„Historyczna” farsa w Reims o kapitulacji III Rzeszy

Różne wątki historyczne
Awatar użytkownika
Andromeda
KOMENTATOR
KOMENTATOR
Reakcje:
Posty: 1398
Rejestracja: wtorek 16 cze 2015, 12:28
Płeć: nieokreślona

„Historyczna” farsa w Reims o kapitulacji III Rzeszy

#654659

Nieprzeczytany post autor: Andromeda »

Zachód chcąc za wszelką cenę przypisać sobie decydująca rolę w zwycięstwie nad III Rzeszą pośpiesznie zaaranżował 7 maja 1945 r. w we Francji kapitulację Niemiec. Żałośnie to wyszło, bo cały świat dobrze wiedział prawdę oczywistą, że Stalingrad i Kursk zdecydowały o zatknięciu flagi zwycięstwa na Brandenburskiej Bramie. Nasza zresztą też załopotała w złowieszczym szczególnie dla nas Polaków Berlinie. Jak by niechętnie na to patrzył ( Stalin, czy nie Stalin) Rosjanom należała się głównie chwała zwycięstwa, czyli formalny akt bezwarunkowego zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami
Tak się też stało w nocy z 8 na 9 maja 1945 w kwaterze marszałka Żukowa w Berlinie, gdzie pod aktem kapitulacji złożył podpis głównodowodzący Wehrmachtu feldmarszałek Wilhelm Keitel. Tymczasem w Reims nawet ranga kapitulanta była niższa. Podpis złożył zaledwie szef oddziału operacyjnego zarządu sztabu Wehrmachtu generaloberst Alfred Jodl .



(Zdjęcie)
Berlin-Karlshorst. Feldmarszałek W. Keitel podpisuje bezwarunkową kapitulację III Rzeszy
Keitel kapitulacja.jpg
Keitel kapitulacja.jpg (87.32 KiB) Przejrzano 374 razy

Awatar użytkownika
krat1
STAŁY BYWALEC
STAŁY BYWALEC
Reakcje:
Posty: 8407
Rejestracja: niedziela 09 kwie 2017, 17:26
Płeć: mężczyzna
Jestem: człowiekiem
Znak zodiaku: Skorpion

Re: „Historyczna” farsa w Reims o kapitulacji III Rzeszy

#654701

Nieprzeczytany post autor: krat1 »

Andromeda pisze: środa 08 maja 2019, 12:59 Zachód chcąc za wszelką cenę przypisać sobie decydująca rolę w zwycięstwie nad III Rzeszą pośpiesznie zaaranżował 7 maja 1945 r. w we Francji kapitulację Niemiec. Żałośnie to wyszło, bo cały świat dobrze wiedział prawdę oczywistą, że Stalingrad i Kursk zdecydowały o zatknięciu flagi zwycięstwa na Brandenburskiej Bramie. Nasza zresztą też załopotała w złowieszczym szczególnie dla nas Polaków Berlinie. Jak by niechętnie na to patrzył ( Stalin, czy nie Stalin) Rosjanom należała się głównie chwała zwycięstwa, czyli formalny akt bezwarunkowego zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami
Tak się też stało w nocy z 8 na 9 maja 1945 w kwaterze marszałka Żukowa w Berlinie, gdzie pod aktem kapitulacji złożył podpis głównodowodzący Wehrmachtu feldmarszałek Wilhelm Keitel. Tymczasem w Reims nawet ranga kapitulanta była niższa. Podpis złożył zaledwie szef oddziału operacyjnego zarządu sztabu Wehrmachtu generaloberst Alfred Jodl .
Acha. Dwóch najpierw się dogadało co do rozpętania zbrodziejstwa, a potem się pożarli i zrobili dym na pół świata.
Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie.
+ Carlos Ruiz Zafón – Cień wiatru

Awatar użytkownika
gugu77
KOMENTATOR
KOMENTATOR
Reakcje:
Posty: 15651
Rejestracja: piątek 03 lut 2017, 21:25
Płeć: nieokreślona
Jestem: kosmita

Re: „Historyczna” farsa w Reims o kapitulacji III Rzeszy

#654847

Nieprzeczytany post autor: gugu77 »

Slyszalem wersje, ze o 9 maja zadecydowala roznica czasu w Moskwie, po prostu.
Oprocz tego sluze informacjami na temat dostaw sprzetu butow i zarcia ktore tzw. "Zachod"
dostarczyl "wujkowi Joe" w czasie wojny.
Mam publikacje usmanskiego ministerstwa wojny, gdzie konkretne cyfry sa wymienione.
w reku mam roze
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...

