by mi piór tu nie wyrwali.
Dwa miesiące forum już minęło,
wiec wypada pisać dzieło.
Wpadł tu Kocur i rzekł, by to forum polubić,
wiedzieliśmy już, że nie musi się zbyt trudzić.
Nastawienie na to forum było w normie,
bo Nasz umysł był w szczytowej formie.
W dalszej części regulamin forum został sprecyzowany
i już po pierwszych gorzkich żalach Kocur został rozładowany.
Z czasem organizm domagał się sjesty,
więc nie obyło się bez fiesty.
Raptem Wszyscy się obudziliśmy,
wiedzę Wodzów wchłanialiśmy.
Po rejestracji istotna jest analiza członka,
aby przy Kocurze nie zaliczyć Zonka.
Lili efektywna rozmowa powoduje,
że nawet Kocur odmówić Jej nie próbuje.
Morganka w roli doradcy się krepuje,
gdy jakiś uczestnik cwaniakuje.
Na takie gadki mu pozwolili
i już mu z penisa wywar zrobili.
VIPy czasem problem tu mają,
taki tu los padł na nich - tak uważają.
W poznanym przez Nas około dobowym rytmie,
Kocur czasem coś zbędnego wytnie.
By każdy dzień był bez natręctw, nerwicy,
po co ma Księżna dostać kurwicy.
Jednak i bez pojęcia wiedzy Kocura,
będzie w Nas tkwić forumowa postura.
Aby móc się z niej trochę wyzwolić,
na robienie dobrych min możemy sobie pozwolić.
By Jego nauka nie poszła całkiem w las,
będziemy dobrze planować swój czas.
Więc Nasz Kocurze drogi,
w dyskrecji zachowaj Nasze rogi.
Morganko, Lili, Kochanie,
przyjmijcie z uśmiechem to moje pisanie.
Lubię Was Wszystkich, Morgankę, Lili i Kotka,
za to że zrobił ze mnie Świergotka.






