Strona 3 z 7

Re: W imię Boga, tylko jakiego?

: wtorek 23 paź 2018, 20:00
autor: Belial
krat1 pisze: wtorek 23 paź 2018, 19:56
duch pisze: wtorek 23 paź 2018, 19:44 To rżyj dalej jak osioł, tylko jakbyś mógł w innym kierunku.
//edit to do krat1
Wiem. I dlatego się śmieję. Argumenty jak widać dotarły. Pora na wyzwiska. :-)
Zapewne już naćpany jest.

Re: W imię Boga, tylko jakiego?

: wtorek 23 paź 2018, 20:08
autor: krat1
Belial pisze: wtorek 23 paź 2018, 20:00
krat1 pisze: wtorek 23 paź 2018, 19:56
Wiem. I dlatego się śmieję. Argumenty jak widać dotarły. Pora na wyzwiska. :-)
Zapewne już naćpany jest.
Wracając do tematu. Ludzie w imię Boga robili różne złe rzeczy czasami, ale i wiele dobrych... czasami. Mi się wydaje, że nie trzeba znać niczego aby postępować dobrze. Wystarczy bowiem zamiast głosu rozumu tylko, czasami słuchać też głosu serca.

Re: W imię Boga, tylko jakiego?

: wtorek 23 paź 2018, 20:12
autor: Belial
krat1 pisze: wtorek 23 paź 2018, 20:08
Belial pisze: wtorek 23 paź 2018, 20:00

Zapewne już naćpany jest.
Wracając do tematu. Ludzie w imię Boga robili różne złe rzeczy czasami, ale i wiele dobrych... czasami. Mi się wydaje, że nie trzeba znać niczego aby postępować dobrze. Wystarczy bowiem zamiast głosu rozumu tylko, czasami słuchać też głosu serca.
Wszystko zależy od człowieka i czy jak automat wykonuje to co nakazuje rozum niejako jak zaprogramowany cyborg, czy wsłucha się w uczucia. Przecież np. nie wszyscy Krzyżowcy mordowali w imię Boga innowierców, była masa dezerterów, którzy jak zobaczyli jak wygląda nawracanie na wiarę chrześcijan to uciekali choć rozum nakazywał inaczej. To tylko jeden przykład z wielu.

Re: W imię Boga, tylko jakiego?

: wtorek 23 paź 2018, 20:16
autor: krat1
Belial pisze: wtorek 23 paź 2018, 20:12
krat1 pisze: wtorek 23 paź 2018, 20:08
Wracając do tematu. Ludzie w imię Boga robili różne złe rzeczy czasami, ale i wiele dobrych... czasami. Mi się wydaje, że nie trzeba znać niczego aby postępować dobrze. Wystarczy bowiem zamiast głosu rozumu tylko, czasami słuchać też głosu serca.
Wszystko zależy od człowieka i czy jak automat wykonuje to co nakazuje rozum niejako jak zaprogramowany cyborg, czy wsłucha się w uczucia. Przecież np. nie wszyscy Krzyżowcy mordowali w imię Boga innowierców, była masa dezerterów, którzy jak zobaczyli jak wygląda nawracanie na wiarę chrześcijan to uciekali choć rozum nakazywał inaczej. To tylko jeden przykład z wielu.
Tu mi się przypomina cytat z Lema, z Podróży Ijona Tichego ,, jak się spali i zburzy ich miasta, a ich samych wyrżnie do nogi. to może uda się ocalić religię miłości bliźniego". Dlatego rozum służy człowiekowi zawsze wtedy gdy trzeba wytłumaczyć dlaczego zachowuje się jak zwierze. A uczucia są po to aby zachowywał się jak człowiek. :-)

Re: W imię Boga, tylko jakiego?

: wtorek 23 paź 2018, 20:20
autor: Belial
krat1 pisze: wtorek 23 paź 2018, 20:16
Belial pisze: wtorek 23 paź 2018, 20:12

Wszystko zależy od człowieka i czy jak automat wykonuje to co nakazuje rozum niejako jak zaprogramowany cyborg, czy wsłucha się w uczucia. Przecież np. nie wszyscy Krzyżowcy mordowali w imię Boga innowierców, była masa dezerterów, którzy jak zobaczyli jak wygląda nawracanie na wiarę chrześcijan to uciekali choć rozum nakazywał inaczej. To tylko jeden przykład z wielu.
Tu mi się przypomina cytat z Lema, z Podróży Ijona Tichego ,, jak się spali i zburzy ich miasta, a ich samych wyrżnie do nogi. to może uda się ocalić religię miłości bliźniego". Dlatego rozum służy człowiekowi zawsze wtedy gdy trzeba wytłumaczyć dlaczego zachowuje się jak zwierze. A uczucia są po to aby zachowywał się jak człowiek. :-)
Trafiłeś w przysłowiową dziesiątkę. Nic dodać nic ująć. Brawo :okok:

Re: W imię Boga, tylko jakiego?