Awatar użytkownika
Andromeda
KOMENTATOR
KOMENTATOR
Reakcje:
Posty: 1398
Rejestracja: wtorek 16 cze 2015, 12:28
Płeć: nieokreślona

Re: „Historyczna” farsa w Reims o kapitulacji III Rzeszy

#654862

Nieprzeczytany post autor: Andromeda »

gugu77 pisze: czwartek 09 maja 2019, 09:00 Slyszalem wersje, ze o 9 maja zadecydowala roznica czasu w Moskwie, po prostu.
Oprocz tego sluze informacjami na temat dostaw sprzetu butow i zarcia ktore tzw. "Zachod"
dostarczyl "wujkowi Joe" w czasie wojny.
Mam publikacje usmanskiego ministerstwa wojny, gdzie konkretne cyfry sa wymienione.
Tzw pomoc USA stanowiła tylko 4% potencjału wojennego ZSRR.Tymczasem każdy wróbelek na dachu ćwierka, że to T - 34 wygrały wojnę , a nie nieudaczne Shermany.

Awatar użytkownika
gugu77
KOMENTATOR
KOMENTATOR
Reakcje:
Posty: 15651
Rejestracja: piątek 03 lut 2017, 21:25
Płeć: nieokreślona
Jestem: kosmita

Re: „Historyczna” farsa w Reims o kapitulacji III Rzeszy

#654863

Nieprzeczytany post autor: gugu77 »

Andromeda pisze: czwartek 09 maja 2019, 10:44
gugu77 pisze: czwartek 09 maja 2019, 09:00 Slyszalem wersje, ze o 9 maja zadecydowala roznica czasu w Moskwie, po prostu.
Oprocz tego sluze informacjami na temat dostaw sprzetu butow i zarcia ktore tzw. "Zachod"
dostarczyl "wujkowi Joe" w czasie wojny.
Mam publikacje usmanskiego ministerstwa wojny, gdzie konkretne cyfry sa wymienione.
Tzw pomoc USA stanowiła tylko 4% potencjału wojennego ZSRR.Tymczasem każdy wróbelek na dachu ćwierka, że to T - 34 wygrały wojnę , a nie nieudaczne Shermany.
A ja obstawiam miliony par butow i puszek "tuszonki".....
w reku mam roze
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...

Awatar użytkownika
Belial
KOMENTATOR
KOMENTATOR
Reakcje:
Posty: 2944
Rejestracja: poniedziałek 01 cze 2015, 07:16
Lokalizacja: Miasteczko Salem
Płeć: Demon
Znak zodiaku: Rak

Re: „Historyczna” farsa w Reims o kapitulacji III Rzeszy

#654867

Nieprzeczytany post autor: Belial »

Andromeda pisze: czwartek 09 maja 2019, 10:44

Tzw pomoc USA stanowiła tylko 4% potencjału wojennego ZSRR.Tymczasem każdy wróbelek na dachu ćwierka, że to T - 34 wygrały wojnę , a nie nieudaczne Shermany.
T-34 wygrały tylko dlatego że Rosjanie ich tyle wyprodukowali a Niemcy nie nadążali ich niszczyć. W sumie T-34 to była jeżdżąca trumna z wieloma defektami, nieprzemyślanymi rozwiązaniami.Np. radio miały tylko wozy dowódców drużyn czy plutonów, wieża była ciasna i mieściła tylko dowódcę itd. Nieco lepiej przedstawiał się T-34-85 ale też ustepował niemieckim panterom i Tygrysom.Wygladało to dużo inaczej niż w Czterech Pancernych :zlosliwiec:
Byłem z Legionem,kryłem się w Neronie, byłem też w Judaszu. Imię me Belial.

