
Wcześniej, znane już były fakty dotyczące problemu Adolfa Hitlera z jądrami. Bazując na wynikach badań z 1923 roku, kiedy to Austriak został aresztowany i umieszczony w więzieniu w Landesburgu, ustalono, że cierpiał na wnętrostwo. Jest to wada rozwojowa, która polega na niewłaściwym umieszczeniu jednego lub obu jąder w jamie brzusznej. W przypadku późniejszego przywódcy III Rzeszy, chodziło o jedno jądro. Schorzenie może powodować raka i bezpłodność, choć według części historyków, Hitler miał dziecko z 16-letnią Francuzką, które potem walczyło z nazistami.
Jak się okazuje, wnętrostwo nie było jedynym problemem Adolfa Hitlera związanym z organami rozrodczymi. Przywódca nazistów cierpiał także na spodziectwo, co oznaczało, iż jego penis był malutki i zdeformowany.
Owe wstydliwe schorzenia miały być jedną z przyczyn nastawienia Hitlera do świata i pośrednio mogły pomóc mu zachować zapał w walce o poparcie Niemców. Problemy z oddawaniem moczu i seksem, miały jednak poważnie wpłynąć na jego psychikę. Przywódca III Rzeszy pragnął, by sekret nigdy nie wyszedł na jaw.
– Wiedział, że ma dwie formy nieprawidłowości swoich narządów: brak jednego jądra i rzadkie schorzenie o nazwie spodziectwo – wrodzoną wadę cewki moczowej i prącia – piszą historycy Jonathan Mayo i Emma Craigie w „Hitler’s Last Day: Minute by Minute”.
pikio.pl
Oj, biedny Adolfek ale za to inne przymioty miał...







