Okradziony z towaru diler David musi w ramach zadośćuczynienia przywieźć z Meksyku dużą dostawę narkotyków. Dla niepoznaki organizuje więc wymyśloną rodzinę.
A potem nie mógł pod górę podjechać... Swoja drogą, jakby nie były popakowane w folię, to fajnie by się na takim łóżku spało... I kwiat jabłoni by się przestał bać...
Karwowski z Uchań, ale on nie żyje. Wypił na raz 10 litrów samogonów i zaczął szaleć po wsi, aż wreszcie ktoś pokazał mu lustro i starzec padł na swój widok jak rażony piorunem.