Zooey (Toni Collette) i Alec (Ioan Gruffudd) są małżeństwem z kilkuletnim stażem i od dłuższego czasu bezskutecznie starają się o dziecko.
Pewnego dnia dochodzą do wniosku, że chcą zostać rodzicami, a to, czy dziecko będzie mieć ich geny, nie jest aż tak ważne. Zgłaszają się więc do ośrodka adopcyjnego, składają potrzebne dokumenty i czekają na decyzję. Kilka dni później na ich progu pojawia się Eli (Maurice Cole), nad wiek dojrzały siedmiolatek...
Pewnego dnia dochodzą do wniosku, że chcą zostać rodzicami, a to, czy dziecko będzie mieć ich geny, nie jest aż tak ważne. Zgłaszają się więc do ośrodka adopcyjnego, składają potrzebne dokumenty i czekają na decyzję. Kilka dni później na ich progu pojawia się Eli (Maurice Cole), nad wiek dojrzały siedmiolatek...
Piękny i niezwykle wzruszający film dla całej rodziny wraz z tuzinem chusteczek w końcowej jego części.
Moja ocena 9/10. Gorąco polecam.

