latach 90 i zostały zrealizowane zgodnie z postulatami manifestu Dogma95, do której przyłączył artysta. Według nich podczas realizacji filmów należy wystrzegać się stosowania wymyślnych dekoracji, sztucznego oświetlenia, muzyki innej niż dźwięki naturalne, czarno-białej taśmy, tricków filmowych, elementów kinowej sensacji, zdjęcia zaś powinny być rejestrowane kamerą "z ręki". I takie też są filmy Larsa von Triera.
Nie obejrzałam wszystkich jego filmów, ale większość.
Jeżeli ktoś z Was podziela moją fascynację tym reżyserem zapraszam do dzielenia się odczuciami, a także opisami filmów, które Was najbardziej poruszyły.

Swoją opowieść zacznę od jego słynnych trylogii, tj. trylogii amerykańskiej, trylogii europejskiej i trylogii Złote Serce.

Dziś postaram się zamieścic opis trylogii Złote Serce

Re: Kino Larsa von Triera

: poniedziałek 20 kwie 2015, 14:00
autor: AGrafkA
Zina pisze: to duński reżyser, który wzbudza skrajne uczucia. Tworzy kino surowe, minimalistyczne, niekiedy przerażające i bardzo ciężkie emocjonalnie
Ogromnie przytłaczający, wywołujący mieszane uczucia we mnie był "Antychryst". Istotnie przerażający.
Pomimo tego warto obejrzeć tak widziane studium ludzkich emocji.

Re: Kino Larsa von Triera

: poniedziałek 20 kwie 2015, 14:04
autor: Nina
AGrafkA pisze:
Zina pisze: to duński reżyser, który wzbudza skrajne uczucia. Tworzy kino surowe, minimalistyczne, niekiedy przerażające i bardzo ciężkie emocjonalnie
Ogromnie przytłaczający, wywołujący mieszane uczucia we mnie był "Antychryst". Istotnie przerażający.
Pomimo tego warto obejrzeć tak widziane studium ludzkich emocji.
Każdy jego film taki jest. Nie widziałam jeszcze Nimfomanki, ale na dniach obejrzę, może jest lżejsza, a wiczorem opiszę Przełamując fale, Idiotci i Tańcząc w ciemnościach (z Bjork). Idioci są nieco lżejsi, bardziej idiotyczni, żenujący ;)

Re: Kino Larsa von Triera

: poniedziałek 20 kwie 2015, 14:21
autor: AGrafkA
Pomijając nawet samego Trier'a, kino duńskie trudno jest jednoznacznie określić. Są to czasami tak przedziwne obrazy i mam
wrażenie, że trafiają do niewielkiego grona kinomanów. Coś co do mnie przemawia to ta nieprzewidywalność, zaskakujące zwroty i niesztampowość.
Tak to widzę.

Ja osobiście jestem fanką pewnego duńskiego filmu pt. "Jabłka Adama".

Nie na temat, ale tak mi się przypomniało :-)

Re: Kino Larsa von Triera

: poniedziałek 20 kwie 2015, 19:32
autor: Nina
AGrafkA pisze:Pomijając nawet samego Trier'a, kino duńskie trudno jest jednoznacznie określić. Są to czasami tak przedziwne obrazy i mam
wrażenie, że trafiają do niewielkiego grona kinomanów. Coś co do mnie przemawia to ta nieprzewidywalność, zaskakujące zwroty i niesztampowość.
Tak to widzę.

Ja osobiście jestem fanką pewnego duńskiego filmu pt. "Jabłka Adama".

Nie na temat, ale tak mi się przypomniało :-)
Szczerze mówiąc to nie oglądałam innych duńskich reżyserów dzięki za podpowiedź z tym "Jabłkiem...". Może napisz o nim w odpowiedniej kategorii ;) :ok:
Co to offtopu- to ciągle przecież piszemy o filmie ;)

Re: Kino Larsa von Triera

: poniedziałek 20 kwie 2015, 19:35
autor: Nina
Przełamując Fale to pierwszy film w trylogii Złote Serce
Nakręcony zgodnie z zasadami manifestu Dogma95. Życie pokazane jest surowo w swej prostocie, momentami przypomina dokument. A film jest o kiłości, jednak pokazanej w zupełnie innym wymiarze. Główna bohaterka może denerwać w swojej infantylności, a zarazem zmusza do zastanowienia na tym, gdzie są granice miłości. I czy miłość to poświęcenie? Czy po przekroczeniu pewnej granicy, poświęcenie staje się wynaturzeniem tej miłości. 
W filmie głownym tematem jest życie dwojga młodych ludzi. On staje się w wyniku wypadku niepełnosprawny, ona zakochana trwa przy nim, pielęgnuje, znosi jego zachcianki, aż w końcu jej mąż oczekuje od niej aby zaczęła współżyć z innymi. Robi to dla siebie czy dla niej? Proponuje jej, aby umawiała się z mężczyznami, a potem zdawała mu z tego relacje. Wbrew swoim zasadom, w końcu przełamuje się i spełnia życzenie męża....
Mnie tak denerwowała głowna bohaterka, że myślałam, iż przestanę oglądać...ale polecam.


