Dzień Zwycięstwa nad III Rzeszą
: wtorek 09 maja 2017, 10:56
Dzień Zwycięstwa
„Historyczna”manipulacja w sprawie kapitulacji III Rzeszy Zachód chcąc za wszelką cenę przypisać sobie decydująca rolę w zwycięstwie nad III Rzeszą pośpiesznie zaaranżował 7 maja 1945 r. w Reims we Francji kapitulację Niemiec. Żałośnie to wyszło, bo cały świat dobrze wiedział prawdę oczywistą, że Stalingrad i Kursk zdecydowały o zatknięciu flagi zwycięstwa na Brandenburskiej Bramie. Nasza zresztą też załopotała w złowieszczym szczególnie dla nas Polaków Berlinie. Jak by niechętnie na to patrzył ( Stalin, czy nie Stalin) Rosjanom należała się głównie chwała zwycięstwa, czyli formalny akt bezwarunkowego zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami
Tak się też stało w nocy z 8 na 9 maja 1945 w kwaterze marszałka Żukowa w Berlinie, gdzie pod aktem kapitulacji złożył podpis głównodowodzący Wehrmachtu feldmarszałek Wilhelm Keitel. Tymczasem w Reims nawet ranga kapitulanta była niższa. Podpis złożył zaledwie szef oddziału operacyjnego zarządu sztabu Wehrmachtu generaloberst Alfred Jodl .
Tej prawdy nowe pokolenie Polaków nie pozna, bo "Bóg, honor, ojczyzna" nie uznaje prawdy
„Historyczna”manipulacja w sprawie kapitulacji III Rzeszy Zachód chcąc za wszelką cenę przypisać sobie decydująca rolę w zwycięstwie nad III Rzeszą pośpiesznie zaaranżował 7 maja 1945 r. w Reims we Francji kapitulację Niemiec. Żałośnie to wyszło, bo cały świat dobrze wiedział prawdę oczywistą, że Stalingrad i Kursk zdecydowały o zatknięciu flagi zwycięstwa na Brandenburskiej Bramie. Nasza zresztą też załopotała w złowieszczym szczególnie dla nas Polaków Berlinie. Jak by niechętnie na to patrzył ( Stalin, czy nie Stalin) Rosjanom należała się głównie chwała zwycięstwa, czyli formalny akt bezwarunkowego zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami
Tak się też stało w nocy z 8 na 9 maja 1945 w kwaterze marszałka Żukowa w Berlinie, gdzie pod aktem kapitulacji złożył podpis głównodowodzący Wehrmachtu feldmarszałek Wilhelm Keitel. Tymczasem w Reims nawet ranga kapitulanta była niższa. Podpis złożył zaledwie szef oddziału operacyjnego zarządu sztabu Wehrmachtu generaloberst Alfred Jodl .
Tej prawdy nowe pokolenie Polaków nie pozna, bo "Bóg, honor, ojczyzna" nie uznaje prawdy