Człowiek człowiekowi człowiekiem..

Odpowiedz


To pytanie jest elementem zabezpieczającym przed automatycznym zamieszczaniem postów.
Emotikony
:buhaha: :polewka: :DD :D :glaski: :zlosliwiec: :ok: :oklaski: :dobani: ;P :wpieniony: :smutny: :mur: :puknijsie: :niewiem: :nununu: :grozi: ;) :szok: :dziekujaca: :flircik: :macha2: :wariat: :hello: :macha: :zacieram: :kwiaty: :kwiat2: :roza: :kwiat1: :glaska: :tuli: :zaloty: :wstyd1: :zawstydzona: :buziak: :calusek: :kawa: :'( :?: :zly: :serce: :kocham: :zmeczony: :mniam: :mysle: :orany: :fiu: :palka: :lanie: :zabawa: :pijemy: :szampan: :ksiadz: :) :plant: :slonko: :-) :roll: :ronsia: :klaniamsie: :pluje: :supero: :5: :barman: :melonik: :zla: :okulary2: :pa: :podskakuje: :wlosy: :kawisia: :pychota: :sadzone: :bluzga: :faceplam:
Wyświetl więcej emotikon

BBCode włączony
[Img] włączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Człowiek człowiekowi człowiekiem..

Re: Człowiek człowiekowi człowiekiem..

#309582

autor: Ciekawy » niedziela 26 lut 2017, 10:05

No ja Niemców też nie bardzo trawię, choć nigdy nie byłem w Niemczech.
Nie chce krytykować, ale to taki "cwaniacki Naród", ponieważ oni szczycą się swoją gospodarką, do Polaków mają chłodne podejście, ale nie można tez uogólniać, bo nie dotyczy to każdego Niemca.

Niemcy teraz upominają się o dawne, zachodnie tereny w Polsce i dlatego wielu z nich tu przyjeżdża, żeby pokazywać Polakom, że to były ich tereny kiedyś.
Chcą dyktować warunki w Polsce, a przykłady są chociażby takie, że nad Morzem ( nie tylko w Świnoujściu, Międzyzdrojach ), kupują działki, domki wczasowe i w sezonie letnim, dość często słyszy się niemiecki język.

Za bardzo się wycwanili u nas w Polsce i, niby mają prawo do kupowania polskich terenów, bo mamy wolny rynek, ale to jest trochę takie, cwaniackie z ich strony.

Od czasów pierwszej i drugiej wojny światowej już minęło wiele czasu, teraz w Niemczech jest nowe pokolenie, ale jeszcze żyją niektóre starsze osoby, którzy byli kiedyś esesmanami i nie każdy z nich jest teraz sądzony za zbrodnie wojenne, a wszyscy oni powinni za to ponieść surową karę w Niemczech, mimo że są już bardzo starzy.

Re: Człowiek człowiekowi człowiekiem..

#309450

autor: Yeti » sobota 25 lut 2017, 20:47

Lady Li pisze:
Tak! Przypominam sobie teraz !! :ok:
Fajny gest, ludzie się odwdzięczali za pomoc, pomagali wzajemnie tyle, ile mogli i tak naprawdę to były piękne czasy a jednak takie straszne..
Ja od dziecka siedziałam w tego typu książkach i pomimo iż mam mocne niemieckie korzenie - nienawidzę tego narodu.
Nie potrafiłabym słuchać tego języka nawet.. :dobani:
Od najmłodszych lat moja babcia mówiła do mnie wyłącznie po niemiecku, bo miała nadzieję, że się nauczę. Udawałam, że francy nie rozumiem, a rozumiałam doskonale. Tylko że ja wtedy miałam zaledwie kilka lat i jeszcze żadnej przeczytanej książki więc do dzisiaj nie wiem, skąd u mnie taka silna awersja do tego narodu? Reinkarnacja?
Może dla tego, że w okolicy gdzie mieszkasz jest dużo miejsc związanych z tym okresem czasu ...

Kiedyś czytałem książkę nie pamiętam tytułu, były to wspomnienia kobiety, która przeżyła obóz koncentracyjny, jednak nie wróciła do kraju tylko wyjechała do Ameryki Południowej. Po kilkunastu latach przyjechała w odwiedziny do Polski, spotkała młodego chłopaka, który miał wytatuowany numer obozowy. To przypomniało jej czasy wojenne, okazało się że był to jej syn urodzony w obozie, a ojcem był esesman, którego znała jeszcze przed wojną, ale wtedy dala jemu kosza....
Miała dylemat czy powiedzieć temu człowiekowi, że jest jego matką, ale nie powiedziała...

Re: Człowiek człowiekowi człowiekiem..

#309448

autor: Yeti » sobota 25 lut 2017, 20:33

Lady Li pisze:
Ja te książki czytałam wiele lat temu, nie wszystko już pamiętam, tym bardziej iż w międzyczasie czytałam też inne...
Ale wspomnienia Grzesiuka zapisały mi się trwale w pamięci aczkolwiek już się wszystko zaciera. Jakiś czas temu chciałam ponownie je wypozyczyć, ale nie było.. :smutny:
Ja również dawno te książki czytałem może dlatego ze wcześniej było dużo filmów i publikacji z wiązanych z tym okresem dla tego utkwiły mnie w pamięci ...

