Na zachodzie bez zmian
- Premier02
- UŻYTKOWNIK

- Reakcje:
- Posty: 280
- Rejestracja: wtorek 27 wrz 2022, 07:57
- Płeć: męska
- Jestem: Polak mały
Na zachodzie bez zmian
https://www.filmweb.pl/film/Na+Zachodzi ... 022-430867
Film nie poruszył mnie. Być może zbyt wiele takich filmów już widziałem.
Być może zbyt wiele postaci takich jak niemiecki generał wydający rozkaz do ataku
wiedząc że za kwadrans wejdzie zawieszenie broni gdzieś w życiu mijałem.
W filmie jest generał a w życiu można takiego spotkać "na innych stołkach".
Ostatni z bohaterów ginie na minutę przed wejściem w życie zawieszenia broni.
Ale ogólnie obejrzeć warto.
Film nie poruszył mnie. Być może zbyt wiele takich filmów już widziałem.
Być może zbyt wiele postaci takich jak niemiecki generał wydający rozkaz do ataku
wiedząc że za kwadrans wejdzie zawieszenie broni gdzieś w życiu mijałem.
W filmie jest generał a w życiu można takiego spotkać "na innych stołkach".
Ostatni z bohaterów ginie na minutę przed wejściem w życie zawieszenia broni.
Ale ogólnie obejrzeć warto.
- zerocin
- STAŁY BYWALEC

- Reakcje:
- Posty: 2546
- Rejestracja: piątek 11 mar 2016, 18:33
- Płeć: nieokreślona
Re: Na zachodzie bez zmian
Nie tyle o filmie, co o jego tle.
Do czasu Vedrun największą bitwą I wojny światowej była, dziś niemal kompletnie zapomniana - mimo wielu pamiątek w postaci cmentarzy - bitwa pod Łodzią. Rozegrała się się ona we wczesnej fazie wojny, jesienią 2014 r. W tym samym czasie we Francji Niemcy parli ku morzu, wciąż wykonywali swój "manewr okrążający" wojska francuskie, a na odsiecz obrońcom miał ruszyć wyczekiwany przez nich rosyjski "walec parowy". Do wojny w okopach było jeszcze daleko.
Starcie jest bardzo interesujące dlatego, że żadna ze stron nie popełniła w nim większych błędów taktycznych. Pewne blędy popełniono w ocenie sił przeciwnika. Niemcy w ogóle nieco zlekceważyli Rosjan uważając, że po rozbiciu ich pod Tannerbergiem ponownie łatwo ich pokonają. Ostatecznie wyszło tak, że każda ze stron okazała się być blisko pełnego zwycięstwa, ale też blisko ogromnej klęski. Bitwa pozostała nierozstrzygnięta, a to doprowadziło później do nieoczekiwanych konsekwencji.
Nie będę opisywał szczegółów bitwy - zainteresowani przebiegiem zmagań z pewnością łatwo dotrą do źródeł. Ogólnie napiszę tylko, że w początkowej fazie Niemcy próbowali okrążyć Rosjan na wschód od Łodzi, po czym rozbić i zlikwidować ich zgrupowanie wojsk. Pięć pruskich dywizji nadziało się jednak na kontratak i omal one same nie znalazły się w okrążeniu pod Brzezinami. Ocaliła je nieszczęśliwa dla Rosjan pogoda - niski poziom chmur utrudniał zwiad lotniczy. W ogóle zmagania miały miejsce w koszmarnych warunkach: deszcze, pierwsze mrozy, śnieg...
Starcie okazało się bardzo krwawe. Po obu stronach w ciągu kilku tygodni poniosło śmierć ok. 200 tysięcy ludzi, czyli średnio ginęło ok. 10 tysięcy żołnierzy każdego dnia.
Ale najciekawsze były konsekwencje bitwy. Ogólnie uważa się, że bitwa pozostała nierozstrzygnięta, ale ze wskazaniem na Niemców. Przede wszystkim udało się im powstrzymać marsz Rosjan na Berlin. Gdyby Rosjanie wygrali, na drodze do pruskiej stolicy nie było już żadnych sił, które mogłyby ich zatrzymać. Bez problemu zajęliby miasto i wojna szybko by się zakończyła. Z drugiej strony Niemcy zostali tak mocno osłabieni, że utracili przewagę strategiczną zyskaną po zwycięstwach na Mazurach i zostali zmuszeni do przerzucenia części dywizji z zachodu na wschód, co odciążyło Francuzów.
Inną kwestią pozostaje sprawa polska. Zmagania miały miejsce na naszych ziemiach. Już na początku wojny mogły przynieść wielką klęskę którejś ze stron, katastrofalną w skutkach. Ale czy w takiej sytuacji pojawiłaby się szansa na restytucję polskiego państwa?
Do czasu Vedrun największą bitwą I wojny światowej była, dziś niemal kompletnie zapomniana - mimo wielu pamiątek w postaci cmentarzy - bitwa pod Łodzią. Rozegrała się się ona we wczesnej fazie wojny, jesienią 2014 r. W tym samym czasie we Francji Niemcy parli ku morzu, wciąż wykonywali swój "manewr okrążający" wojska francuskie, a na odsiecz obrońcom miał ruszyć wyczekiwany przez nich rosyjski "walec parowy". Do wojny w okopach było jeszcze daleko.
Starcie jest bardzo interesujące dlatego, że żadna ze stron nie popełniła w nim większych błędów taktycznych. Pewne blędy popełniono w ocenie sił przeciwnika. Niemcy w ogóle nieco zlekceważyli Rosjan uważając, że po rozbiciu ich pod Tannerbergiem ponownie łatwo ich pokonają. Ostatecznie wyszło tak, że każda ze stron okazała się być blisko pełnego zwycięstwa, ale też blisko ogromnej klęski. Bitwa pozostała nierozstrzygnięta, a to doprowadziło później do nieoczekiwanych konsekwencji.
Nie będę opisywał szczegółów bitwy - zainteresowani przebiegiem zmagań z pewnością łatwo dotrą do źródeł. Ogólnie napiszę tylko, że w początkowej fazie Niemcy próbowali okrążyć Rosjan na wschód od Łodzi, po czym rozbić i zlikwidować ich zgrupowanie wojsk. Pięć pruskich dywizji nadziało się jednak na kontratak i omal one same nie znalazły się w okrążeniu pod Brzezinami. Ocaliła je nieszczęśliwa dla Rosjan pogoda - niski poziom chmur utrudniał zwiad lotniczy. W ogóle zmagania miały miejsce w koszmarnych warunkach: deszcze, pierwsze mrozy, śnieg...
Starcie okazało się bardzo krwawe. Po obu stronach w ciągu kilku tygodni poniosło śmierć ok. 200 tysięcy ludzi, czyli średnio ginęło ok. 10 tysięcy żołnierzy każdego dnia.
Ale najciekawsze były konsekwencje bitwy. Ogólnie uważa się, że bitwa pozostała nierozstrzygnięta, ale ze wskazaniem na Niemców. Przede wszystkim udało się im powstrzymać marsz Rosjan na Berlin. Gdyby Rosjanie wygrali, na drodze do pruskiej stolicy nie było już żadnych sił, które mogłyby ich zatrzymać. Bez problemu zajęliby miasto i wojna szybko by się zakończyła. Z drugiej strony Niemcy zostali tak mocno osłabieni, że utracili przewagę strategiczną zyskaną po zwycięstwach na Mazurach i zostali zmuszeni do przerzucenia części dywizji z zachodu na wschód, co odciążyło Francuzów.
Inną kwestią pozostaje sprawa polska. Zmagania miały miejsce na naszych ziemiach. Już na początku wojny mogły przynieść wielką klęskę którejś ze stron, katastrofalną w skutkach. Ale czy w takiej sytuacji pojawiłaby się szansa na restytucję polskiego państwa?
"...nic nie wiem...znaczy nie czytałem, bo tv nie oglądam..."
Z forum.
Z forum.
- Premier02
- UŻYTKOWNIK

