No więc dlatego napisałem że dlatego te czołgi wygrały bo było ich tyle że zalały Niemców, którzy nie nadążali ich niszczyć. A jak mówi przysłowie: " Jak ludzi kupa to i Herkules dupa "zerocin pisze: czwartek 09 maja 2019, 19:59 Przeczytałem i nie widzę w tym artykule żadnej sprzeczności z tym, co napisałem. Nie idealizuję tej maszyny. Jeśli napiszesz, że technicznie najlepszym czołgiem II wojny światowej był Tygrys, zgodzę się. Tylko co z tego? W warunkach wojny ważniejsze było co innego - masowa produkcja i prosta konstrukcja, która nawet, jeśli uległa awarii, łatwo dawała się naprawić. Zauważ, że Amerykanie ze swoim M4 szli tym samym szlakiem. Był to czołg może ładniejszy od T-34 i nie tak toporny, ale trafiony rozpadał na pojedyńcze kawałki. Liczyło się jednak to, że można go było łatwo składać w ogromnych ilościach.
„Historyczna” farsa w Reims o kapitulacji III Rzeszy
- Belial
- KOMENTATOR

- Reakcje:
- Posty: 2944
- Rejestracja: poniedziałek 01 cze 2015, 07:16
- Lokalizacja: Miasteczko Salem
- Płeć: Demon
- Znak zodiaku:

Re: „Historyczna” farsa w Reims o kapitulacji III Rzeszy
Byłem z Legionem,kryłem się w Neronie, byłem też w Judaszu. Imię me Belial.
- zerocin
- STAŁY BYWALEC

- Reakcje:
- Posty: 2546
- Rejestracja: piątek 11 mar 2016, 18:33
- Płeć: nieokreślona
Re: „Historyczna” farsa w Reims o kapitulacji III Rzeszy
Jak napisałem wcześniej - nie sądzę, by można było mówić o tym, że II wojnę wygrały czyjeś czołgi. Wygrywa wojny armia rozumiana jako sprawna machina wojenna. Na froncie wschodnim o zwycięstwie zadecydowała logistyka. Niemcy nie zajęli Moskwy przede wszystkim dlatego, że zaniedbali tę kwestię - albo podeszli do niej zbyt optymistycznie na zasadzie, że jakoś to będzie. Rosjanie natomiast dostali w tym względzie wydatną pomoc od sojuszników i potrafili to wykorzystać.Belial pisze: czwartek 09 maja 2019, 20:01No więc dlatego napisałem że dlatego te czołgi wygrały bo było ich tyle że zalały Niemców, którzy nie nadążali ich niszczyć. A jak mówi przysłowie: " Jak ludzi kupa to i Herkules dupa "
Jednego nie rozumiem - czy dążenie do uzyskania przewagi liczebnej nad przeciwnikiem uważasz co coś złego? Nie daj boże - niehonorowego? Przecież większość kampanii opiera się na takiej taktyce, a kiedy przewagi się nie ma, zmienia się taktykę. W gruncie rzeczy to Niemcy postąpili porażająco głupio. W 1943 r., kiedy sytuacja jeszcze nie była beznadziejna Guderian proponował Hitlerowi zaniechanie wszelkich działań ofensywnych i skoncentrowanie się na odbudowie armii, zarówno pod względem stanów ludzkich jak i technicznych, które mocno ucierpiały po klęsce stalingradzkiej. Hitler jednak zaplanował kolejną ofensywę mimo, że był ostrzegany, że przewaga liczebna będzie tym razem po stronie Rosjan. Stalin natomiast zachował się mądrzej - mimo, że miał przewagę i zdawał sobie z tego sprawę nie zarządził ofensywy, ale zachował się Hannibal pod Cannami (tam przewagę mieli Rzymianie) i wciągnął Niemców w pułapkę. Dokładnie taką samą jak stalingradzka.
"...nic nie wiem...znaczy nie czytałem, bo tv nie oglądam..."
Z forum.
Z forum.
- Belial
- KOMENTATOR

- Reakcje:
- Posty: 2944
- Rejestracja: poniedziałek 01 cze 2015, 07:16
- Lokalizacja: Miasteczko Salem
- Płeć: Demon
- Znak zodiaku:

Re: „Historyczna” farsa w Reims o kapitulacji III Rzeszy
Nie, nie uważam za nic złego czy niehonorowego a wręcz przeciwnie. Nie rozumiemy się. Po prostu ten czołg przez wielu ludzi był/jest idealizowany. to tyle.zerocin pisze: czwartek 09 maja 2019, 20:20Jak napisałem wcześniej - nie sądzę, by można było mówić o tym, że II wojnę wygrały czyjeś czołgi. Wygrywa wojny armia rozumiana jako sprawna machina wojenna. Na froncie wschodnim o zwycięstwie zadecydowała logistyka. Niemcy nie zajęli Moskwy przede wszystkim dlatego, że zaniedbali tę kwestię - albo podeszli do niej zbyt optymistycznie na zasadzie, że jakoś to będzie. Rosjanie natomiast dostali w tym względzie wydatną pomoc od sojuszników i potrafili to wykorzystać.Belial pisze: czwartek 09 maja 2019, 20:01No więc dlatego napisałem że dlatego te czołgi wygrały bo było ich tyle że zalały Niemców, którzy nie nadążali ich niszczyć. A jak mówi przysłowie: " Jak ludzi kupa to i Herkules dupa "
Jednego nie rozumiem - czy dążenie do uzyskania przewagi liczebnej nad przeciwnikiem uważasz co coś złego? Nie daj boże - niehonorowego? Przecież większość kampanii opiera się na takiej taktyce, a kiedy przewagi się nie ma, zmienia się taktykę. W gruncie rzeczy to Niemcy postąpili porażająco głupio. W 1943 r., kiedy sytuacja jeszcze nie była beznadziejna Guderian proponował Hitlerowi zaniechanie wszelkich działań ofensywnych i skoncentrowanie się na odbudowie armii, zarówno pod względem stanów ludzkich jak i technicznych, które mocno ucierpiały po klęsce stalingradzkiej. Hitler jednak zaplanował kolejną ofensywę mimo, że był ostrzegany, że przewaga liczebna będzie tym razem po stronie Rosjan. Stalin natomiast zachował się mądrzej - mimo, że miał przewagę i zdawał sobie z tego sprawę nie zarządził ofensywy, ale zachował się Hannibal pod Cannami (tam przewagę mieli Rzymianie) i wciągnął Niemców w pułapkę. Dokładnie taką samą jak stalingradzka.
Byłem z Legionem,kryłem się w Neronie, byłem też w Judaszu. Imię me Belial.
- imn[a]min
- STAŁY BYWALEC

- Reakcje:
- Posty: 4371
- Rejestracja: wtorek 17 paź 2017, 15:36
- Lokalizacja: Głębia nicości...
- Płeć: facet
- Jestem: ... ASZ
Re: „Historyczna” farsa w Reims o kapitulacji III Rzeszy
Tyle, że gdyby nie te Shermany i front zachodni, to te Twoje T-34 do dziś by pewnie gdzieś na Syberii stacjonowały.Andromeda pisze: czwartek 09 maja 2019, 10:44 Tzw pomoc USA stanowiła tylko 4% potencjału wojennego ZSRR.Tymczasem każdy wróbelek na dachu ćwierka, że to T - 34 wygrały wojnę , a nie nieudaczne Shermany.
Niemców wykończyła walka na dwa fronty, tak samo jak nas w 1939 roku, więc tu jest sedno tematu.