Nie wiem, gdzie to napisać. Prośba o pomoc
: sobota 01 kwie 2017, 18:35
To prośba. PROŚBA. Naprawdę.
Zmarł mój kolega. Miał 54 lata. Osierocił czworo dzieci. Zostawił żonę - niewidomą i chorą na stwardnienie rozsiane. Sam wszystkim się zajmował. Był poetą, antykwarystą, księgarzem. Żyli biednie, bardzo skromnie, ale byli bardzo mocno zjednoczeni, tam u nich w domu czuło się prawdziwą miłość i wzajemny szacunek. Rzadko się spotyka takie rodziny.
Jacka już nie ma (dzień wcześniej dowiedziałam się o śmierci innego kolegi i to też mnie bardzo mocno uderzyło - jakby ktoś mnie młotkiem w głowę walnął), ale zostali po nim bliscy. Żona i czwórka dzieci. Najmłodszy syn ma 9 lat.
Ich przyjaciółka organizuje teraz zbiórkę pieniędzy dla nich. Bo potrzebują na pogrzeb, na życie, na leki dla Ewy.
Jeśli możecie, to dajcie chociaż po 5 złotych.
Jeśli macie jakieś zbędne ciuchy, buty, cokolwiek - wyślijcie do nich.
Proszę.
https://zrzutka.pl/rweacm
http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje, ... 32369.html
http://joemonster.org/phorum/read.php?f ... 625&page=1
Po prostu proszę.
Zmarł mój kolega. Miał 54 lata. Osierocił czworo dzieci. Zostawił żonę - niewidomą i chorą na stwardnienie rozsiane. Sam wszystkim się zajmował. Był poetą, antykwarystą, księgarzem. Żyli biednie, bardzo skromnie, ale byli bardzo mocno zjednoczeni, tam u nich w domu czuło się prawdziwą miłość i wzajemny szacunek. Rzadko się spotyka takie rodziny.
Jacka już nie ma (dzień wcześniej dowiedziałam się o śmierci innego kolegi i to też mnie bardzo mocno uderzyło - jakby ktoś mnie młotkiem w głowę walnął), ale zostali po nim bliscy. Żona i czwórka dzieci. Najmłodszy syn ma 9 lat.
Ich przyjaciółka organizuje teraz zbiórkę pieniędzy dla nich. Bo potrzebują na pogrzeb, na życie, na leki dla Ewy.
Jeśli możecie, to dajcie chociaż po 5 złotych.
Jeśli macie jakieś zbędne ciuchy, buty, cokolwiek - wyślijcie do nich.
Proszę.
https://zrzutka.pl/rweacm
http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje, ... 32369.html
http://joemonster.org/phorum/read.php?f ... 625&page=1
Po prostu proszę.