Awatar użytkownika
zerocin
STAŁY BYWALEC
STAŁY BYWALEC
Reakcje:
Posty: 2546
Rejestracja: piątek 11 mar 2016, 18:33
Płeć: nieokreślona

Re: „Historyczna” farsa w Reims o kapitulacji III Rzeszy

#654978

Nieprzeczytany post autor: zerocin »

Belial pisze: czwartek 09 maja 2019, 10:55T-34 wygrały tylko dlatego że Rosjanie ich tyle wyprodukowali a Niemcy nie nadążali ich niszczyć. W sumie T-34 to była jeżdżąca trumna z wieloma defektami, nieprzemyślanymi rozwiązaniami.Np. radio miały tylko wozy dowódców drużyn czy plutonów, wieża była ciasna i mieściła tylko dowódcę itd. Nieco lepiej przedstawiał się T-34-85 ale też ustepował niemieckim panterom i Tygrysom.Wygladało to dużo inaczej niż w Czterech Pancernych :zlosliwiec:
No, rzeczywiście jesteś złośliwy.

T-34 był bardzo dobrą maszyną przede wszystkim dlatego, że był łatwy w produkcji i prosty w konstrukcji, dzięki czemu w 1943 roku na jednego doskonałego Tygrysa opuszczającego niemieckie fabryki przypadały cztery T-34 opuszczające rosyjskie taśmy montażowe. Kłopoty z radiem nie dotyczyły tylko T-34, ale wszystkich rosyjskich wojsk pancernych, które w początkowej fazie wojny w ogóle były pozbawione takiej formy komunikacji.

Natomiast maszyna ogólnie była dobrze pomyślana. Była zwrotna i szybka, a jej niezawodny silnik wykorzystywany był jeszcze w latach 70-tych XX wieku w T-75. Świetnie zaprojektowane gąsienice pozwalały poruszać się jej praktycznie w każdym terenie, niemieckie czołgi tak dobrze sobie z tym nie radziły. Pochylony przedni pancerz, od którego pociski odbijały się pod kątem, to było rozwiązanie nowatorskie - nikt wcześniej na taki pomysł nie wpadł. Także wieżyczkę zaprojektowano z odpowiednim zapasem miejsca, co umożliwiło później zainstalowanie potężniejszego działa bez konieczności przeprojektowywania całego czołgu.

Cóż, tamta wojna dowiodła, że ilość jest ważniejsza niż jakość. Tygrys ze swojej znakomitej armaty mógł zniszczyć T-34 z odległości 3 km. T-34, by zniszczyć Tygrysa, musiał się do niego zbliżyć na co najmniej 1200 m. Ale Tygrysów Niemcy mieli mało, Rosjanie T-34 całe setki. I tak wygrywali z Niemcami głównie przewagą liczebną, ale też - jak pod Kurskiem - sprytnie wykorzystując warunki terenowe.
"...nic nie wiem...znaczy nie czytałem, bo tv nie oglądam..."
Z forum.

Awatar użytkownika
zerocin
STAŁY BYWALEC
STAŁY BYWALEC
Reakcje:
Posty: 2546
Rejestracja: piątek 11 mar 2016, 18:33
Płeć: nieokreślona

Re: „Historyczna” farsa w Reims o kapitulacji III Rzeszy

#654991

Nieprzeczytany post autor: zerocin »

Andromeda pisze: czwartek 09 maja 2019, 10:44Tzw pomoc USA stanowiła tylko 4% potencjału wojennego ZSRR.Tymczasem każdy wróbelek na dachu ćwierka, że to T - 34 wygrały wojnę , a nie nieudaczne Shermany.
Czy T-34 wygrały wojnę? Myślę, że nie można tak powiedzieć. Armia Czerwona miała inny, naprawdę poważny problem. Dotyczył on ogromnego niedostatku pojazdów zaopatrzenia. Rosyjskie ciężarówki były małej ładowności i kiepskiej jakości. Bardzo często się psuły bez wyraźnego powodu. Ogromna rolę wciąż odgrywał transport konny, o dziwo organizacyjnie nie zawodził, ale był zbyt powolny.

Tę sytuację wydatnie zmieniła amerykańska pomoc. Dopiero pojawienie się w Rosji Studebakerów zmieniło Armię Czerwoną w naprawdę nowoczesne wojsko, manewrowe, zdolne do przeprowadzania tak skomplikowanych operacji taktycznych jak "Bagration".
"...nic nie wiem...znaczy nie czytałem, bo tv nie oglądam..."
Z forum.