Re: Człowiek człowiekowi człowiekiem..

#309436

autor: Lady Li » sobota 25 lut 2017, 20:10

Yeti pisze:QR_BBPOST Był w tej książce motyw z księdzem, co pomagał jemu, ale wtedy nie wiedział o tym że ten więzień jest księdzem. Szukał powodu żeby się z tego zobowiązania uwolnić, ale nie udało się jemu, bo ten ksiądz był Ślązakiem i zwolnili jego z obozu. Odwdzięczył się ksiądz i wysyłał jemu paczki żywnościowe ...
Tak! Przypominam sobie teraz !! :ok:
Fajny gest, ludzie się odwdzięczali za pomoc, pomagali wzajemnie tyle, ile mogli i tak naprawdę to były piękne czasy a jednak takie straszne..
Ja od dziecka siedziałam w tego typu książkach i pomimo iż mam mocne niemieckie korzenie - nienawidzę tego narodu.
Nie potrafiłabym słuchać tego języka nawet.. :dobani:
Od najmłodszych lat moja babcia mówiła do mnie wyłącznie po niemiecku, bo miała nadzieję, że się nauczę. Udawałam, że francy nie rozumiem, a rozumiałam doskonale. Tylko że ja wtedy miałam zaledwie kilka lat i jeszcze żadnej przeczytanej książki więc do dzisiaj nie wiem, skąd u mnie taka silna awersja do tego narodu? Reinkarnacja?

Re: Człowiek człowiekowi człowiekiem..

#309432

autor: Lady Li » sobota 25 lut 2017, 20:01

Yeti pisze:QR_BBPOST
Lady Li pisze:
Tak, to pamiętam - tymi schodami pocieszał się, że nie ma gruzlicy, a jednak miał i na tę chorobę zmarł..
On obawiał się o tę chorobę jeszcze w obozie, to do badania wysyłał młodych więźniów "kupował sobie płuca" tak to określali ...
Ja te książki czytałam wiele lat temu, nie wszystko już pamiętam, tym bardziej iż w międzyczasie czytałam też inne...
Ale wspomnienia Grzesiuka zapisały mi się trwale w pamięci aczkolwiek już się wszystko zaciera. Jakiś czas temu chciałam ponownie je wypozyczyć, ale nie było.. :smutny:

Re: Człowiek człowiekowi człowiekiem..

#309430

autor: Yeti » sobota 25 lut 2017, 19:59

Był w tej książce motyw z księdzem, co pomagał jemu, ale wtedy nie wiedział o tym że ten więzień jest księdzem. Szukał powodu żeby się z tego zobowiązania uwolnić, ale nie udało się jemu, bo ten ksiądz był Ślązakiem i zwolnili jego z obozu. Odwdzięczył się ksiądz i wysyłał jemu paczki żywnościowe ...

Re: Człowiek człowiekowi człowiekiem..

#309426

autor: Yeti » sobota 25 lut 2017, 19:52

Lady Li pisze:
Tak, to pamiętam - tymi schodami pocieszał się, że nie ma gruzlicy, a jednak miał i na tę chorobę zmarł..
On obawiał się o tę chorobę jeszcze w obozie, to do badania wysyłał młodych więźniów "kupował sobie płuca" tak to określali ...

Re: Człowiek człowiekowi człowiekiem..

#309419

autor: Lady Li » sobota 25 lut 2017, 19:44

Yeti pisze:W kolejnym wydaniu w przedmowie Grzesiuk o tym wspomniał i tłumaczył czemu to w taki sposób przedstawił. Ponieważ łatwiej jemu było przeżyć ten trudny dla niego okres.
Jednak lekarzy bał się do końca życia, po wojnie jedynym sprawdzianem czy ma zdrowe płuca było wbiegnięcie chyba na trzecie, czy czwarte piętro po schodach ...
Tak, to pamiętam - tymi schodami pocieszał się, że nie ma gruzlicy, a jednak miał i na tę chorobę zmarł..

Re: Człowiek człowiekowi człowiekiem..

#309391

autor: Yeti » sobota 25 lut 2017, 19:03

Lady Li pisze:QR_BBPOST
Yeti pisze:Jeszcze Grzesiuk pisząc swoje wspomnienia starał się przekazać to trochę z humorem,
Zgadza się. Bardzo fajnie się czytało Jego książki.
za co był skrytykowany po wydaniu tej książki ...
Tego nie wiedziałam... :smutny:
W kolejnym wydaniu w przedmowie Grzesiuk o tym wspomniał i tłumaczył czemu to w taki sposób przedstawił. Ponieważ łatwiej jemu było przeżyć ten trudny dla niego okres.
Jednak lekarzy bał się do końca życia, po wojnie jedynym sprawdzianem czy ma zdrowe płuca było wbiegnięcie chyba na trzecie, czy czwarte piętro po schodach ...

Re: Człowiek człowiekowi człowiekiem..

#309389

autor: Lady Li » sobota 25 lut 2017, 18:58

Yeti pisze:Jeszcze Grzesiuk pisząc swoje wspomnienia starał się przekazać to trochę z humorem,
Zgadza się. Bardzo fajnie się czytało Jego książki.
za co był skrytykowany po wydaniu tej książki ...
Tego nie wiedziałam... :smutny:

Na górę