- Reakcje:
- Posty: 280
- Rejestracja: wtorek 27 wrz 2022, 07:57
- Płeć: męska
- Jestem: Polak mały
Re: Na zachodzie bez zmian
A co to ma z filmem wspólnego?
- zerocin
- STAŁY BYWALEC

- Reakcje:
- Posty: 2546
- Rejestracja: piątek 11 mar 2016, 18:33
- Płeć: nieokreślona
Re: Na zachodzie bez zmian
Od razu zaznaczyłem, że nie z filmem, tylko z jego jego tłem. Z wydarzeniami, na których się opiera. To, co napisałem, nie wybiega poza tytuł wątku.
Przebieg I wojny światowej jest mało znany, a jej szczególną wyjątkowością jest fakt, że Niemcy przegrały ją mimo, że na ich terytorium nie znalazł się choćby jeden żołnierz obcej armii. Teraz podobnie może być z Rosją...
Przebieg I wojny światowej jest mało znany, a jej szczególną wyjątkowością jest fakt, że Niemcy przegrały ją mimo, że na ich terytorium nie znalazł się choćby jeden żołnierz obcej armii. Teraz podobnie może być z Rosją...
"...nic nie wiem...znaczy nie czytałem, bo tv nie oglądam..."
Z forum.
Z forum.
- gugu77
- KOMENTATOR

- Reakcje:
- Posty: 15651
- Rejestracja: piątek 03 lut 2017, 21:25
- Płeć: nieokreślona
- Jestem: kosmita
Re: Na zachodzie bez zmian
Ksiazka jest zajebista.
Pierwszy film takze.
Drugi ?
Nie widzialem.
Ale z doswiadczenia wiem, ze nowe wersje sa gorsze.
Decyduja ksiegowi, nie artysci...
PS. Sproboje obejrzec.
Pierwszy film takze.
Drugi ?
Nie widzialem.
Ale z doswiadczenia wiem, ze nowe wersje sa gorsze.
Decyduja ksiegowi, nie artysci...
PS. Sproboje obejrzec.
w reku mam roze
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...
- gugu77
- KOMENTATOR

- Reakcje:
- Posty: 15651
- Rejestracja: piątek 03 lut 2017, 21:25
- Płeć: nieokreślona
- Jestem: kosmita
Re: Na zachodzie bez zmian
k..wa !gugu77 pisze: niedziela 20 lis 2022, 11:21 Ksiazka jest zajebista.
Pierwszy film takze.
Drugi ?
Nie widzialem.
Ale z doswiadczenia wiem, ze nowe wersje sa gorsze.
Decyduja ksiegowi, nie artysci...
PS. Sproboje obejrzec.
To pierdzielony netflix...
w reku mam roze
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...
i uszy za duze
a seru moniuszko mi gra...