Awatar użytkownika
Belial
KOMENTATOR
KOMENTATOR
Reakcje:
Posty: 2944
Rejestracja: poniedziałek 01 cze 2015, 07:16
Lokalizacja: Miasteczko Salem
Płeć: Demon
Znak zodiaku: Rak

Re: „Historyczna” farsa w Reims o kapitulacji III Rzeszy

#655000

Nieprzeczytany post autor: Belial »

zerocin pisze: czwartek 09 maja 2019, 19:07
Belial pisze: czwartek 09 maja 2019, 10:55T-34 wygrały tylko dlatego że Rosjanie ich tyle wyprodukowali a Niemcy nie nadążali ich niszczyć. W sumie T-34 to była jeżdżąca trumna z wieloma defektami, nieprzemyślanymi rozwiązaniami.Np. radio miały tylko wozy dowódców drużyn czy plutonów, wieża była ciasna i mieściła tylko dowódcę itd. Nieco lepiej przedstawiał się T-34-85 ale też ustepował niemieckim panterom i Tygrysom.Wygladało to dużo inaczej niż w Czterech Pancernych :zlosliwiec:
No, rzeczywiście jesteś złośliwy.

T-34 był bardzo dobrą maszyną przede wszystkim dlatego, że był łatwy w produkcji i prosty w konstrukcji, dzięki czemu w 1943 roku na jednego doskonałego Tygrysa opuszczającego niemieckie fabryki przypadały cztery T-34 opuszczające rosyjskie taśmy montażowe. Kłopoty z radiem nie dotyczyły tylko T-34, ale wszystkich rosyjskich wojsk pancernych, które w początkowej fazie wojny w ogóle były pozbawione takiej formy komunikacji.

Natomiast maszyna ogólnie była dobrze pomyślana. Była zwrotna i szybka, a jej niezawodny silnik wykorzystywany był jeszcze w latach 70-tych XX wieku w T-75. Świetnie zaprojektowane gąsienice pozwalały poruszać się jej praktycznie w każdym terenie, niemieckie czołgi tak dobrze sobie z tym nie radziły. Pochylony przedni pancerz, od którego pociski odbijały się pod kątem, to było rozwiązanie nowatorskie - nikt wcześniej na taki pomysł nie wpadł. Także wieżyczkę zaprojektowano z odpowiednim zapasem miejsca, co umożliwiło później zainstalowanie potężniejszego działa bez konieczności przeprojektowywania całego czołgu.

Cóż, tamta wojna dowiodła, że ilość jest ważniejsza niż jakość. Tygrys ze swojej znakomitej armaty mógł zniszczyć T-34 z odległości 3 km. T-34, by zniszczyć Tygrysa, musiał się do niego zbliżyć na co najmniej 1200 m. Ale Tygrysów Niemcy mieli mało, Rosjanie T-34 całe setki. I tak wygrywali z Niemcami głównie przewagą liczebną, ale też - jak pod Kurskiem - sprytnie wykorzystując warunki terenowe.
Zobacz jaki to był "wspaniały" czołg
https://ciekawostkihistoryczne.pl/2014/ ... da-o-t-34/
Byłem z Legionem,kryłem się w Neronie, byłem też w Judaszu. Imię me Belial.

Awatar użytkownika
zerocin
STAŁY BYWALEC
STAŁY BYWALEC
Reakcje:
Posty: 2546
Rejestracja: piątek 11 mar 2016, 18:33
Płeć: nieokreślona

Re: „Historyczna” farsa w Reims o kapitulacji III Rzeszy

#655003

Nieprzeczytany post autor: zerocin »

Przeczytałem i nie widzę w tym artykule żadnej sprzeczności z tym, co napisałem. Nie idealizuję tej maszyny. Jeśli napiszesz, że technicznie najlepszym czołgiem II wojny światowej był Tygrys, zgodzę się. Tylko co z tego? W warunkach wojny ważniejsze było co innego - masowa produkcja i prosta konstrukcja, która nawet, jeśli uległa awarii, łatwo dawała się naprawić. Zauważ, że Amerykanie ze swoim M4 szli tym samym szlakiem. Był to czołg może ładniejszy od T-34 i nie tak toporny, ale trafiony rozpadał na pojedyńcze kawałki. Liczyło się jednak to, że można go było łatwo składać w ogromnych ilościach.
"...nic nie wiem...znaczy nie czytałem, bo tv nie oglądam..."
Z forum.

ODPOWIEDZ

Wróć do „HISTORIA”