Moja mama mówiła: chcecie kapitalizmu, to zobaczycie jak będziecie narzekać.
I narzekamy.
Czasy komunistyczne dla społeczeństwa nie były złe; dostępność do lekarza specjalisty była od ręki, a za leki płacone było 30% ich wartości, emeryci i renciści mieli je za darmo. A teraz ?
Nauka była za darmo i preferowany był dobry uczeń, a teraz produkuje się głąbów, bo zapłaci i trzeba mu dać tytuł mgr i jeszcze czasami przed inż. a jak przychodzi z usługą remontową czy budowlaną, to niedoróbek jest tyle, że strach patrzeć.
I tak praktycznie jest w każdej dziedzinie pomyłki i pomyłki, a ludzie przez pomyłki giną.
Pacjent,jak za komuny zmarł w szpitalu o rokowanie miał pomyślne, to ordynator i lekarz prowadzący musieli to wyjaśnić, by nie być osadzonym.
A teraz ludzie umierają przed szpitalem lub przychodnią, bo lekarz choroby nie widział lub za takiego pacjenta mu nie płacą.
Żebranie nie miało racji bytu, nie było bezdomnych, nie było tyle gwałtów i przemocy.
A na zachód wyjeżdżano na tzw.wakacje czyli do roboty, tam od prof. w dół pracy fizycznej się nie bano, bo zarobiona waluta miała inny wymiar w Polsce.
Jasne, że społeczeństwo o wszystkim nie wiedziało, bo był szlaban-cenzura a w dodatku nie było takiej ilości mediów, które bleblają w zależności od pracodawcy, ale to już jest inna cenzura.
Żadna władza po transformacji nie wie, nie umie rządzić, bo wszyscy mają wiedzę komunistyczną.
Dobra uwaga o ewolucji, ale nasz naród potrafi się tylko jednoczyć w chwilach zagrożenia.
A w ogóle nie trzeba narzekać, bo jak porozmawiamy z Ukraińcami, to oni nas podbudują jak mamy dobrze w Polsce.