: wtorek 23 paź 2018, 20:27
autor: duch
Pobluzgały sobie patusy i mogą sobie dalej swoje bałwanizmy wypisywać, przeświadczone że mają rację.

Czy mi to przeszkadza? No nie. Najgorzej jest gdy lumpy są niezadowolone, wtedy drą się pod oknami.
 ! Wiadomość od : Janusz
@duch za takie słownictwo dostajesz ostrzeżenie na konto... Może to nauczy Cię szanować innych i nie obrażać userów...

Re: W imię Boga, tylko jakiego?

: wtorek 23 paź 2018, 20:29
autor: Belial
duch pisze: wtorek 23 paź 2018, 20:27 Pobluzgały sobie patusy i mogą sobie dalej swoje bałwanizmy wypisywać, przeświadczone że mają rację.

Czy mi to przeszkadza? No nie. Najgorzej jest gdy lumpy są niezadowolone, wtedy drą się pod oknami.
Już kolejna dawka przyjęta ? To zanurz się teraz w swoich narkotycznych wizjach i daj ludziom spokojnie pogadać

Re: W imię Boga, tylko jakiego?

: wtorek 23 paź 2018, 20:35
autor: duch
Nie, jedyne co możesz zrobić to przeprosić za to co zrobiłeś. A najlepiej to jakbyś wrócił tam, gdzie twoje miejsce: za kraty.

Za kratami, w klatce, tam cię trzymali, jak świnię na ubój. Tym jesteś. A to że się chwalisz żeś tam siedział i robił pod siebie, to wynik twojej głupoty, twojego ohydztwa. Oszukali cię, żebyś tam spokojnie siedział.

Nie przeprosisz, i ten drugi też, to ktoś z nas z tego forum zniknie. Tak wam szczerze powiem, że prawdopodobnie ja. Trudno, czegoś takiego tolerować nie mam zamiaru.

No to wybór należy do was.

Re: W imię Boga, tylko jakiego?

: wtorek 23 paź 2018, 20:35
autor: krat1
duch pisze: wtorek 23 paź 2018, 20:27 Pobluzgały sobie patusy i mogą sobie dalej swoje bałwanizmy wypisywać, przeświadczone że mają rację.

Czy mi to przeszkadza? No nie. Najgorzej jest gdy lumpy są niezadowolone, wtedy drą się pod oknami.
Spoko. Jak widać nie zaśniesz do momentu aż z internetu nie zniknie ostatnia osoba co nie ma racji. ;-)

Re: W imię Boga, tylko jakiego?

: wtorek 23 paź 2018, 20:39
autor: Belial
duch pisze: wtorek 23 paź 2018, 20:35 Nie, jedyne co możesz zrobić to przeprosić za to co zrobiłeś. A najlepiej to jakbyś wrócił tam, gdzie twoje miejsce: za kraty.

Za kratami, w klatce, tam cię trzymali, jak świnię na ubój. Tym jesteś. A to że się chwalisz żeś tam siedział i robił pod siebie, to wynik twojej głupoty, twojego ohydztwa. Oszukali cię, żebyś tam spokojnie siedział.

Nie przeprosisz, i ten drugi też, to ktoś z nas z tego forum zniknie. Tak wam szczerze powiem, że prawdopodobnie ja. Trudno, czegoś takiego tolerować nie mam zamiaru.

No to wybór należy do was.
A za co ja mam cię przepraszać, napisałem post a ty mi wyjechałeś z jakimś pedalstwem, patusem ,ćpunem, człowieku i ja mam cię przepraszać ? No chyba cię poniosło. Znasz mnie ? Wiesz co robiłem za kratami ? Na pewno nie robiłem pod siebie jakoś zawsze miałem tam szacunek ale skoro tak śledzisz moje wypowiedzi to powinieneś wiedzieć że to było dosyć dawno i jest to zamknięty u mnie rozdział.
Mam radę dla ciebie, jak jesteś pod wpływem jakiegoś syfu to nie siadaj do klawiatury.