Re: Kino Larsa von Triera

: poniedziałek 20 kwie 2015, 19:45
autor: Nina
Idioci, to kolejny film w trylogii Złote Serce.
To film przeciwstawiający się normalności. Normalność jest w ich odczuciu tylko pewnym tworem kultury, tradycji, dobrego wychowania. Lars von Trier w bezwzględny sposób obnaża w nim hipokryzję społeczeństwa. 
Powstała grupa idiotów prowokuje otoczenie i obnaża ich zakłamanie, zakłopotanie, nieumiejętność współżycia z ludźmi upośledzonymi.
 Założyciel tytułowego „ugrupowania”, uważał, iż każdy człowiek kryje w sobie wewnętrznego idiotę. A jesteśmy w stanie uwolnić w sobie idiotę, gdy pozbędziemy się zasad, uwolnimy od schematów. I tylko taki człowiek jest prawdziwy, niezakłamany. W konsternacji otoczenia, również odkrywa tkwiący w nim obraz idiotów....i można niekiedy się zastanowić, kto tu jest tak naprawdę idiotą... :) 
Film z uwagi na sceny erotyczne był nawet wstrzymany przed ekranizacją :)


Re: Kino Larsa von Triera

: poniedziałek 20 kwie 2015, 19:48
autor: Nina
Tańcząc w ciemnościach to ostatni film z trylogii Złote Serce.
Dramat stworzony w formie musicalu. Akcja toczy się w latach 60.  To opowieść również o trudnej miłości, ale do dziecka. O ciężkiej pracy, trudzie wychowania i poświęceniu, o zmaganiu się z chorobą i o naiwności. I tu reżyser przekracza pewne normy. Pokazuje tak silną miłość i poświęcenie matki, które pchają ją do zabójstwa. Mimo dramatycznej sytuacji Selma (główna bohaterka) zachowuje pogodę ducha, a jej pociechą jest miłość. W wyobraźni bohaterki świat pełen jest śpiewu i tańca. Zderzenie tych dwóch światów pokazanych w filmie, czyli rzeczywistego - ukazującego zmaganie się bohaterki z chorobą oczu i godzenie jej z pracą w fabryce oraz świata muzyki i tańca jeszcze bardziej uwypukla dramatyczną sytuację Selmy i jej dziecka i naturalistyczną surowość życia.
Film jest jak zwykle zadziwia dokumentalną prostotą, której wyjątkowości nadają sceny musicalowe wykonane rzez Bjork.


Re: Kino Larsa von Triera

: wtorek 21 kwie 2015, 16:39
autor: Nina
Dogville to pierwszy film zaliczany do trylogii amerykańskiej.
Kolejny przerażający, gdyż nazwanie go pesymistycznym byłoby trywialne. Film, który uzmysławia nam, że człowiek w chwili poczucia władzy staje się bezlitosny, zwyczajnie zły. Pokazana jest w okrutny sposób władza większości nad besilną i uległą jednostką.
Głowna bohaterka (Nicole Kidman) ucieka przed gangsterami, chcąc uchronić się przed oprawcami, wpada w pułapkę, albowiem trafia do z pozoru przyjaznego miasteczka Dogville. Z dziecięcą naiwnością wierzy w dobroć jego mieszkańców, aby w końcu przekonać się kim są naprawdę. 
Sama nazwa miasteczka wybrana przez reżysera zapewne nie jest przypadkowa, bowiem jest w niej ukryta jest zwierzęca natura tego miejsca. 

Długi, ale wart obejrzenia.


Re: Kino Larsa von Triera

: wtorek 21 kwie 2015, 16:43
autor: Nina
Manderlay to drugi i ostatni zrealizowany film z trylogii amerykańskiej,
bowiem zaplanowany trzeci pt. Washington nie został zrealizowany.
Nazwa filmu nawiązuje do nazwy kolejnego miasteczka w USA w stanie Alabama. Film jest jakby kontynuacją Dogville, jedna k z inną obsadą. Bowiem aktorki zawyczaj nie wytrzymują dłuższej współpracy z reżycerem. Akcja rozgrywa się na plantacji, gdzie nadal, choć prawnie zniesione, panuje niewolnictwo. 
Przedstawia zderzenie dwóch światów, zapalonej w działaniu młodej dziewczyny wypełnionej ideałami i szarą rzeczywistością, choć bardzo ciężką dla ciemnoskórych mieszkańców miasteczka, to jednak niemożliwą do zrealizowania. To też film o zniewoleniu psychicznym, ktore jest głównym powodem uniemożliwiającym jakiekolwiek zmiany. Nawiązuje też do problemu braku wolności, pokazanego w pierwsym filmie z tej serii. Opowiada o zniewoleniu jednnych ludzi przez innych.
W filmie jak zwykle pozorny ascetyzm obrazu niesie w sobie ogromną dawkę emocjonalną.